Początek listopada okazał się bardzo udany dla koszykarzy MCKiS. Jaworznianie w Dzień Zaduszny przed własną publicznością pokonali 67:56 ekipę z Rybnika.

REKLAMA

Pod dwóch z rzędu porażkach podopieczni trenera Bilińskiego liczyli, że przed własną publicznością zdołają sięgnąć po komplet punktów. I tym razem się nie przeliczyli. Chociaż spotkanie z MKKS Rybnik do łatwych nie należało, to jaworznianie wyszli z niego obronną ręką.

Sokoły cały borykają się z drobnymi kadrowymi problemami, a trener Biliński nie może korzystać z wszystkich swoich najlepszych zawodników, w tym przede wszystkim z Dawida Grochowskiego. Mimo to zespół gra nieźle i dość regularnie punktuje. Po słabszym końcu października jaworznianie z dużymi nadziejami przystąpili do starcia z zespołem z Rybnika. Goście dość nieoczekiwanie w pierwszej kwarcie przejęli inicjatywę i korzystając ze sporej nieskuteczności graczy z Jaworzna, zaczęli budować swoją przewagę. Wygrana rybniczan 17:8 zaskoczyła miejscowych, ale MCKiS szybko wrócił do lepszej gry, a skuteczność uległa poprawie. Dzięki temu na przerwę oba zespoły schodziły już przy remisie 29:29. Trzecia kwarta była bardzo zacięta. W początkowej fazie nieco więcej z gry mieli rybniczanie, ale nie potrafili przełożyć tego na punkty i pudłowali na potęgę. MCKiS tymczasem skrupulatnie gromadził punkty, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Dopiero w samej końcówce celna trójka w wykonaniu Rafała Koczego dała gościom zwycięstwo 18:16 i skromne dwupunktowe prowadzenie. Wojnę nerwów lepiej wytrzymali gospodarze, którzy w ostatniej kwarcie wrzucili wyższy bieg. Dwanaście punktów z rzędu zdobytych przez Sokoły zupełnie zaskoczyło koszykarzy z Rybnika. Goście starali się jeszcze ratować wynik, ale MKCiS w pełni już przejął kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie i trzymał rywali na dystans, korzystając jeszcze z ich błędów. Ostatecznie MCKiS wygrał 22:9 i cały mecz 67:56.

Po tej wygranej MCKiS zajmuje 6. miejsce w tabeli, ale traci zaledwie punkt do wicelidera. Tym razem najlepszy na parkiecie okazał się Sebastian Dusiło, który skompletował double-double w postaci 12 punktów i 11 zbiórek, do czego dołożył jeszcze jedną asystę. Najwięcej punktów dla Sokołów zdobył za to Mateusz Nowacki, który zaliczył 15 oczek, a do tego dopisał 9 zbiórek i 1 asystę.

W następnej kolejce MCKiS czeka daleki wyjazd do Jarosławia na starcie z tamtejszą drużyną AZS PWSTE. Ekipa z Podkarpacia w tym sezonie radzi sobie dość słabo i jak na razie wygrała tylko dwa spotkania na siedem rozegranych. Jaworznianie chcą gonić czołówkę i postarają się wrócić z kompletem punktów, co wydaje się zresztą całkiem prawdopodobne.

MCKiS Jaworzno – MKKS Rybnik 67:56
(8:17, 21:12, 16:18, 22:9)

DK

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki