Teatr, tym bardziej lalkowy, jest dla przedszkolaków przeżyciem niecodziennym. Miłą niespodziankę sprezentował przedszkolakom z PM nr 1 Teatrzyk „Dawnej Formy” prowadzony przez Marcina Milińskiego w Klubie Relax. Ten teatrzyk lakowy wystawił w przedszkolu 5 czerwca sztukę pt. „Opowieść leśnego duszka”. Scenariusz został napisany wg. opowieści Marii Kownackiej. Spektakl wyreżyserował Marcin Miliński.

Teatrzyk “Dawnej Formy” – Melania Jura (Leśny Duszek, Niedźwiedź); Aniela Załęska ( Lisica); Ewa Ignacak ( Jeż); Laura Dumańska ( Kasia, Czarownica); Aleksandra Bojko ( Wilka, Sroka).
REKLAMA

– Jak w każdej bajce bywa musi się pojawić dobro i zło. Oczywiście zło przegrywa a dobro triumfuje – mówi reżyser. – Bajka opowiada o Kasi, której lisica porwała gąskę. Kasi z pomocą przychodzą przyjaciele: Leśny Duszek, Niedźwiedź, Sroka oraz Jeż. W bajce wpleciony jest również wątek złej czarownicy, która chce porwać Kasię, by mieć ją jako swoją służącą. Do tego celu zmusza Wilka, by porwał Kasię ale i to się nie udaje, ponieważ Wilk za namową Lisicy, która poradziła mu, żeby wykopał dół – sam do niego wpadł razem z czarownicą. Czarownica i Wilk zostają uratowani przez leśnych przyjaciół, w następstwie czego czarownica traci złe moce i opuszcza las. W tej bajce przesłaniem jest stare przysłowie: “Kto dołki kopie, ten sam w nie wpada”. Lalki zostały wykonane ręcznie. Część z nich została stworzona przez panią Annę Stelmachów a część przeze mnie. Prace do spektaklu odbywają się podczas każdej próby w Klubie Relax na Niedzieliskach. Dzieci otrzymują scenariusz, później odbywają się próby czytane a kiedy są już oswojenie z tekstem wchodzą na scenę, by ożywić lalki. Tak tworzy się bajkowy świat w Teatrzyku “Dawnej Formy”. Tworzenie i kontynuowanie pasji teatru lakowego po pani Ani Stelmachów w naszym mieście jest dla mnie osobistym wyzwaniem, ponieważ teatru lalkowego jest jak na lekarstwo ale przede wszystkim wielką radością, ponieważ za każdym razem, kiedy odwiedzamy przedszkola odczuwam swoistą radość z tego co tworzymy. Janusz Korczak powiedział “Kiedy się śmieje dziecko, śmieje się cały świat” i to jest nasze motto.

Po spektaklu przedszkolaki z gr. III „Wesołe słoneczka” pełne dobrych wrażeń opowiadały o tej arcyciekawej sztuce. Wiktor twierdzi, że teatr wystawia fajne bajki a „ludzie muszą się postarać w zawodzie aktora, ponieważ trzeba zagrać trudne role”.

Jowicie w spektaklu najbardziej podobała się Kasia. – To taka ładna dziewczynka, która szukała gąski – mówiła.

Dla Rafała najładniejszą postacią sztuki był niedźwiadek, który był milutki i pomagał Kasi. Sebastianowi przypadł do gustu wilk, wprawdzie na początku sztuki był zły ale zamienił się w dobrego wilka. Wiktorowi spodobał się jeżyk, fanie biegał. – Podobała mi się też gąska – dodał Wiktor – ponieważ miała śmiesznie rozczochrane piórka. Olafowi podobała się jaskółka, która pomagała znaleźć gąskę.

Mikołaj polubił jeża za jego kolce a Lidia Wiedźmę. Wszystkim podobała się Wiedźma ponieważ czarowała i zamieniała w kamień. Morał bajki był taki, jak mówił Aleks, że kto pod kim dołki kopie ten sam w nie wpada. O tym, że nie można nikomu dokuczać wiedzą wszystkie przedszkolaki.

Teatrzyki lalkowe to dla wszystkich milusińskich przeżycie nie lada, dają radość i jak się okazało dają maluchom do myślenia.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki