Sargis Davtyan i jego szansa na sukces

Teledysk do piosenki „Powiedz” na You Tubie ma ponad 5 tys. odsłon. Sargis Davtyan to młody, zdolny człowiek, który stanął przed swoją szansą na sukces. Z Sargisem udało nam się porozmawiać przed koncertem w Warszawie.

REKLAMA

Co Tydzień – Witaj serdecznie. Nie ukrywam, że na wywiad z Tobą czekałem niecierpliwie. Zacznijmy prosto z mostu – kim jest Sargis Davtyan?

Sargis Davtyan – Sargis jest przede wszystkim uczniem. Jest początkującym wokalistą. Jest także synem i bratem, w życiu odgrywa różne role.

Urodziłeś się w Armenii. Pamiętasz coś z dziecięcych lat?

Miałem dwa lata, kiedy do Polski przyjechałem z Armenii, więc nie pamiętam wiele z tego okresu. Prawie rok w rok jeżdżę, odwiedzam swoje rodzime strony, swoją ojczyznę. Wspomnienia mam głównie związane z tymi podróżami, bardziej niż z początku swojego życia w Armenii.

Rozumiem, że już od 15-stu lat mieszkasz i uczysz się w Jaworznie?

Obecnie nie mieszkam już w Jaworznie, tylko uczę się w jaworznickiej szkole. Trzy lata chodziłem do Gimnazjum nr 4 na Podłężu, teraz uczęszczam do liceum. Chociaż w tym mieście już nie mieszkam, to bardzo blisko jest teraz mój rodzinny dom. Co więcej, z Jaworznem jestem bardziej związany niż z obecną miejscowością, w której mieszkam.

Szansa na sukces” to szansa na sukces? 

Mam nadzieję, że to będzie szansa na sukces. Na pewno jest to szansa pokazania się szerszemu gronu publiczności. Jaworznickiej publiczności miałem okazję pokazać się na różnych koncertach organizowanych przez miasto, stanowiłem element oprawy artystycznej do różnych miejskich wydarzeń. „Szansa na sukces” i tego typu programy są okazją właśnie, by pokazać się szerszej publiczności, w całej Polsce.

Zgłaszając się do programu, spodziewałeś się piosenek Anny Jantar? Może liczyłeś na inny repertuar?

Absolutnie nie wiedziałem, jaki mógłby być repertuar w programie. Mógłbym się spodziewać raczej nieco innego kierunku. To znani, polscy artyści, którzy nie tak dawno niestety odeszli od nas. Mógłbym pomyśleć raczej o Korze, albo Zbigniewie Wodeckim. Myślałem też o artystach, którzy zaistnieli na scenie po „Szansie na sukces” – Justyna Steczkowska, Anna Wyszkoni czy Ewa Farna. Tak, to te postaci właśnie. To, że będzie to repertuar piosenek Anny Jantar dowiedziałem się dopiero po zakwalifikowaniu się do programu, po tym, jak odebrałem telefon od organizatorów przedsięwzięcia.

Zdradzisz czytelnikom, co śpiewałeś na eliminacjach do programu?

Oczywiście. Casting do programu odbywał się w Katowicach. Na tą okazję miałem przygotowane dwie piosenki. Jedna to „Parnassus” zespołu Bracia, a drugą piosenką była „Lubię wracać tam gdzie byłem” Zbigniewa Wodeckiego. Z racji tego, że chętnych do zakwalifikowania się do programu było dużo, a czasu było nie za wiele, zaśpiewałem tylko jedną piosenkę – „Parnassus”.

W programie zdobyłeś wyróżnienie. Adam Sztaba zaprosił Cię do wzięcia udziału w koncercie poświęconym Annie Jantar. To chyba wielka radość dla Ciebie? Hipotetycznie załóżmy, że odcinek ten wygrywasz i masz szansę stanąć na deskach w Opolu. Czy Twoja piosenka prezentowana na YT „Powiedz” miałaby szansę na podbicie Opola w Koncercie Debiutów?

Tak, w tym odcinku dostałem wyróżnienie. Bardzo się cieszę, przecież zarówno Pani Natalia Kukulska, jak i Pan Adam Sztaba nie mieli w obowiązku nadania żadnego wyróżnienia i zaproszenia, na przykład Sargisa, na koncert. To jest tylko ich inicjatywa. To buduje mocno. Myślę, że samo wygranie odcinka nie gwarantuje występu w Opolu. Wygrana taka to jeszcze finał z innymi laureatami poszczególnych odcinków, a to już wielka niewiadoma. Nie jest to oczywiście jedyna droga do Opola. Na Debiuty w Opolu wysłałem zgłoszenie, zobaczymy zatem.

Doszły mnie słuchy, że z Natalią Kukulską korespondowałeś za pomocą sms. Gdyby nie tonacja mógłbyś jednak odcinek wygrać. Czy to prawda?

Nie tak do końca. Prawdą jest, że podziękowałem Pani Natalii za możliwość występu w programie. Pani Natalia wspomniała tylko o tonacji, że nie jest ona męska. Nic poza tym. Tak naprawdę to nie jesteśmy w stanie zmienić tonacji, to nie koncert, a jednak tylko taśma. Jeżeli były takie osoby, które znają oryginalną wersję piosenki „Wielka dama”, to były w stanie wychwycić delikatną zmianę w linii melodycznej w drugiej zwrotce piosenki. Myślę, że może to właśnie przyczyniło się do tego zaproszenia mnie na koncert poświęcony twórczości mamy pani Natalii. Na tym koncercie właśnie będą Państwo mieli okazję zobaczyć i usłyszeć zupełne nowe odsłony, nowe aranże piosenek z repertuaru Anny Jantar, czy też piosenek tworzonych przez Jarosława Kukulskiego. Nowe aranżacje Pana Adama Sztaby i nowe interpretacje artystów powinny zachęcić słuchaczy do śledzenia tak wyśmienitego wydarzenia.

Wystąpisz razem z gwiazdami polskiej sceny muzycznej. Jakie to uczucie?

To ogromne szczęście, ogromne, powtarzam. To ważny epizod w moim życiu. Będę mógł zaśpiewać przy akompaniamencie dwóch orkiestr. Mogę zaśpiewać u boku takiej plejady polskich gwiazd, jak: Kayah, Kuba Badach, Marek Piekarczyk, Katarzyna Groniec, Dorota Miśkiewicz, Daria Zawiałow, Igor Herbut. To wszystko pod batutą Pana Adama Sztaby. Jest to dla mnie ogromne szczęście i satysfakcja.

Niebawem wyjeżdżasz na przygotowania do koncertu. Premiera w Warszawie już 26 maja?

Tak, koncert już 26 maja. Jak podkreśla to Pani Natalia, jest to dla Niej niebanalny termin. To Dzień Matki, a 25 maja – to urodziny Jej ojca, pana Jarosława Kukulskiego.

Koncert w Warszawie to nie jedyna premiera z Twoim udziałem?

Tak. Oprócz śpiewu angażuję się również w teatr. Można powiedzieć, że wystawiamy taki musical, spektakl. Na pewno jest tam dużo piosenek. „Mańka z Czerniakowskiej – bardzo smutna komedia” reżyserowana przez Panią Danutę Noszczyńską będzie wystawiona już 12 maja w DK w Szczakowej. Zapraszam więc na premierę spektaklu.

jargal

Tak Sargis zaprezentował się w programie “Szansa na sukces – Opole 2019”.

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki