Wraca śmieciowy problem. “Gruzowniki” generują koszty

Zdawało się, że temat odbioru odpadów biodegradowalnych, które od tygodni zalegają w Jaworznie, zmierza ku ostatecznemu rozwiązaniu. Niestety problem nie został zażegnany. Dlaczego śmieci nie znikają z osiedli?

– To jest problem pomiędzy miastem a firmą AVR, która odbiera odpady. Polega on na tym, że dotychczasowy system zbierania skoszonych traw i odpadów biodegradowalnych do worków, które są plastikowe, firma zakwestionowała twierdząc, że nie można mieszać plastiku z odpadami biodegradowalnymi – mówi Andrzej Zając, wiceprezes SM Górnik.

REKLAMA

Miasto zaproponowało rozwiązanie – zamiast plastikowych worków na osiedlach miały pojawić się duże pojemniki, tzw. gruzowniki, do których trafiałaby skoszona trawa. Z takim wyjściem nie zgadzają się jednak zarządcy, ponieważ generuje ono dodatkowe koszty, dla których nie przewidziano żadnego pokrycia.

– Gdyby zmienić system, powstają koszty, które nie mają swojego pokrycia. Chodzi o koszty pracy, które byłyby konieczne w przenoszeniu odpadów między, kolokwialnie mówiąc, łąką, a gruzownikiem. Musiałby on stać w dodatku w miejscu, gdzie odpowiednie samochody mogłyby dojechać, by odebrać ten odpad – tłumaczy wiceprezes.

Zdaniem Spółdzielni Mieszkaniowej Górnik najprostszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie do użytku tzw. worków kukurydzianych.

– Najprostszym rozwiązaniem jest nie burzenie tego systemu w ramach podpisanej umowy i zastąpienie worków plastikowych workami biodegradowalnymi, na przykład kukurydzianymi – proponuje Andrzej Zając.

Póki co, problem pozostaje nierozwiązany, a śmieci nie ubywa. Miejmy nadzieję, że stronom uda się dojść do porozumienia, na którym nikt nie będzie stratny.

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

3 KOMENTARZE

  1. Dobry pomysł – zbierać biomasę. Zły pomysł – w randzie grzechu pierworodnego obecnego problemu – nakazać jej gromadzenie w foliowych workach zakładając, że będą one zbierane tak rzadko, jak tylko jest to możliwe – ABY NIE GENEROWAĆ KOSZTÓW.

  2. Mam inny przykład: dobry pomysł zbierać elektrośmieci a zły podać dzisiejszy termin w harmonogramie i miejsce na parkingu przed halą. Ale przecież zawsze mogę z suszarka do włosów jechać na Górę Piasku i być zmuszony do wjazdu/ wejścia na wagę przed i po operacji.

  3. Jeszcze jeden komentarz. Firma obsługująca wywóz odpadów twierdzi obecnie, że zielenina w workach foliowych jest odpadem zmieszanym. Takie zastrzeżenia, to składa się na początku podpisywania umowy a nie w toku jej trwania. Ten aspekt zleceniodawca, czyli miasto powinno wziąć pod uwagę przy okazji rozwiązywania tego sporu.