Plany reorganizacji szkół w Jaworznie zostały dzięki protestom wstrzymane. Prezydent Jaworzna Paweł Silbert udzielił wywiadu jednemu z jaworznickich portali, z którego dowiemy się, jak sprawa wygląda z jego perspektywy.

REKLAMA

Zapytany o wstrzymanie reorganizacji szkół prezydent powiedział, że do sprawy będzie trzeba prędzej czy później wrócić. Twierdzi, że na decyzję miało wpływ eskalowanie emocji i nie widział możliwości prowadzenia dalszych rozmów. Powiedział, że zostały przekroczone granice, w których można prowadzić rzeczową debatę. Martwi go samopoczucie uczniów, rodziców i pracowników szkół, którym, jak powiedział, taka atmosfera na pewno nie służy. Poskarżył się też na falę hejtu, która miała się wylać na niego i bliskie mu osoby.

Zaznaczył też, że debata na pewno powróci. Powiedział, że czym później władze zabiorą się za reformę, tym gorzej – nie będzie pracy dla nauczycieli, szkoły opustoszeją z powodu braku uczniów. Prezydent liczy na dalsze rozmowy w przyszłości, jednakże już w spokojniejszych nastrojach.

Prezydent powiedział również, że nie ma możliwości uniknięcia zmian w jaworznickiej oświacie. Różnicę między wysokością subwencji oświatowych a kwotą potrzebną na rozsądne prowadzenie placówek edukacyjnych wskazuje jako główną przyczynę. Niekorzystna demografia również miałaby odegrać rolę w zmianach. Dlatego, twierdzi prezydent, rozmowę o reorganizacji chciano rozpocząć odpowiednio wcześnie. Potrzeba zmian to także skutek zmieniających się trendów i innego niż kilka lat temu rynku pracy,  twierdzi prezydent. Widać potrzebę kształcenia zawodowego w szkołach branżowych i technikach.

Dodaje, że pomysł reorganizacji szkół polegał na łączeniu placówek tego samego typu. Ze względów prawnych przed taką zmianą konieczna jest wcześniejsza likwidacja szkoły. Wydaje mu się, że to słowo “likwidacja” najbardziej przeraziło ludzi. Stwierdził, że dobre placówki powinny zostać połączone, tak aby stworzyć jeszcze lepsze warunki. Chciano przenosić całe oddziały szkół, wraz z nauczycielami. Prezydent dodał, że w nowych budynkach uczniowie mieliby dostęp do znacznie lepszej infrastruktury sportowej. Przeprowadzenie zmian miałoby pozwolić na utworzenie przedszkola dla 150 dzieci szkołę branżową drugiego stopnia. Nową siedzibę miałaby też Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna.

Silbert dodał, że wytypowano placówki, które w najbliższych latach będą miały największe problemy z utworzeniem oddziałów, naborem uczniów i utrzymaniem kadry pedagogicznej. Wskazał SP nr 9 jako szkołę, która będzie miał problemy z naborem do klas pierwszych. ZSO przy ul. Towarowej czy Szkołą Podstawową nr 7 mają z kolei stwarzać problemy polegające na utrzymaniu zbyt dużych kompleksów szkolnych.

Prezydent powiedział, że trudna debata o stanie jaworznickiego szkolnictwa jest dopiero przed nami. Mówi, że jest otwarty i liczy, że uda się wypracować skuteczne i racjonalne rozwiązania. Dodaje, że ostanie wydarzenia były dla niego lekcją. Jednak wiele wskazuje na to, że miasto nie będzie w stanie zapewnić kadrze pedagogicznej i dyrektorom takiego komfortu, jaki mieli do tej pory. A przecież funkcjonowanie placówek spoczywa na barkach dyrektorów, zakończył prezydent.

Reorganizacja jaworznickich szkół – jak miały wyglądać szkoły po zmianach

 

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki