List od radnej Barbary Sikory, który jest echem dyskusji która odbyła się na sesji rady miasta.

ZAWÓD I PREZYDENTURA

REKLAMA

Bibliotekarka na prezydenta? – takie zdanie powiedział do mnie, podczas sesji nadzwyczajnej, pan prezydent Silbert. O co mu chodziło, z tą bibliotekarką w dyskusji o likwidacji szkół, nie wiem. Zresztą mówił i mówił, dużo, także nie na temat. Pouczał, polecał książkę do przeczytania, znakomitemu licealiście, zachęcał do oglądania „Rzeźni” Polańskiego, żeby rodzice też coś zrozumieli.

Nie miał w sobie takiego wyczucia, że ważny, obszerny temat wielogodzinnej sesji: likwidacja szkół, wymaga jasnych, konkretnych wypowiedzi, choćby przez szacunek dla mieszkańców zainteresowanych sprawą.

Bibliotekarką byłam rzeczywiście, kiedy startowałam na prezydenta Jaworzna. Nie dochował pan radny Silbert, wierności naszemu klubowi radnych, który nazywał się Akcja Wyborcza Solidarność. Zatem wystartowałam przeciw niemu. Był rok 2002. A teraz na sesji słyszę skierowane do mnie zdanie: bibliotekarka na prezydenta. I co, że bibliotekarka – pomyślałam. Nie zamierzałam w tej sprawie, na sali sesyjnej zabierać głosu. Szkoda czasu.

A tu w telefonie zabłysło. Ktoś oglądający sesje przysłał mi pytanie: jaki był zawód pana Silberta, kiedy w roku 2002 startował na prezydenta? – niech pani zapyta. Wprawdzie pytanie nie dotyczyło likwidowanych szkół, ale właśnie ten inny temat, poruszył na sesji pan prezydent, więc zapytałam. Nie dowiedziałam się. Możliwe, że nie miał żadnego zawodu? Nie chciał powiedzieć?

Po sesji mieszkańcy zainteresowali się sprawą. I tak mnie poinformowali. Na Gigancie miał pracownię złotniczą, był szlifierzem kamieni. Piękny to zawód – oznajmiłam. Wybitni tworzą arcydzieła. Emerytowany pracownik elektrowni powiedział, że był pracownikiem fizycznym tzw. „mazutowy”. Też pięknie, najważniejsze, to dobrze wykonywać swoją pracę.

Każda profesja jest dobra i nie jest przeszkodą w starcie na urząd prezydenta. Nawet dyplom wyższej uczelni, nie jest, i pewnie nie był potrzebny panu Silbertowi do wyborczego zwycięstwa. Został prezydentem. Znalazł się wśród dobrze przygotowanych do zawodu urzędników, z doświadczeniem, z osiągnięciami. Ekonomiści, prawnicy, specjaliści z wielu dziedzin. Jakie były ich profesje wiem, a jaki był wykonywany zawód pana Silberta, kiedy startował w 2002 roku na prezydenta? Nie wiem.

Poproszę jeszcze raz, teraz w interpelacji radnej, aby odpowiedziano mi na pytanie mieszkańca – za moim pośrednictwem – na sesji skierowane do pana prezydenta.

Barbara Sikora
radna Rady Miejskiej

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

13 KOMENTARZE

  1. Panią Sikorę pamiętam doskonale jak przyjmowała kwiaty i prowadziła układy z komunistą towarzyszem Marianem Tarabułą i można by powiedzieć ,tyle w temacie co do tej pani . Wypominanie prezydentowi ,ze był pracownikiem fizycznym świadczy o “poziomie” tej “damy ” i wiele o niej mówi. Prezydent Silbert jaki jest każdy widz, ma różne wady . Tym nie mniej oczekuję od niego by był dobrym gospodarzem w mieście i o tym trzeba dyskutować, a nie o tym czy jest uprzejmy ,kulturalny itd .Pani Sikora gdzie się nie pojawi tam próbuje kreować się na jedyną zatroskaną i sprawiedliwą .Nigdy nie opuści okazji by pokazać swą nienawiść do Prezydenta Silberta .Po tym jak zdradziła swoich wyborów zadając się z towarzyszami z PZPR jest wiarygodność jest mniej niż zero.

  2. Można o tym dyskutować ,ale to temat oboczny. Marian Tarabuła był bardzo miły i kulturalny i co z tego wynikało dla miasta .Od Prezydenta oczekuje ,dobrego administrowania mieniem komunalnym ,trafnych decyzji .Niezależnie co myślimy o charakterze polemicznym Prezydenta i stylu jego rządzenia to ISTOTĄ jest to ,że w Jaworznie za jego czasów wydarzyło się wiele dobrego, ale też są rzeczy fatalne i absurdalne. Argumenty ad personam ,nie mają cech argumentów merytorycznych bowiem nie dyskutujemy o Pawle Silbercie ale o decyzjach Prezydenta Miasta

  3. Powtórzę .Prezydent Marian Tarabuła był bardzo uprzejmy ,tylko Jaworzno grzęzło w stagnacji. Prezydent Silbert jaki jest każdy widzi ,ale nie można mu odmówić wielu zasług dla naszego miasta . Po prostu nie ma to znaczenia dla infrastruktury miejskiej czy prezydent jest grzeczny i dobrze wychowany czy tez ma w tym zakresie braki. Przez grzeczność i bon ton Prezydenta nie polepszy się sytuacja w mieście

  4. A co ja jako mieszkaniec ,będę miał z tego czy on miły czy niemiły ? To okoliczność indyferentna z punktu widzenia mieszkańca Jaworzna ,on nie występuje jako mister dobrego wychowania to nie ta konkurencja .On występuje w zawodach o skutecznego włodarza miasta.

    • To nie musi byś Mister … ale cytując przepisy:
      Objęcie obowiązków przez wójta następuje z chwilą złożenia wobec rady gminy ślubowania o następującej treści:
      “Obejmując urząd wójta (burmistrza, prezydenta) gminy (miasta), uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców gminy (miasta).”
      i nie zmienił tego na razie nikt.
      Prezydenta Miasta wybierają mieszkańcy nie partia i tak się dzieje.