Piszę do Państwa, ponieważ portal jaw.pl ma ogromny zasięg a ja liczę na dotarcie z moim problemem do jak największej liczby odbiorców. A cóż to za problem? Otóż nasz osławiony już Park Gródek.

REKLAMA

Miejsce piękne, z historią, pozwalające na obcowanie z naturą, oddychanie świeżym powietrzem… Jednak o przebywaniu wśród natury i czystym powietrzu mogą zapomnieć mieszkańcy ulicy Kapitana Karola Pniaka. Od kiedy Park Gródek został zmodernizowany i przeznaczony dla turystów cieszy się on ogromną popularnością wśród ludności miejscowej ale nie tylko. Do naszej dzielnicy nadciągają grupy ludzi ze wszystkich stron świata i nie byłoby w tym nic złego, gdyby życie mieszkańców ulicy Karola Pniaka nie było z tego powodu zakłócone.

Przyjezdni turyści szukając miejsca parkingowego jak najbliżej swojego celu parkują na naszej ulicy, na której żaden parking się nie znajduje… Zostawiają samochody pod oknami, wjeżdżają na posesje pomiędzy domami, niejednokrotnie zajmują miejsca mieszkańcom ulicy, którzy zmuszeni są parkować aż kilka przecznic dalej, ponieważ wszystkie równoległe i prostopadłe ulice zastawione są po obu stronach jezdni samochodami o różnorodnych rejestracjach.

Tyle się mówi o zanieczyszczeniu powietrza… a co mają powiedzieć mieszkańcy, którzy zmuszeni są do zamykania okien lub wdychania spalin z samochodów zatrzymujących się bezpośrednio pod ich oknami?

Odwaga niektórych kierowców sięga wyżyn, kiedy nie mając gdzie się zatrzymać, zajeżdżają nawet na chodniki blokując przejście dla przechodniów. Nie mówiąc już o matkach, które spacerują z dziećmi w wózkach.

Park Gródek jest teraz jednym z topowych tematów nie tylko na ustach naszych dumnych mieszkańców, ale i ludzi z wielu zakątków całej Polski. Dlaczego nikt jednak nie myśli o tym, jak szybko rozwijający się ruch turystyczny na tym rejonie wpływa na mieszkańców, którym został odebrany spokój życia zwłaszcza w weekendy? Sami musimy interweniować, składać petycje, wysyłać pisma do miejskich instytucji z prośbą o postawienie, chociaż znaku z zakazem ruchu niedotyczącym mieszkańców. Czy to naprawdę tak wiele?

Moja wiadomość rzuca zupełnie nowe światło, a właściwie cień na nasze “polskie Malediwy” i może wręcz wprawić Państwa w powątpiewanie czy naprawdę problem jest aż tak nasilony. Zapraszam więc w imieniu mieszkańców w odwiedziny do Parku Gródek, ale także na naszą ulicę Kapitana Karola Pniaka koniecznie w weekend!

Może Państwo jako rzetelna redakcja powiecie o tym, o czym nikt inny nie chce mówić.

Z wyrazami szacunku,
Paulina

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki