Szczakowianka wygrywa po złotej bramce

Piłkarze Szczakowianki nowy sezon w Zina Klasie Okręgowej rozpoczęli od wyjazdowej wygranej. Podopieczni trenera Pawła Cygnara w sobotę po złotej bramce autorstwa Bartłomieja Chwalibogowskiego pokonali w Rogoźniku miejscowy Cyklon 1:0.

REKLAMA

Po dwóch miesiącach przerwy na boiska wrócili piłkarze grający w lidze okręgowej. Wśród nich znaleźli się oczywiście także gracze Szczakowianki, którzy chcą w najbliższych miesiącach odgrywać znaczącą rolę w rozgrywkach. Przed meczem z zawsze solidnym Cyklonem, Biało-Czerwoni mogli mieć sporo obaw. Rywale już w poprzednich latach sprawiali sporo problemów, a latem zdecydowanie wzmocnili swój skład. I faktycznie jaworznian czekała niełatwa przeprawa.

Punkty na początek

Mecz w Rogoźniku podopieczni trenera Pawła Cygnara rozpoczęli z dużym animuszem i chcieli szybko rozstrzygnąć go na swoją korzyść. Uderzenia Wadasa i Cichonia minęły jeszcze bramkę, ale już w 12. minucie goście objęli prowadzenie. Bartłomiej Chwalibogowski przejął piłkę po błędzie miejscowej defensywy i mimo asysty dwóch obrońców zdołał zmieścić ją między słupkiem a próbującym jeszcze interweniować bramkarzem. Podrażnieni gospodarze chcieli szybko odpowiedzieć, ale po groźnie wyglądającym uderzeniu Kołodziej zdołał zablokować piłkę. Szczakowianka nieco spuściła z tonu, ale spokojnie kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń. W 28. minucie Drwale byli o krok od kolejnego trafienia. Po świetnym dośrodkowaniu od Grzegorza Fonfary, Dawid Wadas popisał się uderzeniem głową, po którym szczęśliwie dla gospodarzy interweniował miejscowy bramkarz. Tuż przed przerwą gracze Cyklonu przedarli się prawą stroną, ale po groźnym strzale Kołodziej znów zaliczył udaną interwencję.

W drugiej połowie gospodarze coraz więcej sił przerzucali do ofensywy i starali się szukać sposobu na rozmontowanie jaworznickiej defensywy. Po groźnym uderzeniu Łukasza Nowaka dobrą interwencją popisał się Konrad Kołodziej. Szczakowianka skutecznie odpierała próby ataków i szukała swoich szans w kontrach, ale brakowało jej wykończenia poszczególnych akcji. Najwięcej zagrożenia pod bramką Cyklonu sprawiło uderzenie Chwalibogowskiego z rzutu wolnego z 30 metrów, po którym bramkarz z trudem sparował piłkę na rzut rożny. Im bliżej było końca spotkania, tym napór miejscowych był coraz większy, a na boisku zrobiło się dość nerwowo. W 84. minucie Cyklon powinien był wyrównać, ale po rzucie rożnym fenomenalną instynktowną obroną nogą popisał się Kołodziej. Kilka chwil później, po kolejnym groźnym uderzeniu, piłka ku rozpaczy miejscowych zatrzymała się na poprzeczce. Więcej bramek tego dnia już nie padło i po ostatnim gwizdku Szczakowianka mogła świętować wywalczenie pierwszego kompletu punktów w nowym sezonie.

Powalczą z Górnikiem

Wygrana na trudnym terenie na pewno dodatkowo podbuduje i tak wysokie już morale w jaworznickim zespole. Podopieczni trenera Cygnara dobrze zdają sobie sprawę z tego, że jeżeli chcą walczyć skutecznie o awans, to nie mogą pozwolić sobie na żadne straty na tym etapie rozgrywek. Sama gra w sobotnim meczu pozostawiała sporo do życzenia. Jaworznianie niepotrzebnie oddawali rywalowi inicjatywę. Na szczęście gospodarze nie potrafili tego wykorzystać, a defensywa ze świetnym w bramce Kołodziejem, skutecznie niwelowała ofensywne poczynania graczy Cyklonu.

W sobotę w barwach Szczakowianki zadebiutowało w sumie aż sześciu nowych zawodników i trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, by zespół zgrał się w pełni. Czym innym jest bowiem gra w sparingach, a czym innym mecze o stawkę. Warto wspomnieć, że wśród debiutantów znalazł się zaledwie 16-letni Maciej Kurzawa, który jest wychowankiem klubu i swoim udanym występem potwierdził od pierwszych minut, że śmiało może walczyć razem z seniorami. Prawdziwym bohaterem spotkania – nie pierwszy zresztą raz – okazał się Bartłomiej Chwalibogowski, który nie tylko zdobył decydującą bramkę, ale też był motorem napędowym wielu akcji jaworznian.

Pierwsza kolejka Zina Klasy Okręgowej okazała się bardzo ciekawa i obfitowała w bramki. Oprócz Szczakowianki swoje mecze wygrały praktycznie wszystkie ekipy typowane do ścisłej czołówki. Blisko straty punktów na Niwce była Podlesianka, ale ostatecznie zdołała wygrać 2:1, strzelając bramkę w samej końcówce. Tęcza pewnie 3:1 ograła Źródło, bezbłędny był również Górnik Wojkowice, który 3:0 pokonał beniaminka z Brudzowic. Pierwszym liderem została tymczasem Urania Ruda Śląska, która aż 6:1 rozbiła spadkowicza z IV ligi – Górnika Piaski.

Już w najbliższą sobotę Drwale po raz pierwszy w sezonie zaprezentują się przed własną publicznością. Pierwszym rywalem jaworznian będzie silna ekipa Górnika MK Katowice, która na inaugurację rozgromiła Naprzód Lipiny 5:2. Górnicy w poprzednim sezonie zajęli 9. miejsce w grupie I Zina Klasy Okręgowej. Latem drużyna wyraźnie wzmocniła swój skład i będzie chciała walczyć o jak najwyższe miejsce. Już w sparingach katowiczanie strzelali sporo bramek, chociaż trzeba zauważyć, że grali głównie z ekipami z niższych lig. Początek meczu na Stadionie Miejskim w sobotę o godzinie 17:00.

Cyklon Rogoźnik – Szczakowianka Jaworzno 0:1 (0:1)

(Chwalibogowski 12)

Cyklon: Rybka – Gruszka, Pysno (81. Kraczyński), Woźniak, Markowski, Miska (56. D. Nowak), Barchan, Sarzała, Ł. Nowak (73. Kardaś), Rewers, Wściubiak (65. Gielza). Trener: Mateusz Mańdok.

Szczakowianka: Kołodziej – Kurzawa, Wadas, Dębski, Śliwa – Cichoń (71. Trzciński), Fonfara, Szopa, Chwalibogowski – Cygnar (89. Biskup) – Smarzyński. Trener: Paweł Cygnar

Sędziował: Bogdan Drobot (Siemianowice Śląskie)

Żółte kartki: Smarzyński

Widzów: 110

DK

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki