Kostka granitowa na rynku nie wytrzymała wysokich temperatur? Będzie ekspertyza!

Upały dają się we znaki nie tylko ludziom i zwierzętom. Jak się okazuje – cierpi też infrastruktura miejska.

REKLAMA

Kiedy całą Polskę obiegły informacje o szynie tramwajowej, która pod wpływem temperatury wygięła się jak sprężyna, w Jaworznie… wygięła się granitowa nawierzchnia rynku. 

Służby miejskie zabezpieczyły uszkodzoną część rynku i od samego rana usuwają uszkodzoną nawierzchnię. Obecny na miejscu Tomasz Tosza z jaworznickiego MZDiM zapowiedział, że najprawdopodobniej przyczyny uszkodzenia kostki wyjaśni zlecona stosowna ekspertyza. 

Przypuszczenia urzędników skonfrontowaliśmy też z opinią specjalistów w dziedzinie brukarstwa – wykonawcy nawierzchni są zgodni, że nie tyle wysoka temperatura a błędy w wykonaniu nawierzchni mogły mieć bezpośredni wpływ na wypiętrzenie kostki.

Jaworzno nie ma szczęścia do kostki granitowej. Przykładem na to może być choćby nieodległa od rynku ulica Farna, gdzie kostki wypadają z nawierzchni miejsc parkingowych.

Czy to wysoka temperatura, czy błąd wykonawcy dowiemy się pewnie już wkrótce. Pozostaje mieć nadzieję, że uszkodzenia nie będą się powtarzały. Przypomnijmy, że wciąż na rynku nie działają fontanny i telebim.

przeczytaj: 

Granitowe kostki wypadają z parkingu przy Farnej

 

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

6 KOMENTARZE

  1. A co specjaliści w dziedzinie tynkarstwa sądzą o odpadającej płatami farbie z elewacji redakcyjnego budynku? Gdzie popełniono błąd w sztuce? Dlaczego nie można tego skutecznie naprawić żeby przestało straszyć i świadczyć o właścicielu?

  2. eSJot, różnica polega na tym, że elewacja zrobiona była za prywatne pieniądze właściciela i póki nie zagraża bezpieczeństwu to może ją utrzymywać w takim stanie jak chce.
    Rynek natomiast był zrobiony za pieniądze publiczne czyli pośrednio nasze.
    Oczywiście usterki zdarzać się mogą wszędzie; nie oczekuję, że wszystko będzie mieć dożywotnią trwałość ale ważne jest aby te usterki możliwie szybko usuwać.

  3. Mnie też się stan elewacji nie podoba, zwracałem na to uwagę. Sugerowałem nawet, aby umieścić tablicę na nazwą firmy, która ją wykonywała. Ale zgoda, tutaj jest własność prywatna, tam, na rynku i gdziekolwiek indziej własność publiczna.

  4. Redakcja chcąc coś skrytykować w mgnieniu oka znajduje tzw. ekspertów z danej dziedziny mających poprzeć jej teorie. Dlaczego równie sprawnie nie posiłkuje się ich wiedzą w przypadku własnej koszmarnej elewacji? Nie zależy im? Przecież siedziba to wizytówka. To miałem na myśli.

    • Redakcja nie jest idealna. Rynek jednak to też wizytówka. A co do jakości inwestycji to ciągle coś słyszymy. A to termin przekroczony a to trzeba zrobić poprawki. A to drzewa na prywatnej ziemi lub gdzie indziej uschnięte.