Czy drewniane obrzeża ogrodowe to praktyczny pomysł?

REKLAMA

Tworzenie własnego ogrodu krok po kroku wiąże się z różnego rodzaju decyzjami, z których każda – nawet najmniejsza – będzie miała duży wpływ na ostateczny kształt i wygląd naszego podwórka. Obrzeże ogrodowe zastosowane na nim może stanowić akcent, ale może też być główną, niekwestionowaną ozdobą. Wybór należy do nas.

Obrzeże ogrodowe w ogródku wiejskim

Określenie „wiejski” już dawno przestało robić przykre, obraźliwe znaczenie i coraz więcej osób kojarzy ten wyraz raczej z sielskim obrazem wiejskiego, zadbanego podwórka, na którym można znaleźć zarówno psa na łańcuchu, jak i gotowy do umycia traktor. Na każdym z tych obrazków odnajdziemy też lekko zarośnięty ogródek warzywny, który doskonale oddzielone poprzez drewniane obrzeże ogrodowe w postaci tradycyjnych sztachet pięknie spełnia swoją podstawową funkcję, jaką jest zapewnienie rodzinie podstawowych warzyw potrzebnych do wzbogacenia ich codziennej diety. Drewniane obrzeża ogrodowe doskonale spełniają zadanie oddzielenie od siebie różnego rodzajów obszarów, które pełnią zupełnie inne funkcje.

Do takich drewnianych obrzeży można zaliczyć:

• tradycyjne sztachety wysokości 80 do 100 cm – idealne jako ogrodzenie warzywników,
• niskie, 30 cm sztachetki – świetne do wydzielania podwórkowych rabatek,
• złożone z poziomo pozbijanych desek, około 150 cm płoty – jako zagrody dla zwierząt, których wysokość zależy od gatunku, jaki chcemy przytrzymać w określonym miejscu.

Jeżeli chcemy zastosować w naszym ogrodzie tego typu obrzeże, musimy pamiętać, że drewno jest wymagające i, aby pozostało z nami na dłużej, musimy go najpierw przygotować.

Obrzeże ogrodowe – jak przygotować drewno

Jeśli mamy wysoki budżet i mało czasu na pracę zdecydujmy się na zakup impregnowanego ciśnieniowo oraz pomalowanego specjalnym preparatem ochronnym płotu, który będzie również idealnie dopasowany do miejsca, które chcemy ogrodzić. Obrzeże ogrodowe, które jednak zakupi większość z nas, będzie jedynie gotowe do dalszej obróbki – cena takiego płotu lub płatka zdecydowanie wygrywa z niezwykle wywindowaną kwotą za płoty już gotowe. Poza wszystkim – odrobina pracy ręcznej jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Zwłaszcza na własnym podwórku i na własną korzyść.

Decydując się na obrobienie drewna, musimy zakupić impregnat, bejcę, lakier, papier ścierny, pędzel, kilka bawełnianych szmatek – które tak naprawdę można stworzyć ze zniszczonych domowych tekstyliów – oraz cierpliwość i kilka dni na wykonanie przedsięwzięcia. Pierwszym krokiem jest pomalowanie płotu impregnatem, który zwany jest również preparatem pleśnio-, wilogocio-, ogdnio- i szkodnikoodpornym, bez którego malowanie na kolor będzie zupełnie bez sensu. Kolejnym etapem jest wykorzystanie bejcy, szmatki, pędzla i drobnego papieru ściernego. Aby uzyskać wymarzony kolor, należy przeciągnąć bejcą po drewnie nawet kilka razy. Aby uzyskać widoczny rysunek słojów, wystarczy nanieść bejcę pędzlem i przetrzeć szmatką. Przy ostatniej warstwie warto przejechać lekko po powierzchni naszego obrzeża papierem ściernym, dzięki czemu ujednolicimy jego powierzchnię. Ostatnim etapem jest lakierowanie, które trzeba wykonać ostrożnie, powoli i zgodnie z instrukcją dostępną na opakowaniu lakieru.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki