Natalia Tarabuła – Kamińska jest rodowitą Jaworznianką. Praktycznie całe życie spędziła w Jaworznie, oprócz studiów w Krakowie, o którym mówi, że to jej drugie ukochane miasto.

REKLAMA

Jest oligofrenopedagogiem, terapeutką pedagogiczną, terapeutką wczesnego wspomagania rozwoju dziecka, terapeutką behawioralną, nauczycielem języka polskiego, nauczycielem edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej oraz wykładowcą akademicki z zakresu pedagogiki specjalnej. Prywatnie to szczęśliwa mama czteroletniej Julii. Silna kobieta z dużym poczuciem humoru i z jeszcze większym dystansem do świata i samej siebie.

Była redaktorem i korektorem internetowego magazynu „Touche”. Autorka trzech publikacji naukowych. Marzy o wydaniu książki dla dzieci. – W mojej głowie kiełkują powoli „bajkowe” pomysły – mówi. – Dużo z nich „rodzi się” podczas niesamowitych zabaw z córką. To Julia jest dla mnie największą inspiracją do życia.

Obecnie pracuje w Szkole Podstawowej nr 11 w Pieczyskach. – To moja szkoła, która ukształtowała mnie jako człowieka i pedagoga – mówi. – Bycie nauczycielem nie jest łatwe, bowiem nie chodzi tu wyłącznie o naukę. Dzieci trzeba tak wychowywać, aby podawały sobie ręce, a nie podstawiały nogi.

Najważniejsi dla niej są ludzie. Jak sama mawia: w życiu można wybrać drogę, którą się pójdzie, ale nigdy ludzi, których się na niej spotyka. Natalia ma to szczęście spotykać wyłącznie dobrych ludzi, których historią jest zawsze zafascynowana. – Tylu ilu ludzi, tyle historii – mówi. – Odkąd pamiętam przyciągałam ludzi, którzy po prostu „chcieli się wygadać”, a ja lubię słuchać i staram się zawsze ludzi „usłyszeć”, a w razie potrzeby także pomagać. – dodaje.

Natalia uwielbia filmy i książki. – Trudno się dziwić – wyjaśnia. – Ktoś kiedyś powiedział, że dobra książka to chleb żywiący umysł i duszę. Więc w wolnym czasie właśnie w ten sposób „dokarmiam” swoje wnętrze, a moim ulubionym pisarzem jest niezmiennie Paulo Coelho. Odpoczywam również przy dźwiękach dobrej muzyki. A nade wszystko uwielbiam piosenki Myslovitz. Jakbym mogła wybrać dobry film na wieczór, to tylko taki z Tomem Hanksem albo Jerzym Stuhrem, to moi ulubieni aktorzy. Lubię również odpoczywać aktywnie, co zaowocowało pomysłem utworzenia dzielnicowego klubu nordic walking o nazwie „Pieszyska” – projekt ten jest w fazie realizacji.

Pasją Natalii jest również teatr. – Lubię zarówno być widzem, jak i aktorem czy reżyserem – mówi. – Często podejmuję rożne przedsięwzięcia teatralne, głównie gdy chodzi o pracę z osobami niepełnosprawnymi – z takimi osobami inaczej się gra, inaczej się czuje, inaczej się interpretuje teatr i rzeczywistość. Przy nich i z nimi człowiek staje się bardziej wrażliwym na otaczający nas świat.

Natalia kocha zwierzęta. – Posiadanie dużej gromadki zwierzaków domowych zawdzięczam wyłącznie córce Julce, która namówiła mnie na zostanie posiadaczem świnki morskiej, dwóch królików i rybki. Teraz marzymy o psie. – dodaje. – Od niedawna moje zainteresowania popłynęły także w nieco innym kierunku – zdradza Natalia – … smacznym i kulinarnym. A to za sprawą tego, że byłam współorganizatorką 28 finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Jaworznie pod hasłem: Kulinarny Ogień dla WOŚP.

Codziennie Natalia dziwi się światu i jak sama mówi, nadal wierzy w ludzi – W dzisiejszym świecie niestety panuje ogólny niesmak – twierdzi – bo pożeramy się nawzajem, ale ciągle i wciąż wierzę w to, że „człowiek człowiekowi człowiekiem”. Ważnym jest aby się nie poddawać, bo życie jest piękne i wszystko w życiu jest możliwe – a co nie jest, zajmuje tylko trochę więcej czasu.

- REKLAMA - Zewnętrzne linki