Poradzilibyście sobie z takim dyktandem? Za nami Ortograficzne Mistrzostwa Jaworzna!

„W niebiańskiej krainie nastał potężny chaos. Chóry zastępów anielskich zdążały do Świętego Mikołaja, by przerwać mu jego niebiański harmonogram prac…” – tak zaczęło się dyktando na XVII Mistrzostwach Ortograficznych Jaworzna im. Krystyny Bochenek.

REKLAMA

Mistrzostwa mają swój stały punkt w kalendarzu entuzjastów językowych łamigłówek. Jak co roku – mają też swój zdecydowanie wysoki poziom.

Było też o brandingu, mikołajowej hagiografii i szeroko postrzeganym public relations. Jak powstawał teks, tłumaczy jego autorka.

tekst tegorocznego dyktanda: 

Święty Mikołaj kontratakuje!
W niebiańskiej krainie nastał potężny chaos. Chóry zastępów anielskich zdążały do
Świętego Mikołaja, by przerwać mu jego niebiański harmonogram prac. Na co dzień Mikołaj
krzątał się bowiem już od brzasku porannej jutrzenki.
– Święty Mikołaju! Ile lat jeszcze będziesz przyzwalać na tak haniebne podszywanie się
pod Twoje indywiduum? Toż to niegodne, uwłaczające! Co za blamaż!
Święty łypnął okiem za rozsrożone anielskie stworzenia. Na ich twarzach nie
brakowało zgryzoty.
– Cóż to się wydarzyło? Co Was tak rozeźliło? – próbował wysondować Święty.
Anioły przedrzeźniały się i przekrzykiwały jeden przez drugiego. Ich przesławna
anielska autokontrola zdawała się być nadwyrężona. Okazało się bowiem, że kolejny już rok
anioły przypatrywały się okołoświątecznym poczynaniom ziemskich istot.
Mikołaj nachylił głowę i nie mógł wyjść ze zdumienia. Rwał włosy z brody i
wykrzykiwał wniebogłosy:
– Co z moim brandingiem? Co z kreacją wizerunku? Cóż to za wielkogabarytowe
krasnale mianujące się moim imieniem? Przechadzają się wte i wewte, pohukując
arcydziwne “Ho, ho, ho”. Tyle lat wysiłku i harówki! Tyle poświęceń i wyrzeczeń!
Wioski Świętego Mikołaja? Co za kogel – mogel! Wszak ja nigdy własnej wioski nie
posiadałem. Renifery? Gdzież w Licji zobaczyłbyś takie zwierzę? Rudolf
Czerwonosy? A cóż to za kreatura? Na Boga! Kim jest ta stara kobieta w wiosce
Świętego Mikołaja? Że żona? Toż to potwarz! Nie dość, że jejmość wygląda
naprawdę karykaturalnie, to przecież ja nie posiadałem małżonki. To już nie są trele-
morele. To zarzuty, kalumnie i niebosiężne inkryminacje!
Sprawą nadszarpniętego wizerunku Świętego Mikołaja postanowili się zająć także inni.
Trzeba Wam bowiem wiedzieć, że hagiografia mówi także o innych Świętych Mikołajach.
Towarzystwo to zasila między innymi dwóch Holendrów i jeden Chorwat. Mając na
względzie istotę świętych obcowania, wszyscy zaczęli rozważać zejście pośród ziemian.
Święty Mikołaj z rodu Romanowów zasugerował, by wpierw podążyć do najbliższej agencji
public relations.

Czy się to komuś podoba, czy nie – ortografia języka polskiego ma to do siebie, że jest potrzebna. Choćby po to, żeby wyłonić jej mistrza w tak ciekawy sposób.

FINALIŚCI:
szkoła podstawowa:

MISTRZ ORTOGRAFII – Patrycja Kuzera SP 2
II miejsce – Izabela Ciołczyk SP 20
III miejsce – Adam Halski SP 20

szkoła ponadpodstawowa:

MISTRZ ORTOGRAFII – Natalia Chlipała LO 1
II MIEJSCE – Jakub Jamrozik ZSP 3
III miejsce Mateusz Żegleń ZSP 2

 

- REKLAMA - Zewnętrzne linki