Zgoda Byczyna nie zwalnia tempa

LKS Zgoda Byczyna po dwóch ostatnich meczach umocniła się na pozycji lidera w chrzanowskiej A – klasie. Wyjazdowy mecz w środę oraz niedzielne spotkanie na własnym boisku dało drużynie kolejne sześć punktów.

REKLAMA

Festiwal bramek na wyjeździe

W środę 18 września podopieczni Krzysztofa Bartyzela rozegrali wyjazdowe spotkanie z Victorią Zalas. Victoria, to ostania drużyna w tabeli, a na swoim koncie zgromadziła tylko
1 punkt. Gra się tak, jak pozwala drużyna przeciwna, a ta pozwoliła na wiele liderowi grupy. Zgoda pewnie wygrała 11:0 i mogła spokojnie myśleć o ugoszczeniu drużyny w sobotnim meczu, drużyny ze środka tabeli – Zagórzanki Zagórze.

Wyrównane spotkanie na własnym boisku

W niedzielnym spotkaniu nie brakowało determinacji obu drużyn, przez co mecz stał na wysokim poziomie, a dla lidera zwłaszcza pierwsza połowa była niezwykle trudna. Choć już w pierwszej minucie spotkania Zgoda, po strzale Łukasza Przebindowskiego mogła objąć prowadzenie, to dalsza gra stała na wyrównanym poziomie. Już w 20 sekundzie Przebindowski przejął piłkę i posłał ją w kierunku lewego słupka, ale udaną interwencją popisał się bramkarz gości. Goście nie próżnowali. Choć piłka po pierwszym strzale napastnika poszybowała wysoko, to już następne wykonanie rożnego mogło przynieść korzyści w postaci bramki. Piłkę zagraną na pierwszy słupek odbił obrońca Zgody, ale ta dostała się pod nogi Chrząszcza. Ten uderzył, ale na szczęście niecelnie. Kiedy grający trener gospodarzy zagrał piłkę na dobieg, wydawać się mogło, że skrzydłowy drużyny opanuje ją i w konsekwencji piłka po dośrodkowaniu trafi do bramki. Jednak akcja nie skończyła się strzałem, a w odpowiedzi drużyna przeciwna zagrała z kontry. Znowu w dobrej sytuacji znalazł się Chrząszcz, ale i tym razem posłał piłkę obok słupka. Kiedy Przebindowski postawił piłkę w narożniku boiska, kibice zgromadzeni na trybunie mogli spodziewać się niezłego dośrodkowania. Piłka faktycznie wylądowała na głowie kapitana Zgody, ale już strzał Dariusza Bosia nie dał szczęścia zgromadzonym. Kolejny rożny dla gospodarzy i kolejna sytuacja bramkowa. Spore zamieszanie w polu bramkowym i ofiarny atak Pawła Kalinowskiego nie przyniosły korzyści bramkowej. Tymczasem Zagórzanka atakuje z prawej strony boiska. Petardę broni Krystian Nawrocki, a piłka ląduje tylko na aucie. Dopiero w 35. minucie spotkania gospodarze akcentują swoją przewagę nad rywalem. Szybkie i krótkie rozegranie wolnego i piłka trafia do Przebindowskiego, który popisuje się asystą. Dośrodkowanie w pole karne kończy się na nodze nadbiegającego Bosia i jego strzał otwiera wynik spotkania. Jeszcze przed końcem pierwszej połowy Przebindowski podał po ziemi prostopadle, ale Kalinowski minął się z piłką i do przerwy wynik spotkania pozostał bez zmian.

W drugiej połowie spotkania byczynianie mieli kilka dobrych sytuacji, ale te nie zostały wykorzystane. Z upływem czasu Zagórzanka, widząc szansę na wyrównanie, również napierała, ustawiając gospodarzy na pozycji obrony. Dopiero w 86. minucie Kalinowski dostał podanie i popędził lewą stroną w kierunku bramki. Jego strzał okazał się skuteczny
i to on ustalił wynik spotkania na 2:0. W końcówce meczu grający trener Zagórzanki strzelił głową, ale niecelnie i LKS Zgoda Byczyna mogła cieszyć się kolejną wygraną.

Przegrana Fabloku z Regulicami umocniła jaworznicką drużynę na pozycji lidera chrzanowskiej A – klasy. Kolejne spotkanie byczynianie rozegrają na wyjeździe z Promykiem Bolęcin. Początek spotkania   29 września o godz. 16.00.

LKS Zgoda Byczyna – Zgórzanka Zagórze 2:0 (1:0)
Boś 35′, Kalinowski 86′

Zgoda: Nawrocki (GK), Zieliński, Siewniak, T. Jaromin, P. Jaromin (D. Jaromin 53′), Kempka (S. Jaromin 72′), Przebindowski (Ostachowski 82′), Piecka, Boś (C), Bartyzel, Kalinowski.

Zagórzanka: Ryszka (GK), Hodur, Przepiórka, Motyczko (Kosowski 86′), Rogowiec (Ł. Gulik 71′), K,aszuba, Krawczyk (C)(Szczepina 44′), Chrząszcz, Paliwoda, J. Gulik, Biesek (Oczkowski 46′).

sedziowali: S. Nachel (s. gł.), K. Kosowski, M. Cholewa (Chrzanów)

jargal

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki