Ojcze nasz jest modlitwą samego Jezusa. On zaprosił nas do jej omawiania, byśmy wraz z Nim, napełnieni Duchem Świętym, wstąpili do Ojca i Jego Królestwa.

  1. Ojcze nasz, któryś jest w niebie
REKLAMA

Ojcze – to najpiękniejsze słowo, jakim mogę zwrócić się do Ciebie, Panie. Razem z Jezusem i z braćmi pozdrawiam Cię, mój Ojcze i nasz Ojcze. Przede wszystkim dziękuję, że mogę się tak zwrócić do mego Pana, do mego Boga. Słowo Ojcze porządkuje wszystkie moje i nasze relacje. Uświadamiam sobie, że w tym jednym słowie zawarta jest cała historia zbawienia świata i moja historia. Od Ciebie bowiem, Ojcze, wszystko wzięło swój początek i do Ciebie wszystko zmierza. I ja w Tobie, jako stworzenie, mam swoją przyczynę i do Ciebie zmierzam, jako do swojego celu. A wszystko dzięki Tobie, Jezu, bo tylko Ty jesteś Synem Boga, Ojcu współistotnym. Ty dałeś nam możliwość, byśmy dzięki zjednoczeniu z Tobą, mogli stać się dziećmi Niebieskiego Ojca. Jezu, cała Ewangelia jest szkołą Twojej relacji z Ojcem, a dla mnie wezwaniem do naśladowania Ciebie. Tak więc dzięki Tobie, Panie Jezu, możemy pełniej zrozumieć słowo Ojciec.

Dziękuję Ci, Ojcze, że mogę powiedzieć Ojcze nasz. To bardzo przybliża Ciebie i tworzy relację ze wszystkich najgłębszą, bo relację miłości. Piekło wie, Boże, że jesteś, ale nigdy nie powie o Tobie nasz.

Nie mój, ale nasz. Dzięki Ci, Ojcze, że muszę wyjść z mojego egoizmu i nawet w najbardziej prywatnej modlitwie powiedzieć: nasz. Amen!

  1. Ojcze nasz, któryś jest w niebie – święć się imię Twoje

Ojcze, kiedy Mojżesz, doświadczając na pustyni Twojej obecności w fenomenie gorejącego krzewu, zapytał o Twoje imię, powiedziałeś o sobie: Jestem, który jestem (Wyj 3,14). Bo jesteś Bogiem i to jedynym, który po prostu jest, jest sam z siebie. Zawarta jest w tym odpowiedź i jakby jej brak, imię i jakby nie-imię. Ale czy może być inaczej? Ojcze, jesteś źródłem wszelkiego istnienia i żadne imię nie może Cię określić, nie może zamknąć Cię w ramach ludzkiego pojęcia.

Dziękuję Ci, Jezu Chryste, za to, że objawiłeś mi Ojca i Jego imię – Miłość miłosierną.

Pragnę Cię kochać taką właśnie miłością i w ten sposób święcić imię Twoje. Niech ta miłość przekłada się na moje życie, aby wszyscy, którzy będą mieli ze mną kontakt, przeze mnie spotkali Ciebie, Ojcze. Amen!

  1. Ojcze nasz, któryś jest w niebie – przyjdź królestwo Twoje.

Ojcze, gdzie Ciebie nie ma, nic nie może być dobre. W tym właśnie znaczeniu mówi do nas Twój Syn: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o jego sprawiedliwość, a wszystko będzie wam dodane (Mt 6,33). Proszę Cię, Ojcze, za królem Salomonem o serce rozumne, o zdolność do rozróżniania dobra od zła (1Krl 3,9). Stanie się to wtedy, kiedy moje serce będzie nieustannie podatne na Twoje pouczenie, a jest nim sam Chrystus. Mając władzę nad moim sercem, świadomie przekazuję ją Tobie, Jezu. Napełniaj je, swą mądrością, pokojem i mocą Twego Ducha. Niech się stanie żywą tkanką Twojego i Ojca królestwa. Amen

  1. Ojcze nasz, któryś jest w niebie – bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi.

Ojcze, to niezmiernie ważne dla mnie rozeznać Twoją wolę. Jest bowiem ona dla mnie Twoją propozycją mojej misji życiowej. To konkretna oferta, mojej drogi do Twojego niebieskiego domu. Ojcze, obdarzasz mnie misją, zaufaniem, wolnością, bo mnie nieskończenie kochasz. Ale wiesz, Ojcze, jak trudno pośród różnorodnych ofert tego świata poznać Twoją wolę, jak trudno uznać ją za swoją, jak trudno ją wypełnić. Ojcze, nie dozwól mi na podejmowanie głupich decyzji. Nie chcę rozminąć się z Tobą, bo wtedy rozminę się z sobą. Gdy nie osiągnę Ciebie, zatracę i siebie.

Dzięki Ci, Ojcze, że nie jestem sam. Twój Syn Jednorodzony dzielił nasz ludzki los, pełniąc Twoją wolę. Słowa Jego modlitwy na Górze Oliwnej niech się staną na zawsze i moją modlitwą: Wszak nie jak Ja chcę, ale jak Ty (Mt 26,39). Amen!

  1. Ojcze nasz, któryś jest w niebie – chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.

Ojcze, Ty masz w ręce chleb, zarówno ten ziemski, jak i ten niebieski – Eucharystię. Pierwszy, jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich i pozwala mi być człowiekiem. W tym znaczeniu jest on nasz, Twój Ojcze i mój. Nasz także, bowiem wielu go czyniło i dla wielu ma być pokarmem. Jest Ojcze w tym chlebie zakodowana tajemnica naszego ziemskiego życia, a w prośbie o chleb na dzisiaj jest ukryte wezwanie do ubóstwa duchem.

Ojcze, dzięki Twej nieskończonej miłości Twój Jednorodzony Syn pod postaciami chleba i wina jest obecny pośród nas i w nas. Proszę, Ojcze, o chleb eucharystyczny, o codzienny głód tego chleba i jego zaspokojenie. Wysławiam Cię, Ojcze, za to, że mnie tak bardzo pokochałeś i moje słabe, śmiertelne ciało może być mieszkaniem Wszechmocnego i Nieśmiertelnego, a dusza jednoczyć się z Tobą w miłości.

Dzięki Ci, Ojcze, za chleb, który pozwala mi przekroczyć wszelkie możliwe granice. Amen!

  1. Ojcze nasz, któryś jest niebie – odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.

Ojcze, nie istnieje grzech, który nie dotykałby Ciebie. Każde przewinienie wobec ludzi, zawiera w sobie zranienie prawdy i miłości, a więc przeciwstawia się Tobie, który jesteś prawdą i miłością. Mam świadomość tego, że zło pojawia się w świecie w przeróżnych postaciach, miłość prawdziwa ma zaś jedną postać – postać Jezusa, Twojego Syna. Dzieło odkupienia, jakiego dokonał dla nas, było największym w dziejach świata wydarzeniem. Ojcze, tak bardzo chcę mieć w nim swój udział i jestem świadomy tego, że kluczem jest serce, takie jak serce Jezusa, przebaczające wszystkim wszystko. I tylko wtedy będę „wolny od” i „wolny do”. Amen!

  1. Ojcze nasz, któryś jest w niebie – nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

Ojcze, Ty nie prowadzisz mnie do upadku, Ty poddajesz mnie ważnej próbie. Chcesz, bym tu na ziemi odpowiedział miłością na Twoją miłość. Jest ona zawsze procesem bolesnych przemian, trudnych wyrzeczeń i koniecznych oczyszczeń. Jest to proces, który nie zawsze możemy do końca zrozumieć, ale jest on fundamentalny w naszym akcie dojrzewania – bo taka jest po prostu nasza ludzka natura.

Ojcze, mam całkowitą pewność, że nigdy nie poddasz mnie próbie przerastającej moje możliwości. Podejmuję te wszystkie próby również jako zadośćuczynienie za moje winy, a jeśli taka Twoja wola, ku powiększeniu Twojej chwały.

Tą ostatnią prośbą, Ojcze, o wybawienie nas z mocy złego, nawiązujemy do trzech pierwszych próśb. Prosimy Cię o przyjście Twojego królestwa, o zjednoczenie z Twoją wolą i o święcenie Twego imienia.

Wybaw nas od wszelkiego złego, przeszłego, obecnego i przyszłego. Za wstawiennictwem wszystkich świętych, udziel nam, Ojcze, Twojego pokoju. Amen!

Ks. Lucjan Bielas

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki