W cyklu „Siedem grzechów głównych” ukazała się kolejna powieść Danuty Noszczyńskiej. Autorka nadała jej tytuł „Zobaczyć gdzie indziej”. Pisarka rozprawia się z grzechem gniewu. Spotkanie autorskie poświęcone tej książce odbyło się 27 września w Miejskiej Bibliotece Publicznej.

Danuta Noszczyńska na spotkaniu autorskim 27 września w MBP
REKLAMA

Ela Bigas: Przeciętny czytelnik podejrzewa pisarza, że ten wszystko wymyślił i niczego nie ściągnął z rzeczywistości. Jak sprawy się mają z Pani ostatnią powieścią “Zobaczyć gdzie indziej”. Czy można sądzić, że podobieństwo do rzeczywistych osób bądź wydarzeń jest całkowicie przypadkowe?

Danuta Noszczyńska: Wszystkie moje powieści to fikcja i efekt wyobraźni, czasem inspirowana w niewielkim stopniu czymś „z życia”, co mogło mi się wydawać wartym poruszenia problemem. Żeby u kazać własny punkt widzenia na sprawę i rozważyć pewne kwestie, podzielić się z czytelnikami własną życiową filozofią.

Już na wstępie takie małe zaskoczenie: pani Kornelia, jedna z bohaterek książki, mawiała, że wszystko, co się wydarza w życiu człowieka jest po coś. Czy to też Pani osąd realiów czy wyłącznie nieco dyskusyjna opinia jednej z postaci powieści?

To nie tylko mój osąd, ale i przekonanie oparte na moich własnych doświadczeniach. Myślę żer każdy, gdyby się zastanowił znalazłby w swoim życiu takie wydarzenia, które nawet, jeśli były przykre po prostu musiały zaistnieć, żeby mogło dojść do tych najistotniejszych, najlepszych. Ale nie tylko wydarzenia są „po coś”. Każdy spotkany w życiu człowiek, choćby tylko na mgnienie oka ma do odegrania w naszym życiu jakąś rolę.

Wielkim walorem tej powieści jest to, że uruchamia rozleniwione procesy myślowe czytelnika. Jest nie tylko opowieścią o tym co też przytrafiło się pani Wiktorii, ale między wierszami każe się zastanowić nad tym i owym, czego by być może czytelnik pozostawiony sam sobie nie wymyślił. Zapytam, być może banalnie, jakie jest przesłanie tej powieści?

Jest takie, że trzeba żyć uważniej, nie traktować ludzi zbyt powierzchownie, nie oceniać zbyt pochopnie, zbyt łatwo nie dać zwieźć się pozorom. I tu też każdy z nas z pewnością stwierdzi, że zdarzało mu się mylić co do pewnych osób, potraktować gorzej lub… lepiej niż na to zasługiwały. W przypadku bohaterki mojej powieści poskutkowało to zrujnowaniem sobie kawałka życia.

Czy to powieść dla malkontentów i pesymistów, a może szczególnie spodoba się optymistom. Z myślą o jakim czytelniku powstawała i dlaczego należy ją przeczytać?

To jest powieść dla wszystkich i myślę, że każdy kto ją przeczyta wyciągnie z fabuły sobie właściwe wnioski. Może się podobać albo nie, ja tylko proponuję czytelnikom swoją wizję ludzkich spraw, z którą nie każdy musi się zgodzić.

W dzisiejszych czasach skromność to potworna wada. Tak więc, proszę się pochwalić, jakie Pani zdaniem są mocne strony powieści, co w niej się Pani szczególnie udało?

Uważam, że sam przekaz, który w krótkim zdaniu umieszczony jest na okładce w formie lidu: „Żeby widzieć należy patrzeć, żeby słyszeć trzeba słuchać”. Lubię też swojego młodocianego bohatera Sebastiana, myślę że na jego osobie warto skupić szczególną uwagę.

Dziękuję za rozmowę. Oczywista zapraszamy do lektury. Ela Bigas

W prezencie książka dla czytelnika, który jako pierwszy odpowie prawidłowo na pytanie

Czy Danuta Noszczyńska została nagrodzona na Festiwalu Literatury Kobiet „Pióro i Pazur” czy w konkursie „Serce niepokorne”? Odpowiedzi prosimy przesyłać na biuro@ct.jaworzno.pl z dopiskiem Danuta Noszczyńska. Osobę nagrodzoną książką powiadomimy drogą mailową.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki