Road to Tokio – rozmowa z Piotrem Kuzakiem

Kolejnym rozmówcą jest Piotr Kuzak, lekkoatleta, trenujący w L.A. MCKiS Jaworzno. W plebiscycie na Najpopularniejszego Sportowca Roku 2018 zajął miejsce tuż za podium.

REKLAMA

CT: To Twój debiut w plebiscycie. Jakie są Twoje wrażenia?

Piotr Kuzak: Tak, to jest mój debiut. Przede wszystkim była to bardzo fajna impreza. Nominacja to dla mnie zaszczyt, a czwartego miejsca zupełnie się nie spodziewałem.

Od pewnego czasu lekkoatletyka pojawia się w plebiscycie. Czy myślisz, że to popularny sport w Jaworznie?

Wydaje mi się, że może jest bardziej popularna niż kiedyś. Tutaj, w Jaworznie miała też swoje wzloty i upadki. Ja sam pamiętam, jak zacząłem trenować lekkoatletykę, jeszcze w szkole podstawowej, ale w pewnym momencie zabrakło osoby, która utwierdziłaby mnie w tym. Wybrałem więc koszykówkę, a do lekkoatletyki wróciłem już w szkole ponadgimnazjalnej, i to też z przygodami, bo trener Bednarczyk widział we mnie oszczepnika, a ja chciałem jednak być sprinterem. Najbliższe mi właśnie dystanse to 100 i 200 metrów, a te dłuższe biegałem bez parcia na wyniki.

Usain Bolt czy może ktoś inny jest Twoim idolem, wzorem do naśladowania?

To zdecydowanie mój chrzestny, który też trenował lekkoatletykę. Myślę, że to chyba przez niego ta myśl narodziła się u mnie. A z gwiazd światowego formatu to tak – Usain Bolt, ale też Justin Gatlin, szczególnie na początkach mojego trenowania, byli moimi autorytetami. Oczywiście nie jestem czarnoskóry i z pewnością nigdy nie będę tak szybki, jak oni.

Czy uważasz, że zawodnicy czarnoskórzy zawsze są szybsi?

Tutaj przede wszystkim chodzi o genetykę. Oni mają też w sobie taki luz w porównaniu do Europejczyków, którzy biegają bardziej siłowo.

Czy biegi to tylko silne nogi, czy też na przykład umysł?

Tak, wszystko jest ważne. Siła potrzebna jest do dobrego wyjścia z bloku, potem ważna jest dynamika, żeby nogi pracowały jak najszybciej, następnie powinien włączyć się właśnie ten luz psychiczny, żeby się nie usztywniać w czasie biegu. W halowym biegu na 60 metrów niektórzy mówią, że jesteśmy w stanie przebiec dystans na jednym oddechu, siłowo. Na 100 metrów jest już inaczej, a dwustu siłowo już się nie pobiega. Tutaj ważna jest też kondycja.

A jak wygląda Twój tygodniowy plan treningowy?

Poniedziałek to głównie trening siłowy, gdzie z trenerami nacisk kładziemy na nogi. Wtorki to lekkie wstawki szybkościowe. Środy to bieganie lekkim tempem na dystansach 60 metrów w Brzeszczach na hali lub na odcinkach 100 i 120 metrów na stadionie w Sosnowcu. Czwartek to bieganie rytmów 100 metrowych i ćwiczenia rehabilitacyjne. Piątek to siła w terenie, czyli skoki i wieloskoki jedno – i obunóż. A sobota to bieganie na stadionie w Sosnowcu lub Katowicach odcinki dłuższe.

Czy myślisz, że w Jaworznie potrzebny jest stadion lekkoatletyczny?

Uważam, że tak. Sądzę, że jeżeli taki stadion w Jaworznie by powstał, to więcej młodzieży chętnie trenowałaby lekkoatletykę. Widzę, że dzieci i młodzież, które przychodzą do nas na treningi, szybko się zniechęcają. Z mojego punktu widzenia dojazdy do różnych miejscowości, do obiektów treningowych to męczące i czasochłonne utrudnienie.

Twoja życiówka na 100 metrów?

Ustanowiłem ją w ubiegłym sezonie i wynosi 11,24s na 100 metrów, a na 200m mam życiówkę 23,09s, ale ten dystans nie jest moim konikiem.

Przypomnij swoje ubiegłoroczne sukcesy.

Brązowy medal Akademickich Mistrzostw Polski, tam nie spodziewałem się medalu. Na Mistrzostwach Śląska nie startowałem, ponieważ pokrywały się terminem z AMP. Razem z trenerami stwierdziliśmy, że to właśnie tam jest wyższy poziom. Były jeszcze różne miejsca na podium na różnych zawodach, głównie na 100m.

Jakie są Twoje plany sportowe na przyszłość?

Tak, jak wspomniałem podczas gali plebiscytu, planuję „road to Tokio”. Zostały mi jeszcze 2 lata przygotowań do olimpiady. Każdy sportowiec marzy o igrzyskach olimpijskich. Ja wychodzę z założenia, że albo stawiajmy sobie wysokie cele, albo nie stawiajmy ich wcale. W tym sezonie chciałbym pojechać na Młodzieżowe Mistrzostwa Polski oraz Mistrzostwa Polski Seniorów i przywieźć znowu jakiś krążek z AMP.

Tego właśnie Ci życzę.

jargal

Joanna Witosińska najpopularniejszym sportowcem roku 2018

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki