Jest niepisaną tradycją, że na koniec roku najlepsi uczniowie i dyplomanci Państwowej Szkoły Muzycznej I i II st. im. Mieczysława Karłowicza w Katowicach koncertują z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Śląskiej. W tym roku wśród tak wyróżnionych młodych muzyków znalazła się Emilia Szłapa. Zagrała z Filharmonikami we środę 12 czerwca w sali koncertowej Filharmonii Śląskiej. Zaprezentowała się w Koncercie nr 2 g-moll „Lato” Antonio Vivaldiego.

REKLAMA

 

Ela Bigas: Emilio, szkoła Cię pięknie wyróżniła. Jedynie Ciebie poproszono o wykonanie całego koncertu. Publika przyjęła wykonanie gromkimi brawami. Jakie emocje towarzyszyły temu wyjątkowo udanemu koncertowi?
Emilia Szłapa: To dla mnie wielki zaszczyt i wyróżnienie, że mogłam być częścią tego koncertu. Emocje w tym dniu były wyjątkowo zróżnicowane. Rano na próbie byłam bardzo spokojna, ale już po, troszkę nerwowa. Już przed samym koncertem byłam bardzo radosna i naładowana dawką pozytywnego stresu. Przede wszystkim przez cały dzień nie mogłam się doczekać momentu, w którym zostanę zapowiedziana i wyjdę na scenę, zobaczę światło z reflektorów, ukłonię się i dam z siebie wszystko. Sądząc z ciepłych relacji, koncert zachwycił publiczność i pozostanie na długo w mojej pamięci.

Emilia Szłapa gra Vivaldiego

Grałaś wprawdzie bez nut ale jak z nut. Koncert nie był dziełem krótkim. Czy nie obawiałaś się choćby malutkich zapomnień? Jak długo pracowałaś nad utworem?
Jak przed każdym poważnym koncertem była odczuwalna nutka stresu, tym bardziej, że było to moje pierwsze wystąpienie z Orkiestrą Filharmonii Śląskiej i pod dyrekcją prof. Mirosława Jacka Błaszczyka. Nad utworem pracowałam półtora miesiąca. Zagrałam dobrze, ale zawsze może być lepiej. Koncert ten zostanie w mojej pamięci na długi czas, ze względu na niepowtarzalną atmosferę i świetnych muzyków jakich spotkałam.

 

Na zakończenie koncertu uczniowie oraz dyplomanci PSM im. Karłowicza pokłonili się publiczności

Dzielnie współgrałaś z wyśmienitymi dojrzałymi muzykami. Co ten koncert wniósł nowego do twojego muzykowania?

Każdy koncert to nowe doświadczenie i za każdym razem uczę się czegoś nowego. Przede wszystkim nauczył mnie współgrania wraz z orkiestrą tutti i dopasowywania swoich solówek do innych partii, słuchania wyśmienitej harmonii w koncercie w trakcie grania. Z tym koncertem wiąże się wiele miłych wspomnień z prób oraz z samego występu, momentów stresu za kulisami oraz radości po zagraniu. Wieczór ten był pełny pozytywnych emocji i niezapomnianych wrażeń.

Po zakończeniu koncertu ucałowania od dyrygenta Mirosława Błaszczyka

Jakie jest lato Vivaldiego, jak je sobie wyobrażasz, co opowiadał muzyką?

Antonio Vivaldi swój cykl koncertów “Cztery Pory Roku” napisał do anonimowych sonetów. Każdy fragment odpowiada tekstom z czterech sonetów o wiośnie, lecie, jesieni i zimie. Lato w porównaniu do wiosny, czy jesieni jest bardzo smutne, przepełnione strachem, zmęczeniem i obawy przed nadchodzącymi gwałtownymi letnimi wichurami i burzami. By bardziej zrozumieć i poczuć utwór, trzeba zapoznać się z wszystkimi potwierdzonymi przez muzykologów informacjami dotyczącymi danej kompozycji. Ja postanowiłam przetłumaczyć sonety, którymi się zachwycił A. Vivaldi, przetłumaczyłam je z języka angielskiego na polski. Sonet o lecie brzmi mniej więcej tak:
” (Allegro – 1 cz.) Pod twardym dachem palącego słońca
Słabnie człowiek, marnieje stado i płonie sosna
Odzywa się kukułka i gdy tylko zostanie usłyszana
Turkaweczka zaczyna śpiewać i szczygieł też
Lekki Zefir dmucha
Ale Borea otwiera spór z sąsiadem,
A pasterz płacze, bo boi się gwałtownej burzy,
która się zbliża – i jego przeznaczenia
(Adagio – 2 cz.) Odbiera zmęczonym kończynom odpoczynek
Lęk przed błyskami i dumnymi grzmotami
I gniewnie bzyczącymi muchami i komarami
(Presto – 3 cz.) Oh, niestety! Jego obawy są zbyt prawdziwe
Niebo grzmi, rozbłyskuje, a gradem odrywa głowy dumnych zbóż”

Emilia Szłapa ze swoim nauczycielem dr hab. Adamem Musialskim

Jak ocenił koncert dr Musialski?
Profesor Adam Musialski po koncercie dał mi wiele cennych uwag dotyczących występu, za które bardzo dziękuję. Profesor był zadowolony z mojej gry. Już nie mogę się doczekać lekcji i pracy z profesorem nad nowym programem oraz nad przygotowaniami do konkursu i kolejnych koncertów!

Wiemy już jakie było lato Vivaldiego, a jakie będzie twoje lato?
Moje lato będzie bardzo pracowite i sympatyczne. Już na początku lipca wyjeżdżam do Francji do Paryża na konkurs muzyczny, później dzięki zajęciu drugiego miejsca na International Music Competition Amsterdam Grand Prize Virtuoso i International Music Competition Salzburg Grand Prize Virtuoso jadę zagrać na koncercie laureatów w Salzburgu w Wiener Saal w Mozarteum oraz w Kleine Zaal w Concertgebouw w Amsterdamie. Po konkursie i koncertach jadę jak co roku na Międzynarodowe Kursy muzyczne w Łańcucie, a po kursach wyczekane wakacje!
Gratulujemy kolejnych cennych nagród i życzymy wyjątkowo udanego lata.

Ela Bigas

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki