Fizjoterapeuta z Jaworzna w obozie dla uchodźców w Iraku

Świat to nie tylko dom, praca i droga z domu do pracy. Świat to też miejsca, w których ludzie codziennie muszą walczyć o życie, gdzie codziennie trzeba uciekać i gdzie codziennie los przynosi kolejne problemy.

REKLAMA

Tak wygląda Irak, gdzie tylko kilkadziesiąt kilometrów dzieli względny spokój od ciągle jeszcze ciepłych zgliszczy. Taki jest Irak wyzwolony spod kontroli ISIS.

Na własne oczy zobaczył to Radosław Siewniak, Jaworznianin, który z dnia na dzień podjął decyzję o wyjeździe na Bliski Wschód.

Pan Radosław pracował w jednym z najtrudniejszych i najmniej sprawiedliwych miejsc XXI wieku – w obozie dla uchodźców. W miejscu, gdzie spotykają się wyznania, kultury, doświadczenia i dramaty.

Decyzja o wyjeździe nie była trudna, była odpowiedzią, na potrzebę serca i ducha.

To nie koniec drogi pana Radosława. W tej chwili przygotowuje się do wyjazdu do Nepalu, gdzie również chce pomagać potrzebującym. Więcej informacji można znaleźć na Facebooku:  https://www.facebook.com/radoslawsiewniakAp1211/ 

wykorzystane zdjęcia oraz materiały wideo pochodzą z prywatnego archiwum Radosława Siewniaka

 

- REKLAMA -



Zewnętrzne linki