Na ostatnim posiedzeniu Sejmu, debatowaliśmy o stanie finansów publicznych w naszym kraju. Sprawozdanie z wykonania budżetu za poprzedni rok jasno pokazuje, że PiS zarządza pieniędzmi obywateli lekkomyślnie, nieudolnie i nieuczciwie.

REKLAMA

Przez cztery lata rządu PiS wprowadzono ponad 40 wyższych lub całkiem nowych opłat i podatków. Są to m.in. podatki: bankowy, ubezpieczeniowy, handlowy, galeryjny, solidarnościowy, opłaty: przejściowa, mocowa, emisyjna, wodna, jakościowa, dodatkowa za badanie techniczne po terminie, denna, recyklingowa i wiele, wiele innych. Dodatkowo PiS odpowiada za 23 procentowy VAT. W 2017 r. zgodnie z ustawą przyjętą przez poprzedni Sejm podstawowa stawka VAT miała wynosić 22%. To decyzją posłów PIS obecnej kadencji poniesiono ją do 23%.

Spółki skarbu państwa ledwo „dyszą”, o czym pisałem szerzej m.in u ubiegłym tygodniu, a rozpasanie pisowskich urzędników trwa w najlepsze. Jak pokazała kontrola NIKu, nagrody dla osób zatrudnionych w jednostkach budżetowych za rządów PiS wzrosły o 250 mln zł.

W edukacji mamy chaos, zapaść służbie zdrowia, dług publiczny rośnie lawinowo, brakuje pieniędzy na rolnictwo. Spadają nakłady na inwestycje infrastrukturalne. Od 2017 roku nie oddano w Polsce do użytku ani jednego kilometra autostrady.

Mieszkanie plus okazało się kompletną klapą, program walki ze smogiem nie działa, udział polskiego przemysłu zbrojeniowego w zamówieniach dla MON spadł z 70 proc. za czasów rządu PO-PSL do 30 proc. za PiSu, import węgla z Rosji bije kolejne rekordy. Liczba „sukcesów” PiS po prostu poraża, a nie sposób tu przecież wymienić wszystkich.

Drożyzna, nieudolność i propaganda – państwo PiS w pigułce. Za rozpasanie i lekkomyślność partii Kaczyńskiego przyjdzie zapłacić nam wszystkim. Dziś w okresie koniunktury gospodarczej 14 krajów UE ma nadwyżkę finansową i tworzy tzw. poduszkę bezpieczeństwa na czas recesji. Niestety nie ma w tym gronie Polski.

Paweł Bańkowski

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE