Poznaliśmy nowe szczegóły w sprawie gwałtu i molestowania, których dopuścił się były funkcjonariusz jaworznickiej policji w stosunku do dziewczynki. Tym razem chodzi o zarzuty dla matki dziecka i dyrektor ośrodka interwencji kryzysowej.

Matka poszkodowanej dziewczynki przyznała, że nie zgłosiła sprawy wykorzystywania do prokuratury – była przekonana, że zrobi to ośrodek interwencji kryzysowej, do którego się zgłosiła z córką.

Co więcej, dyrektor ośrodka również nie zgłosiła przestępstwa. Obu kobietom prokuratura postawiła zarzuty.

REKLAMA

Według ustaleń śledczych, dziewczynka z Jaworzna, obecnie 9-latka, była wykorzystywana seksualnie przez Jacka K. – byłego funkcjonariusza policji i męża koleżanki matki poszkodowanej dziewczynki – przez cztery lata, od 2014 do 2018 roku. Do wielokrotnego molestowania i gwałtu dochodzić miało w domu Jacka K.

O krzywdzie dziecka miało wiedzieć wielu dorosłych, ale tylko nauczyciele dziewczynki zareagowali prawidłowo – szkoła powiadomiła prokuraturę zaraz po tym, jak dziecko zaczęło się skarżyć na Jacka K.

Prokuratura Rejonowa w Tychach postanowiła wszcząć osobne postępowanie w stosunku do osób, które wiedziały o przestępstwie, a które nie powiadomiły organów ścigania.

Matka dziewczynki, Anna K., usłyszała zarzut z artykułu 240 paragraf 1 Kodeksu karnego, który brzmi “Kto, mając wiarygodną wiadomość o karalnym przygotowaniu albo usiłowaniu lub dokonaniu czynu zabronionego (…), nie zawiadamia niezwłocznie organu powołanego do ścigania przestępstw, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Jak powiedziała Monika Stalmach, prokurator rejonowa w Tychach, od swojej siostry matka dziewczynki wiedziała, że jej dziecko jest ofiarą molestowania seksualnego, a nawet gwałtu. Przyznała się do tego.
Dziewczynka skarżyła się swojej cioci na Jacka K., nie chcąc sprawiać mamie przykrości. Ciocia dziewczynki wielokrotnie przekazywała swojej siostrze, Annie K., co usłyszała od dziecka.
Jak powiedziała prokurator, Anna K. stwierdziła, że w trakcie wizyty w Ośrodku Interwencji Kryzysowej w Jaworznie nie poinformowano jej o tym, co po winna zrobić. Miała powiedzieć, że nie jest urzędem, i była przekonana, że urząd zgłosi sprawę za nią. Przyznała też, że córka wielokrotnie wypytywała ją, kiedy wreszcie zgłosi sprawę, na co odpowiadała “jutro”. Co więcej, nadal bywała z dziewczynką w domu byłego policjanta, ale jak twierdzi, miała dziecko pod kontrolą.
Również dyrektor Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Jaworznie, Barbara O., usłyszała zarzuty, w tym wypadku z artykułu 231 Kodeksu karnego “Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.
Jak twierdzi prokurator, już w 2014, kiedy matka z dziewczynką po raz pierwszy zjawiły się w ośrodku, dyrektor ośrodka miała pierwszy sygnał, że dziewczynka może być wykorzystywana seksualnie.
Zdaniem prokuratury, nie tylko nie zawiadomiła organów ścigania o podejrzeniu molestowania seksualnego, ale również dopuściła do utraty istotnego dowodu w sprawie, czyli nagrania rozmowy z 2014 roku pomiędzy molestowaną dziewczynką a psychologiem.
Nie jest wiadomo, co stało się z nagraniem, a Barbara O., nie przyznała się do zarzucanych czynów oraz odmówiła składania wyjaśnień.

W rozmowie z portalem tvn24 sprzed kilku miesięcy Barbara O. przekonywała z kolei, że

“nie uzyskaliśmy jakichkolwiek faktów, które w sposób uzasadniony mogłyby wskazywać na jakiś czyn karalny i co moglibyśmy przekazać organom ścigania”.
Matce i urzędniczce grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Zarzuty mogą usłyszeć też inne osoby, które mogły wiedzieć o przestępstwie, a nie powiadomiły organów ścigania.
Przypomnijmy, że Jackowi K. postawiono zarzuty gwałtu przy użyciu podstępu, dopuszczenia się innych czynności seksualnych wobec dziewczynki, doprowadzenia jej do wykonania takiej czynności, prezentowania treści pornograficznych, kierowania gróźb karalnych wobec dziewczynki. Jego sprawa wkrótce powinna się zakończyć.

Funkcjonariusz jaworznickiej drogówki podejrzany o zgwałcenie 6-latki

Prokuratura oskarża byłego policjanta o gwałt na 6-letniej dziewczynce

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki