Zderzenie na Osiedlu Stałym – Świadkowie wyciągnęli z samochodu dziecko

Jaworznicka policja wyjaśnia przyczyny zdarzenia, do którego doszło w czwartkowe popołudnie na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Puszkina.

REKLAMA

Z nieznanych jeszcze przyczyn doszło do czołowo bocznego zderzenia dwóch samochodów. Siła uderzenia była tak duża, że jeden z samochodów przewrócił się na bok.

Po chwili z przewróconego samochodu zaczęło wyciekać paliwo. Niezwłocznie na miejscu pojawiła się straż pożarna, policja i pogotowie ratunkowe. Jak poinformowali świadkowie – kierowcy, którzy zatrzymali się, by pomóc poszkodowanym w zdarzeniu, z przewróconego samochodu wydostali dziecko.

W okolicy tego samego skrzyżowania w czasie, kiedy na ul. Grunwaldzkiej zaczął tworzyć się zator, doszło do kolizji trzech innych samochodów.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

21 KOMENTARZE

      • Czyli ul Grunwaldzka to droga szybkiego ruchu ?? A może Puszkina nią jest ?

        A że to kolejne zdarzenie na tym skrzyżowaniu zacytuję wypowiedź forumowego eksperta od drogownictwa :
        User1 Jaworzno na Facebooku 27 lutego 2016 at 10:35
        Po przemyśleniu jednak jestem niemal pewien, że skrzyżowanie łącznika z Grunwaldzką będzie bezpieczne.

        • Widzę, że kolejny komentujący ma problem z rozróżnianiem kategorii dróg.
          Co do cytatu, to dotyczy on nowego łącznika po drugiej stronie drogi. Połączenie z Puszkina istniało już wcześniej i jest tak samo bezpieczne (lub niebezpieczne) jak było wcześniej. Dyskusja dotyczyła tego, czy po budowie nowego łącznika będzie dochodziło do ciągłych kolizji jak na byłych skrzyżowaniach Krakowskiej i Gutmanów czy Rzemieślniczej i Kolejowej. Miałem rację w tym, że tak się nie stało. Oczywiście to, że skrzyżowanie spełnia minimalne kryteria BRD nie oznacza, że nie nigdy nie może na nim dojść do wypadku. Już pisałem – byłem wtedy za bardzo skłonny do kompromisów jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Co nie oznacza, że jezdnię należy zwęzić i zrobić wyniesione przejście dla pieszych. Na drodze tego rodzaju stosuje się sygnalizacje świetlne.

          • Ja nie mam pojęcia o klasyfikacji dróg, dlatego pytam chciałem się czegoś dowiedzieć od takiego eksperta jak Ty. W związku z tym opowiedz na pytanie : która z dróg jest drogą szybkiego ruchu Puszkina czy Grunwaldzka?
            Co do wypadku, to oceniając po zdjęciach, miał on miejsce na skrzyżowaniu łącznika z Grunwaldzką. W związku z tym Twoje stwierdzenie “miałem racje” jest baaardzo odległe od prawdy. Zwłaszcza że to nie jest pierwsze zdarzenie drogowe w tym miejscu.

        • Niekoniecznie chodzi o drogę szybkiego ruchu w sensie ścisłym (klasy GP), może mieć np. klasę G. i ograniczenie prędkości wyższe niż 50 km/h. Po ścisłe definicje i szczegółowe opisy zapraszam na stronę: https://zmwj.wordpress.com/2017/12/23/podzial-funkcjonalny-sieci-drogowej-dlaczego-to-jest-potrzebne/
          Jest tam podział na drogi tranzytowe, rozprowadzające i dojazdowe. Ten odcinek Grunwaldzkiej ma parametry drogi tranzytowej.

          • A mnie nie chodziło o wynurzenia inżynierów a o proste klasyfikacje np. według kodeksu drogowego. Tam nie ma dróg szybkiego ruchu. Kodeks drogowy powinien znać każdy uzytkownik ruchu drogowego przynajmniej pobieżnie. Nie musi myśleć czy to jest droga tranzytowa czy inie.

          • Nie ma w kodeksie drogowym takiej definicji, bo dla takich dróg nie obowiązują żadne szczególne zasady ruchu drogowego (które by nie wynikały ze znaków). Mówimy tutaj o środkach uspokojenia ruchu i urządzeniach BRD, a nie o przepisach drogowych. W czasie prowadzenia samochodu kierowca nie musi się zastanawiać, która droga jest tranzytowa, a która dojazdowa, ale jeśli wypowiada się o zwężeniach, to powinien mieć przynajmniej ogólne pojęcie na ten temat.

        • Na skrzyżowaniu ul. Armii Krajowej i Katowickiej. Niektórzy nawet mówili, że to poszerzenie z kostki, które dobudowano, to pas awaryjny dla rozbitych aut. A na skrzyżowaniu z Puszkina i nowym łącznikiem trzeba po prostu postawić światła, wtedy nie będzie bardziej niebezpiecznie niż na innych skrzyżowaniach. Co oczywiście dalej nie będzie oznaczało 100% bezpieczeństwa, bo i na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej z Piłsudskiego niewiele brakowało do wypadku śmiertelnego (skończyło się na dość poważnej kolizji), a takie wypadki zdarzyły się na skrzyżowaniu Grunwaldzkiej z Wojska Polskiego oraz Trasy Śródmiejskiej i łącznika koło Netto.

          • I pewnie ktoś od kogoś dostanie gratyfikację za pomysł racjonalizatorski w dziedzinie poprawy bezpieczeństwa na drogach.

          • Taa jasne, wszędzie były wypadki w ogóle osiedle stałe to jedne wieli czarny punkt był. Nie to co teraz jak powstał łącznik to oaza bezpieczeństwa.