Rzut dyskiem – Karolina Smalcerz

Karolina Smalcerz zamknęła finałową dziesiątkę plebiscytu na Najpopularniejszego  Sportowca 2018 Roku organizowanego przez gazetę „Co Tydzień”, portal jaw.pl oraz telewizję „Dla Ciebie TV”. Na rozmowę z lekkoatletką udaliśmy się na Jej trening.

REKLAMA

Co Tydzień: Kolejny raz zostałaś nominowana i kolejny raz znalazłaś się w finałowej dziesiątce. Szczęśliwa?

Karolina Smalcerz: Tak, bardzo szczęśliwa. Nie spodziewałam się, że znowu znajdę się w pierwszej dziesiątce. Bardzo dziękuję wszystkim za głosy.

Przypomnijmy czytelnikom: trenujesz lekkoatletykę w klubie MCKiS Jaworzno, a Twoją dyscypliną jest …

Rzut dyskiem. Trenuję tę dyscyplinę już od przeszło ośmiu lat. Jest to nasz sport rodzinny, bo i mój kuzyn, i mój brat również trenowali rzut dyskiem. Trenuję pięć razy w tygodniu pod okiem trenera Józefa Bednarczyka.

Tradycje rodzinne to jedno, ale chyba musi być coś jeszcze w tym sporcie, co Cię do jego uprawiania skłoniło?

To chyba ta odmienność, ponieważ mało jest dziewcząt, które rzucają dyskiem. W Jaworznie jestem tylko ja. To jest rzadki sport, szczególnie w Jaworznie. I może dlatego właśnie …

Co jest najważniejsze, by osiągać zadowalające wyniki?

Systematyczność i ciężka praca, to jest najważniejsze. Talent to jest tylko jeden procent, a pozostałe to trening, walka z samym sobą, pokonywanie barier i przede wszystkim zadowolenie z wyników i samego siebie. A jeżeli chodzi o techniczne strony, to najważniejsze są szybkie nogi, dynamika i wykończenie rzutu ręką.

Dzisiaj jesteśmy na „Twoim podwórku”, mamy tutaj kawałek bieżni oraz wyjątkowe koło. O co chodzi?

Tak, to wyjątkowe koło do rzutu, które już niedługo będzie przeniesione na drugi koniec boiska, żeby było dla nas wszystkich bezpieczniej. Koło to wylewał sam trener w 1978 roku, dlatego jest takie wyjątkowe.

Czy uważasz, że stadion lekkoatletyczny jest potrzebny w naszym mieście? Czy dzięki niemu więcej młodzieży zainteresowałoby się tym pięknym sportem?

Tak, bardzo by się przydał. My też trenujemy tutaj bez siatki grodzącej, co jest niebezpieczne dla nas i otoczenia. Moim zdaniem w każdym mieście powinien istnieć taki obiekt sportowy. Tam mogłyby się wychowywać nowe, młode talenty. Dzięki temu miasto miałoby również zagwarantowaną promocję.

Zmieniło się coś przez ten rok? Poprawiłaś swoją „życiówkę”?

W tym roku mam za sobą dopiero dwa starty, życiówki jeszcze nie poprawiłam. Mam nadzieję, że w tym roku również uda mi się zrobić minimum i wystartować na Mistrzostwach Polski Młodzieżowców w Lublinie.

Marzysz o karierze międzynarodowej?

Tak, bardzo chciałabym osiągać takie wyniki, które pozwoliłyby mi na starty w gronie międzynarodowym. Dla każdego sportowca największym wyróżnieniem jest udział w olimpiadzie, ale jest to bardzo wysoki poziom. Ja jestem dobrej myśli, ale to jeszcze odległa przyszłość.

Ten tydzień był dla Ciebie wyjątkowy, inny niż wszystkie?

Tak, z powodu egzaminów maturalnych był wyjątkowy. Myślę, że poszło całkiem dobrze.

Jakie są największe marzenia sportowe Karoliny?

Chyba jak najdłużej móc trenować z moim trenerem, bo jest on dla mnie najważniejszym autorytetem w tej dziedzinie sportu. A także dalej się rozwijać.

Na koniec naszej rozmowy życzę Ci zatem matury zdanej na 100% oraz kolejnych udanych startów w zawodach.

Dziękuję bardzo.

Korzystając z okazji, zamieniliśmy dwa słowa z trenerem Józefem Bednarczykiem.

Kilku sportowców trenujących pod Pana skrzydłami znalazło się w finałowej dziesiątce plebiscytu, to powód do dumy?

Trener Bednarczyk: Z pewnością jest to powód do dumy, ale przede wszystkim jest to satysfakcja dla mnie i dla nich, że pomimo, iż nie mamy lekkoatletycznego obiektu, a jaworznianie nie widują ich na co dzień, to docenili ich wyniki, które osiągają.

Czy lekkoatletyka jest popularna w Jaworznie?

Jest popularna. Jednak gdyby w okolicach centrum miasta był obiekt tartanowy z pełnowymiarową bieżnią, wtedy na pewno byłoby jeszcze więcej młodzieży chętnej do zajęć. W Szkole Podstawowej nr 15 prowadzone są zajęcia z lekkoatletyki w projekcie „Lekkoatletyka dla każdego” i w przyszłości mamy nadzieję, że dzieci realizujące ten projekt zasilą sekcję lekkoatletyczną MCKiS – u. Boję się, że jeżeli w dalszym ciągu nie będzie porządnej bazy treningowej, to przyjdzie zniechęcenie. W takich warunkach, jak tutaj na boisku przy szkole na ul. Promiennej, trenują ci najbardziej wytrwali i fanatycy.

jargal

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki