Pogrom w Ciężkowicach

„Ciężkowicki walec” po falstarcie w pierwszych dwóch wyjazdowych konfrontacjach w Woli Filipowskiej i Myślachowicach powoli nabiera rozpędu. Po wygranej z „Wisłą” Jankowice 3-1, w minioną środę 18 września ciężkowicki team po 35 latach ponownie zawitał do Rozkochowa, gdzie szkoleniowcem jest zasłużony dla jaworznickiej piłki nożnej Krzysztof Urban.

REKLAMA

Trzeba przyznać, że defensywna taktyka pana Krzysztofa, który nie mogąc sobie pozwolić na otwartą konfrontację z jaworznianami, w pierwszej połowie była skuteczna, czego efektem był bezbramkowy remis. Na szczęście męska rozmowa w przerwie trenera Tomasiewicza, ze swoimi podopiecznymi sprawiła, że po przerwie wyszła całkiem odmieniona „Ciężkowianka”, jaką pamiętamy z poprzedniego sezonu chrzanowskiej klasy A. Jako pierwszy do siatki gospodarzy trafił Damian Radomski. Zdobyta bramka sprawiła, że miejscowi musieli się odkryć, zaś ciężkowicki team po kolejnych dwóch trafieniach Mateusza Chrząścika oraz po jednym Bartka Molendy i Mariusza Biela efektownie zwyciężył w wyjazdowym meczu 5-0.

Z Victorią u siebie

Trzy dni później w Ciężkowicach jaworznianie byli zdecydowanymi faworytami konfrontacji z „Victorią” Zalas. Jednak niektórzy kibice pamiętający stratę 6 punktów z outsiderami, która nie pozwoliła awansować jaworznianom do klasy okręgowej, tonowali nastroje. Za to niemal proroczy sen miała urodziwa Anna, której przyśnił się wynik 8-0, oczywiście dla ciężkowickich chłopaków. Jak się później okazało, widocznie pani Ania obudziła się 20 minut za wcześnie. Już w 2 minucie, jak się później okazało, bohater sobotniego meczu Piotr Woronowicz mocnym uderzeniem przy słupku wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Przez następne pół godziny, głównie za sprawą dobrej postawy golkipera przyjezdnych „Ciężkowianka” mimo stwarzanych dogodnych sytuacji podbramkowych nie była w stanie podwyższyć rezultatu. Wreszcie w 32 minucie po dośrodkowaniu Szymona Pieczki drugą bramkę strzałem głową skierował do siatki Daniel Barański. To, co wydarzyło się w przeciągu później to prawdziwe show Piotra Woronowicza, który w ciągu 6 minut trzykrotnie pokonał bramkarza gości. Trener Wojciech Tomasiewicz w przerwie zdecydował się na poczwórną zmianę. Już w pierwszej minucie rezultat podwyższył pozyskany przed sezonem z Chełmka, wychowanek „Ciężkowianki” Marcin Psioda. Kolejne gole dołożyli Mariusz Biel, ponownie Psioda, Bartek Molenda oraz Tomek Warzecha, który ustalił końcowy wynik na 10-0. W najbliższą sobotę 28 września „Ciężkowiankę” czeka trudna wyjazdowa konfrontacja w Zagórzu z miejscową „Zagórzanką”, która na początku sezonu zgłaszała spore aspiracje awansu do wyższej klasy rozgrywkowej, ale ostatnio zapisała na swoje konto niespodziewane dwie porażki. Do poziomu swoich kolegów dostroili się również występującej w rozgrywkach klasy B drużyny rezerwowej, którzy przed tygodniem pokonali w Olszynach miejscowego wicelidera rozgrywek 3-1 po dwóch celnych trafieniach Patryka Świerczyńskiego oraz jednym Barka Pieczary. Udział w rozgrywkach ligowych jest dofinansowany z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizacji zadania publicznego z zakresu rozwoju sportu pn. „Śladami Urbana”.

LKS ”Ciężkowianka” Jaworzno- KS ”Victoria” Zalas 10-0 (0-0)
1-0 Woronowicz 2’,  2-0 Barański 32’ (głową), 3-0 Woronowicz 35’, 4-0 Woronowicz 39’,
5-0 Woronowicz 41’, 6-0 Psioda 46’, 7-0 Biel 54’, 8-0 Psioda 61’, 9-0 Molenda 70’
10-0 Warzecha T. 88’

„Ciężkowianka”: Ciołczyk– Barański (od 46’ Woźniak)., Prażmowski, Jochymek, Radomski Dhrząścik) – Radomski M.,Woronowicz (od 46’ Molenda), Warzecha T., Pieczka (od 62’ Skórnicki)-Psioda, Warzecha K. (od 46’ Biel)Trener Wojciech Tomasiewicz

Sędziowali: D. Malczyk (główny) oraz Sz. Cholewa i J.Kita (asystenci)- wszyscy Podokręg Chrzanów.

Zobacz również:

Ciężkowianka Jaworzno przed meczem z Victorią Zalas

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki