Sobotnie derby między LKS-m Zgoda Byczyna a LKS-em Ciężkowianka Jaworzno przeszły do historii. W hicie jesieni nie zabrakło bramek, a tych gospodarze spotkania strzelili więcej.

REKLAMA

Licznie zgromadzeni kibice mogli liczyć na ogrom emocji, zwłaszcza w końcówce spotkania. Cała pierwsza połowa również dostarczyła kibicom wielu wrażeń. Już w 4. minucie wyborową akcją popisała się dwójka zawodników Zgody. Wymiana piłki między Łukaszem Przebindowskim i Pawłem Kalinowskim wprawiła w zakłopotanie obronę przyjezdnych. Kalinowski wyszedł na czystą pozycję i skutecznie uderzył w kierunku bramki. Po zdobyciu pierwszego gola, gospodarze jakby cofnęli się na swoją połowę, a „Ciężkowicki Walec” zaczął mocniej napierać. Kapitan drużyny Szymon Pieczka sprawdził czujność golkipera gospodarzy. Daniel Antkowiak stanął na wysokości zadania i wybronił strzał po ziemi. Tymczasem Kalinowski jeszcze raz spróbował szczęścia, ale jego strzał został zablokowany. W 10. minucie stało się to, czego można było się spodziewać po zaciętym meczu. Ciężkowianka wyrównuje za sprawą Mariusza Biela. Silny strzał przy słupku i tym razem Antkowiak nie miał nic do powiedzenia. Gra nabierała tempa. Coraz więcej akcji i ciekawych zagrywek obu drużyn, coraz więcej emocji. Akcja przeniosła się na połowę gości. Piłka po prawej stronie boiska, dogranie w pole karne i uderzenie głową przez Marka Zielińskiego. Po tym strzale w 17. minucie Zgoda znowu wyszła na prowadzenie. Ciężkowianka ciężko pracowała nad odrobieniem strat. Okazję na wyrównanie miał Mateusz Chrząścik, ale po jego silnym strzale Antkowiak przeniósł piłkę nad poprzeczką. Akcje toczyły się raz pod bramką Zgody, raz po drugiej stronie. Tam właśnie doszło do kolejnej stuprocentowej, wykorzystanej sytuacji. Paweł Jaromin szarżuje lewą stroną boiska, a kiedy widzi, wbiegających w pole bramkowe – Kalinowskiego i Przebindowskiego, dośrodkowuje. Przebindowski znalazł się w tym miejscu, co powinien i od kolejnej bramki nie było już odwrotu. Biel jeszcze próbował strzelić z wolnego, ale piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Zgody.

W drugiej połowie gospodarze starali się grać spokojniej, co nie oznaczało, że nie próbowali podwyższyć wyniku. Zieliński mknął przez boisko i podał do Kalinowskiego, który mógł strzelić, ale tym razem nie opanował piłki, pilnowany przez obronę przeciwników. Jeszcze raz próbował strzelić przy słupku, ale broniący Maciej Ciołczyk sparował piłkę na róg. Świetny strzał oddał Szymon Ostachowski, ale i tym razem interwencja bramkarza gości okazała się skuteczna. Ciężkowianka również intensywnie pracowała, ale ciągle nie osiągała swojego celu i konto bramkowe pozostawało bez zmian. Kiedy wydawało się, że już nic nieoczekiwanego nie może się stać, w doliczonym już czasie gry doszło do prawdziwego armagedonu. Nacisk Ciężkowianki zaowocował strzałem, ale piłka obiła poprzeczkę. Na dobitce znalazł się Tomasz Warzecha i wykorzystał sytuację. Po zdobytym golu nadzieja na wyrównanie urosła, ale trzeba było to zrobić szybko, bo czas nieubłaganie zmierzał do końca. Chwilę później, po wznowieniu przez byczynian, piłka znowu znalazła się w posiadaniu przeciwników. Heroiczny atak na bramkę o mały włos zakończyłby się powodzeniem. Po dośrodkowaniu i zamieszaniu w polu karnym piłka wylądowała na głowie Piotra Worowicza, który oddał strzał w kierunku bramki. Tylko przytomna interwencja Zielińskiego i Kamila Krawczyka uratowała Zgodę przed utratą zwycięstwa. Po ciężkim meczu Zgoda Byczyna wychodzi zwycięsko w derbach z Ciężkowianką Jaworzno, wygrywając 3:2.

W czołówce tabeli chrzanowskiej A klasy jest naprawdę ciasno. SPRiN Regulice mają jeszcze zaległy mecz, ale już wiemy, że nie uda się im zagrozić pozycji lidera, którą na koniec rundy jesiennej odzyskała Zgoda Byczyna. Tyle samo punktów co Zgoda ma Błyskawica Myślachowice, ale w bezpośredniej konfrontacji to lider wyszedł zwycięsko.

LKS Zgoda Byczyna – LKS Ciężkowianka Jaworzno 3:2 (3:1)
Kalinowski 4′, Biel 10′, Zieliński 17′, Przebindowski 29′, Wrzecha 90+1′

Zgoda: Antkowiak (GK), Zielinski, T. Jaromin (Ostachowski 70′), P. Jaromin (S. Jaromin 59′), Krawczyk, Siewniak, Kempka, Boś (C), Kalinowski, Przebindowski, Fitał (Bartyzel 63′).

Ciężkowianka: Ciołczyk (GK), Biel (K. Warzecha 67′), D. Radomski, Molenda (Fijołek 70′), M. Radomski, Chrząścik, T. Warzecha, Rzeszutko, Woronowicz, Pieczka (C), Jochymek.

kartki: Fitał, Kempka, Kalinowski

sędziowali: P. Kubiczek (s. gł.), M. Mróz, P. Franczyk (KS Olkusz)

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki