Co prawda zdecydowanym faworytem sobotniej konfrontacji była „Ciężkowianka”, ale jesienna jedyna porażka jaką doznał ciężkowicki team w wyjazdowym spotkaniu w Regulicach nakazywała daleko idącą ostrożność. I rzeczywiście łatwo nie było, zaś publiczność była świadkami zaciętego meczu w którym nie brakowało ostrych spięć i fauli.

REKLAMA

Co prawda podopieczni Wojciecha Tomasiewicza od początku przejęli inicjatywę i zdecydowanie dominowali w posiadaniu piłki, ale to ambitni zawodnicy SPRiN-u Regulice po błyskotliwych kontratakach stanęli trzykrotnie „oko oko” z Maciejem Ciołczykiem, Na szczęście ciężkowicki golkiper potwierdził solidną formę wychodząc z tych pojedynków obronną ręką, Z przewagi optycznej w polu miejscowych nie wynikły żadne efekty, gdyż albo bronił doskonale w pierwszej połowie usposobiony regulicki bramkarz, albo piłka zatrzymała się na poprzeczce jak przy strzale Adriana Prażmowskiego, bądź też arbiter chyba słusznie uznał, iż strzelec bramki dla „Ciężkowianki” Mariusz Biel był w 15 minucie na minimalnym ofsajdzie..

Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się bezbramkowym rezultatem, goście przeprowadzili kolejną kontrę, którą tym razem zakończył celnym trafieniem Sikora. Reprymenda ze strony trenera w szatni oraz dokonane zmiany sprawiły, iż od początku „ciężkowicki walec” zamknął w hokejowym zamku drużynę przyjezdną. Tym razem jednak miażdżąca przewaga optyczna przyniosła efekty bramkowe. Co ciekawe uzyskane w przeciągu zabójczych 9 minut. Najpierw w 50 minucie Mariusz Biel przytomnie wykorzystał sytuację „sam na sam” z bramkarzem gości doprowadzając do wyrównania. 4 minuty później popularny „Bielu” zamienił się w asystenta.

Po jego precyzyjnym dośrodkowaniu z lewej strony ze stałego fragmentu gry Mateusz Bulga doskonałym uderzeniem głową po raz drugi znalazł sposób na golkipera przyjezdnych. Wreszcie końcowy akcent uwertury nastąpił w 59 minucie, gdy Szymon Pieczka jak na kapitana zespołu przystało posłał bilardowe dośrodkowanie z prawej strony również z rzutu wolnego zaś Piotr Woronowicz piękną główką podwyższył rezultat. Dwubramkowe prowadzenie sprawiło, że „Ciężkowianka” nieco spuściła z tonu, zaś trener Tomasiewicz wykorzystał okazję, aby wpuścić zmienników. Mimo okazji z obydwu stron rezultat nie uległ zmianie. Tym samym „ciężkowicki team” zrewanżował się drużynie z Regulic za jesienną porażkę 2-4 i zainkasował kolejne jakże cenne 3 punkty.

W chwili obecnej „Ciężkowianka”,- która przed tygodniem pauzowała- z 42 punktami za 13 wygranych, 3 remisy i 1 porażkę przy stosunku bramkowym 42-16 zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli mając dwa punkty straty do lidera „Startu” Kamień, który rozegrał jedno spotkanie więcej i czeka go również przymusowa pauza oraz mając tyle samo punktów co MKS Libiąż, który wyprzedza jaworznian lepszym stosunkiem bramek.

W najbliższą sobotę wielkanocną 20 kwietnia „Ciężkowiankę” czeka trudna konfrontacja wyjazdowa w Tenczynku z miejscową „Tęczą”. Początek o godzinie 16.00. Udział w rozgrywkach ligowych jest dofinansowany z budżetu Gminy Jaworzno w ramach realizacji zadania publicznego z zakresu rozwoju sportu pn. „Śladami Urbana”.

LKS”Ciężkowianka” – SPRiN Regulice 3-1 (0-1)

0.1  43’
1.1 Biel 50’
2-1 Bulga 54’ (głową)
3-1 Woronowicz 59’ (głową)
„Ciężkowianka”: M.Ciołczyk M – Woźniak( Chrząścik), Prażmowski, Bulga , Damian Radomski (Jochymek)- Woronowicz, T.Warzecha, Pieczka (Dziurowicz) ,Rzeszutko – Biel, K.Warzecha ( Koziarz). Trener Wojciech Tomasiewicz
Sędziowali: T.Kaczmarczyk(główny) oraz B.Krawczyk i M.Balik (asystenci)- wszyscy Podokręg Olkusz.

dig
dig
dig
dig

 

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki