Komunia to nie tylko jeden z sakramentów, ale także święto podczas którego dziecko dostaje prezenty. Często bardzo drogie prezenty. Niestety jak się okazuje, rodzice obdarowanych dzieci muszą zapłacić podatek od cenniejszych prezentów.

REKLAMA

Najczęstsze prezenty, które podczas komunii św. otrzymuje dziecko to smartfony, konsole, biżuteria czy laptopy. Pół biedy, jeżeli tak kosztowny prezent dziecko dostało od rodziców czy dziadków. Co innego, jeżeli byli to chrzestni czy ciocie i wujkowie. Według prawa każdy prezent to darowizna, od której należy odprowadzić podatek. 

Ważny stopień pokrewieństwa

Osoby w grupie “zerowej” czyli rodzice, rodzeństwo oraz dziadkowie są zwolnieni z podatku, jeżeli wartość prezentu nie przekracza 9637 zł. Jeżeli prezent przekracza wcześniej wymienioną kwotę, aby uniknąć płacenia podatku, należy zgłosić darowiznę do urzędu skarbowego w ciągu pół roku. Jeżeli prezentem są pieniądze, wymagane jest wpłacenia ich na rachunek bankowy dziecka lub rodzica.

W przypadku II grupy (osoby spokrewnione jak ciotki i wujkowie) limit zwolnień wynosi 7276 zł, a termin na złożenie deklaracji to tylko miesiąc.

Gdy prezent wręcza osoba niespokrewniona np. chrzestni (grupa III)  kwota wolna od podatku to 4902 zł. W przypadku większej kwoty deklaracje należy złożyć w ciągu miesiąca.

Jeżeli podatek od prezentów nie zostanie odprowadzony, trzeba liczyć się z możliwością zapłaty 20-proc. danin podczas kontroli.

NU

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

4 KOMENTARZE

  1. Załóżmy, że śpię na pieniądzach i kupię dziecku na komunię prezent za 10k zł. Kto ma odprowadzić podatek? Obdarowany? Dziecko ma złożyć deklarację? Czy może ja? Inna sprawa: kupię 10 parkowi rower za 15000 zł. Też maluch ma odprowadzić podatek od wzbogacenia?

  2. Hihi… “Zalóżmy ze śpię na pieniądzach”.
    Ludzie zostawcie problemy bogatych bogatym. Niewiele jest ludzi którzy na ślub dają tak kosztowne prezenty a co dopiero na komunię. Dla 99% społeczeństwa ten temat rownie dobrze mógłby brzmieć “co zabralbys na bezludną wyspę”