PiSowskie zarządzanie doprowadza spółki skarbu państwa na skraj finansowej i
organizacyjnej przepaści. Boleśnie przekonują się o tym na własnej skórze pracownicy
TAURON Wydobycie S.A. w Jaworznie.

REKLAMA

O tym, że w spółce źle się dzieje, głośno mówię i apeluję w Sejmie od pierwszych dni tzw. „dobrej zmiany”, czyli przejęciu władzy w kraju przez partię Jarosława Kaczyńskiego. 

Po wygranych wyborach parlamentarnych w 2015 roku na stanowisko Prezesa Zarządu
powołano Pana Zdzisława Filipa, kolegę z ławy szkolnej ówczesnej premier Beaty Szydło.
Powołano człowieka, którego doświadczenie w zarządzaniu było dosłownie „zerowe”.
Człowiek, zajmujący wcześniej jednoosobowe stanowisko pełnomocnika zarządu ds.
kontaktów z samorządami, nie mający pojęcia o zarządzaniu, stanął na czele spółki. Na efekty nie trzeba było czekać. Spółka osiągająca dodatni wynik finansowy w poprzednich latach, od razu zaczęła przynosić stratę. Po prawie czterech latach zarządzania przez zarząd kierowany przez Zdzisława Filipa, dalsze funkcjonowanie spółki jest zagrożone.

Przypomnę, że na zakończenie 2018 roku, spółka TAURON Wydobycie S.A. poniosła stratę
operacyjną (EBIT) w wysokości ponad 1 MILIARD ZŁOTYCH! Dla porównania strata
operacyjna za rok 2017 wyniosła 211 mln złotych, a za rok 2016 – 205 mln złotych.
Spółka wydobywająca w poprzednich latach węgiel na poziomie 6,4 mln ton, w roku 2018
wydobyła zaledwie 5 mln ton, co w konsekwencji doprowadziło do zwiększenia
zapotrzebowania na węgiel od podmiotów zewnętrznych do poziomu 4,5 mln ton (za rok
2017 zewnętrzne zakupy węgla wyniosły 3,2 mln ton).

Nie jest również tajemnicą, że w zakładach górniczych wchodzących w skład TAURON
Wydobycie S.A., tj. Brzeszcze, Janina i Sobieski, wynagrodzenia pracowników są najgorsze w branży, zwłaszcza po tym jak pozostałe spółki węglowe zafundowały swoim załogom spore podwyżki.

Efektem złego zarządzania spółką i jej dramatycznej sytuacji jest dzisiaj zamiar zbycia
jednego z aktywów węglowych, tj. Zakładu Górniczego „Janina” i napięta sytuacja, która
„pachnie” strajkiem. 12 lipca górnicy z Janiny nie podjęli pracy, w efekcie czego większość
załogi nie zjechała pod ziemię. Napięta sytuacja panuje także w Zakładzie Górniczym
Brzeszcze. Tutaj górnicy coraz częściej mówią o strajku, wyrażając równocześnie
niezadowolenie z otrzymywanych wypłat.

„Dostałem 300 zł mniej, w stosunku do wypłaty majowej i nie chodzi tutaj o mniejszą ilość
przepracowanych dni” – mówi dla jednej z gazet Pan Patryk, górnik z Brzeszcz. Takich głosów słychać więcej. Można je także dostrzec na forach internetowych, gdzie pracownicy zakładów górniczych rozmawiają o sytuacji w spółce.

15 lipca pod budynkiem zarządu w Jaworznie protestowali górnicy z trzech zakładów spółki.
Spadający od kilku lat poziom produkcji węgla w TAURON Wydobycie S.A. jest też pewnie
jednym z powodów, dla których TAURON Polska Energia S.A. zamierza sprowadzić w roku

2019 do swoich elektrowni nawet 1 mln ton węgla, z którego znaczna część może pochodzić z Rosji i będzie kosztować więcej za tonę, niż węgiel pochodzący ze spółki córki, tj. TAURON Wydobycie S.A.!

Rząd PiS przymyka oko na lawinowo rosnący import węgla – dbając tym samym o portfel
rosyjskiego górnika, czego dowodem jest rekordowy poziom importu w roku 2018, tj. 20 mln ton, z czego ponad 13 mln ton właśnie z Rosji!

Cała ta sytuacja odbija się oczywiście niekorzystnie przede wszystkim na mieszkańcach
Jaworzna zatrudnionych w spółce i ich rodzinach.  Warto pamiętać, że to właśnie dzięki decyzjom rządu PO-PSL w Jaworznie powstał nowy blok energetyczny 910MW i rozpoczęto budowę szybu „Grzegorz”. Bilans PISu dla naszego miasta, tu powtórzę, korzystając ze słów hitu Lady Punk, „mniej niż zero”!

Za fatalne zarządzanie PiSu zapłacimy wszyscy. Mam nadzieje, że ostatni rachunek do
zapłaty, ludzie Kaczyńskiego wystawią nam na jesień, kiedy zostaną pogonieni. A potem-
wspólnie uporządkujemy to co zepsuli i w Polsce i w Jaworznie.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

3 KOMENTARZE

  1. Panie Pośle Bańkowski znowu “wroga propaganda”.
    Proszę napisać jakie Pańskie ugrupowanie miało podejście do kopalń gdy było u władzy no i jakie będzie miało jak by jakimś cudem znowu było u władzy.
    Tak po sondażach patrząc to raczej Pana ugrupowanie zostanie “pogonione” na jesień nie PIS.
    Nadzieja na wygraną może akurat w tym przypadku nie wystarczyć.

  2. Mogę się mylić. Jednakże wydaje mi się, że obie strony tej politycznej przepychanki są niczym Chłopcy z Placu Broni. Nieważne, kto będzie u władzy w kolejnych latach, kres jest nieunikniony. Z tego co mi wiadomo o lokalnych zasobach to pokolenie 50- będzie żyło dłużej niż będzie kopany węgiel w Jaworznie.