W świecie w którym żyjemy nadal panuje zamęt. Dzieje się ciągle tak wiele różnych spraw, że znowu nie tylko rodziny, ale nawet najbliżsi nie umieją się porozumieć. Jak można odpowiedzieć na to co się dzieje?

REKLAMA

1.W tej sytuacji kolejny raz przypomniał mi się wykład z 1983 roku, który miał zbiegły na zachód radziecki specjalista od wojny ideologicznej. Mówił on, że aby podbić dany kraj nie trzeba teraz wojska, ani broni atomowej. Najlepiej to zrobić rękami jego obywateli. A jak można do tego dojść?

Pierwszy etap wojny to demoralizacja. Chodzi oto, aby podważyć fundamenty państwa: rozbić religię, którą wyznaje większość społeczeństwa, doprowadzić do deprawacji młodzieży i dzieci, opleść korupcją środowiska gospodarcze i polityczne, sparaliżować siły zbrojne i władzę sadowniczą. Trzeba na to 20 lat, czyli tyle aby wychować nowe pokolenie.

Drugi etap trwa ok. 5 lat. Chodzi wtedy o destabilizację. Celem tego etapu jest skłócenie wszystkich ze wszystkimi. Pojawia się wtedy totalny brak zaufania i wołanie o „mesjasza” to znaczy kogoś, kto mocną ręką wszystko ukróci. W tym czasie ujawniają się szpiedzy, agenci wpływu i tzw. „pożyteczni idioci”, jak ich nazywał towarzysz Lenin, którzy działają na pierwszej linii tej wojny. Pojawiają się też dziwne organizacje i samozwańcze komitety z nikim znanym nie związane i przez nikogo nie wybierane.

Potem jest trzeci etap, który trwa kilka tygodni. Następuje kryzys i przesilenie. Pojawia się wyczekiwany „mesjasz”, najlepiej z ościennego kraju, ale może to być też „tubylec”, który robi „porządek” z „elementami wywrotowymi”.

Wreszcie następuje czas „spokoju i normalizacji”, czwarty etap, kiedy kraj staje się kolonią „obcych”, dostarczającym surowce i tanią siłę roboczą tym, którzy go podbili.

 

W 2012 roku, gdy wysłuchałem wykładu Jurija Bezmienowa zastanawiałem się na jakim etapie według tego planu może być Polska. Patrząc dokoła przyjąłem, że zaczął się czas destabilizacji

2. I oto dwa lata temu w 2017 roku głośno się zrobiło o fundacji w której Pan Kramek i Pani Kozłowska z ogromnej troski o dobro naszego kraju ogłosili program jak trzeba zdestabilizować sytuację w Polsce, aby odsunąć od władzy rządzącą partię:

https://wpolityce.pl/polityka/349913-ujawniamy-16-krokow-ktore-maja-sparalizowac-polske-i-odsunac-pis-inzynierowie-zbiorowej-histerii-maja-tajny-plan-wylaczmy-rzad?strona=1

Pisali wtedy między innymi:

Punkt 2. Skuteczność wymaga zmobilizowania szerokich mas społecznych, a – zanim to nastąpi – wielu środowisk, których opór może sparaliżować funkcjonowanie państwa; wymaga to rozmów prowadzonych przez opozycję i czołowych działaczy społecznych z centralami związków zawodowych (w szczególności ZNP) i przedstawicielami biznesu (Polska Rada Biznesu, Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan).

Punkt 3. Strajk generalny nauczycieli, czy też – w przypadku formalnie nie mogących strajkować sędziów sądów powszechnych i administracyjnych – szeroko zakrojony protest w formie przerw w pracy i powstrzymania się od wykonywania czynności służbowych. (…)

Punkt 14. (…) Konieczna jest ścisła współpraca z zagranicą (w tym organizacja misji obserwacyjnych do Polski, jak i wysłuchań nt. sytuacji w Polsce na forum Parlamentu Europejskiego, Rady Europy (…) Polskę muszą odwiedzać (i być do tego zachęcani i wspierani organizacyjnie) parlamentarzyści krajów UE, amerykańscy kongresmeni, dziennikarze z całego świata. (…)”

3. Mamy rok 2019 i jakoś dziwnie potwierdza się program z 1983 i 2017 roku. A w Anglii wybucha afera, że osoby, które wymyśliły plan pozbycia się w Polsce rządzących, mogą być powiązane z rosyjskim wywiadem

https://nczas.com/2019/04/22/brytyjska-gazeta-ostro-o-kozlowskiej-i-fundacji-otwarty-dialog-to-zwykla-pralnia/

https://www.wp.pl/?s=wiadomosci.wp.pl%2Fsgwpsgfirst-6373085227820673a

Co można teraz zrobić?

  • Najważniejsze to wyciszyć emocje.

  • Potem słuchać, patrzeć i myśleć.

  • Wreszcie zacząć działać: ci którzy są za coś odpowiedzialni winni wypełnić swój obowiązek a wszyscy inni mają zadanie rozmawiać w swoich środowiskach przedstawiając argumenty.

  • Najważniejsze jest jednak, aby odpowiedzieć, najpierw sobie: O jakiej Polsce marzę? I co chcę dla Niej zrobić?

A fundamentem wszystkiego musi być gorąca modlitwa, bo „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie” (Psalm 127,1)

X Józef Gut

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki