Trwają przygotowania drużyn piłkarskich do rundy wiosennej. W niedzielę na boisku ze sztuczną nawierzchnią Zgoda Byczyna rozegrała swój kolejny mecz kontrolny z A klasowym LKS Bobrek.

REKLAMA

Od pierwszego gwizdka byczynianie kontrolowali przebieg gry, raz po raz kasując akcję przyjezdnych. Gospodarze, silni w ataku, napierali na bramkę przyjezdnych, stwarzając kilka komfortowych sytuacji. Niestety skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Prostopadła piłka do Łukasza Przebindowskiego nie dosięgnęła celu, gdyż golkiper gości okazał się szybszy od piłkarza Zgody. Strzał przy słupku również trafił w ręce bramkarza przyjezdnych. Bramka padła w 11. min spotkania i jak miało się okazać, był to jedyny gol strzelony przez Byczynę. Akcję zapoczątkował Szymon Ostachowski, który z linii autowej skierował piłkę do środka, gdzie na pozycji stał Krzysztof Bartyzel. Ten sprytnie odegrał do wbiegającego w pole karne Przebindowskiego, który posłał skutecznie piłkę w kierunku bramki. W pierwszej połowie Przebindowski jeszcze raz mógł pokonać bramkarza, ale najpierw obił jego ręce, a na dobitkę posłał piłkę ponad bramką. Strzał Dariusza Bosia był zbyt czytelny i zbyt słaby, by podwyższyć wynik spotkania. Zgoda gra pressingiem i to właśnie wtedy na chwilę przejmują piłkę blisko pola karnego przeciwników, by równie szybko ją stracić. Szybka odpowiedź z pominięciem drugiej linii i było już 1:1. Konrad Kawala jeszcze próbował sparować piłkę na róg, ale strzał po ziemi okazał się za silny na obronę.

W drugiej połowie Bobrek podkreślił swoją przewagę na boisku. Już w 55. minucie Daniela Antkowiaka pokonuje napastnik, który posyła „szczurka” na drugi słupek. Pięć minut później było już 1:3, kiedy zawodnik przyjezdnych trafił na pustą bramkę. Częste zmiany w zespole gospodarzy na nic się zdały. Głodny strzelenia bramki był Paweł Kalinowski. Niestety piłki do napastnika nie trafiały za często, a jak już, to był wtedy mocno kryty. Strzały, które padały ze strony Zgody, były niecelne, a czas grał na korzyść gości. Jedna z ostatnich akcji mogła przynieść jeszcze bramkę dla gospodarzy. Kalinowski podał do Przebindowskiego, a ten chcąc oszukać bramkarza, posłał strzał przy słupku, niestety od zewnętrznej strony. Zgoda Byczyna tę konfrontację przegrywa 1:3

LKS Zgoda Byczyna – LKS Bobrek 1:3 (1:1)
strzelił Przebindowski

jargal

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki