Victoria 1918 Jaworzno bez punktu z Garbarzem Zembrzyce

W sobotę Victoria 1918 Jaworzno rozegrała spotkanie z Garbarzem Zembrzyce. Po meczu na stadionie przy Krakowskiej gospodarze stracili cenne punkty w walce o wysoką pozycję wadowickiej ligi okręgowej.

REKLAMA

Pierwsza połowa spotkania do widowiskowych nie należała. Obie drużyny grały jak równy z równym, przy czym poprzeczka wcale wysoko nie została zawieszona. Świadczyć o tym mogą nieliczne sytuacje podbramkowe i przede wszystkim gra w środku pola. Jako pierwsi strzał oddali gospodarze, jednak piłka minęła bramkę obok słupka. Goście nie byli dłużni, a ich atak mógł przynieść korzyść w postaci bramki. Piłka uderzona przez Adusa Monsuru najpierw odbiła się od zawodnika stojącego w polu bramkowym, a potem zmierzała ku bramce. Na szczęście dla Jaworzna Dawid Madeja nie miał problemu z wyłapaniem piłki. Niemal w stuprocentowej sytuacji znalazł się zawodnik gospodarzy – Bartosz Nowak. Po podaniu w pole karne przez Łukasza Gajdę, Nowak znalazł się przed bramkarzem Garbarza. Niestety, zamiast przyłożyć tylko nogę, uderzył mocno i niedokładnie, a piłka poszybowała wysoko. Błędy popełniane na własnej połowie przez gospodarzy ułatwiały tylko przyjezdnym prowadzenie ataku. Madeja bronił strzały po ziemi albo z ostrego kąta. Tylko dwa celne strzały zaliczyli w pierwszej połowie piłkarze „Vici”. Jeden z nich okazał się szczęśliwy. Na skrzydle Gajda wprowadził obronę z Zembrzyc w zakłopotanie. Świetna kiwka i podanie w środek pola. Gdy wydawało się, że kapitan zespołu, Łukasz Gembala może uderzyć piłkę, w dogodnej sytuacji znalazł się Szymon Chrapek. To właśnie on, po strzale nogą, zdobył jedynego dla Victorii gola. Bliski szczęścia był jeszcze w pierwszej połowie Gajda, ale wynik do przerwy pozostał bez zmian. Piłkarze Victorii 1918 Jaworzno do szatni schodzili więc, prowadząc 1:0.

Kolejną doskonałą okazję na podwyższenie rezultatu w drugiej połowie meczu miał Gajda. Wychodzi sam na sam z bramkarzem, mija go, lecz strzał do pustej bramki blokuje obrońca gości. Pomiędzy 75. a 77. minutą zabłysnął napastnik Adisa Monsuru, który wykorzystał dwie sytuacje strzeleckie i tym samym wyprowadził Garbarza na prowadzenie. Victoria mogła doprowadzić do remisu w 90. minucie, gdy podczas zamieszania do piłki doszedł Oskar Orawski i uderzył w światło bramki. Piłka niestety została wybita z linii bramkowej
i pierwsza porażka domowa Victorii stała się faktem.

Victoria 1918 Jaworzno – Garbarz Zembrzyce 1:2 (1:0)
Chrapek 24′, Monsuru 75′, 77′

Victoria: Madeja (G), Łyp Wesecki, Musiał, Śliwiński (Mastalerz 46′), Barnaś, Chrapek, Leś, Gajda (Orawski 54′), Gembala (C), Nowak (Darkowski 79′).

Garbarz: Pyka (G), Sapon, Żurek, P. Marek (C), Elżbieciak (Boczkaja 67′),
Burliga (Targosz 46′), Sobański, Abubakar,  Balogun, Monsuru,
Kowalczyk (Kwasniewski 62′)

kartki: Chrapek, Abubakar, Stachnik

sędziowali: M. Matyjaszek (s.gł.), M. Socha, S Spiesz

 

jargal

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki