Wygrana z wiceliderem

„Ciężkowianka” po dwóch wyjazdowych porażkach w Woli Filipowskiej i Myślachowicach nie była faworytem środowej konfrontacji w Ciężkowicach. Z kolei „Tęcza” po wygranych z Regulicami 4-2 oraz 3-0 w Kamieniu i remisie 2-2 ze „Zgodą” Byczyna zajmowała drugie miejsce w tabeli.

REKLAMA

Historia wzajemnych pojedynków rozgrywanych z ambitną drużyną z Tenczynka nakazywała daleko idącą ostrożność. Goście pomni wysokiej porażki doznanej na wiosnę w Tenczynku 1-6 z „ciężkowickim walcem” zagrali ze wzmocnioną defensywą. Zajmujący miejsce na ławce trenerskiej znany przed laty z III ligowych stadionów Mieczysław Szczurek postawił na wysoki pressing, z którym ciężkowiccy gracze nie mogli sobie poradzić w pierwszej połowie. Na dobrą sprawę w tej odsłonie ciężkowicki team poza strzałem Woźniaka oraz błyskotliwym rajdem Rzeszutki, po którym strzegący bramki przyjezdnych Kłosowski sam zapewne nie wiedział, w jaki sposób obronił potężne uderzenie Pieczki, nie zaprezentował nic wielkiego. Osamotniony w ataku Marcin Psioda raz po raz był faulowany przez rosłych obrońców gości, a gdy się odezwał, zobaczył żółty kartonik. Na szczęście po przerwie „Ciężkowianka” zagrała dużo lepiej, chociaż trzeba przyznać, że pomogło jej szczęście. W 57 minucie podkręcona z rzutu rożnego egzekwowanego przez Szymona Pieczkę piłka zmierzała na głowę Adriana Prażmowskiego, którego w ostatniej chwili, 10 minut później doszło do nieczęsto spotykanej sytuacji na boiskach piłkarskich. Trener Wojciech Tomasiewicz zdecydował się na potrójną zmianę wprowadzając na plac gry Chrząścika, Molendę i Kamila Warzechę. Popularny „Classic” już 6 minut później odwdzięczył się szkoleniowcowi zaufanie kapitalnym rogalem w „samo okienko”, podwyższając rezultat. Goście nie mając nic do stracenia, rzucili się ataku, jednak kapitalnie w ciężkowickiej bramce spisywał się Maciek Ciołczyk. Nie ustrzegł się on jednak błędu, w 84. skwapliwie skorzystał Zięba, zdobywając kontaktową bramkę. Ponownie wyczuciem trenerskim popisał się trener, na murawę minutę później Pawła Mizińskiego. Goście rzucili się do totalnego oblężenia ciężkowickiej bramki. Tymczasem błyskotliwa kontra miejscowych, zegarmistrzowskie dośrodkowanie Mateusza Chrząścika i Paweł Miziński efektownym „szczupakiem” zdobywa trzecią bramkę, która rozstrzygnęła losy spotkania. Tym samym ciężkowiczanie po słabym początku rundy zapisali na swoje konto pierwsze 3 punkty. W najbliższą sobotę 7 września „Ciężkowiankę” czeka trudna wyjazdowa konfrontacja w Dulowej z nieobliczalnym UKS-em. Udział w rozgrywkach ligowych jest dofinansowany z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizacji zadania publicznego z zakresu rozwoju sportu pn. „Śladami Urbana”.

LKS”Ciężkowianka” Jaworzno- LKS”Tęcza” Tenczynek 3-1 (0-0)

1-0 Kuźnik 57’ (samobójcza)
2-0 Warzecha K. 73’
2-1 Zięba 84’
3-1 Miziński 90’(głową)

„Ciężkowianka”: Ciołczyk– Radomski M(od 80’ Płatek)., Prażmowski, Barański, Radomski D – Woronowicz, Warzecha T., Pieczka (od 67’ Molenda) , Woźniak(od 67’ Warzecha K.) ,Rzeszutko(od 67’Chrząścik) – Psioda(od 85’ Miziński) Trener Wojciech Tomasiewicz

„Tęcza” Tenczynek:Kłosowski-Wadas, Kuźnik, Zięba, Kurdziel- Tataruch, Ślusarczyk, Barłóg, Ignaciak-Mitka (od 85’Kardas), Korbiel (od 60’ Stala). Trener Mieczysław Szczurek

Sędziowali: M.Gładys(główny) oraz M.Baldy i P.Kania (asystenci)- wszyscy Podokręg Chrzanów.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki