Velostrada to pierwsza w Polsce bezkolizyjna autostrada dla rowerów. Miejsce, z którego licznie korzystają jaworznianie uprawiający sport oraz miejsce, gdzie również dochodzi do wypadków. Nie tylko tych błahych jak otarcia kolan, ale także tych, po których wymagany jest tygodniowy pobyt w szpitalu i rehabilitacja.

REKLAMA

Pierwsze oznaki wiosny to nie tylko topnienie śniegu i wyglądające zza chmur słońce, ale i również pojawiający się rowerzyści. Poprawa pogody zachęca nie tylko do spacerów, ale i również aktywności fizycznej a co za tym idzie wyciągnięciu z piwnic przykurzonych po zimie rowerów i udanie się na małą przejażdżkę naszą jaworznicką autostradą dla rowerów.

Jednak czy nowa wizytówka naszego miasta jest bezpieczna?

Wiele mówi się o Velostradzie. Chwali się czteropasmową drogę, bezkolizyjne skrzyżowania w postaci tunelu pod trasą śródmiejską oraz dwóch kładek. Jednak razem z pochwałami w parze idzie krytyka. Niektórzy użytkownicy autostrady dla rowerów mieli zastrzeżenia co do jej wykonania, inni do samych użytkowników drogi, szczególnie jeżdżących po pasach przeznaczonych dla rowerów rolkarzy.

Jak się okazuje ta „gorsza” strona Velostrady to nie tylko problemy związane z nieprawidłowym poruszaniem, ale i również wypadki. W dniu jej otwarcia (30 września 2018 r.) w godzinach popołudniowych na zjeździe do tunelu pod trasą śródmiejską doszło do groźnego wypadku.

W jego wyniku nasza czytelniczka doznała otwartego złamania ręki oraz poważnego stłuczenia głowy. I choć jak sama mówi, nawet po upływie czasu nie wie jak do tego doszło, skutki tego zdarzenia są bardzo poważne.

Podążając trasą, jaką przebyła nasza czytelniczka, czyli jadąc Velostradą od strony centrum miasta w kierunku Os. Stałego docieramy do tunelu pod trasą śródmiejską, czyli miejsca, w którym doszło do wypadku. Kilkanaście metrów przed zakrętem umieszczono znak ostry zakręt w lewo. Jednak jadąc z pewną prędkością, nawet przy wzięciu pod uwagę znaku ostrzegającego, trudno określić jak naprawdę ostry jest zakręt. Nasza czytelniczka, która pomimo 20-letniego doświadczenia w jeździe na rowerze, wpadła w poślizg na rozsypanym piasku i zderzyła się ze ścianą tunelu, mocno uderzając przy tym głową.

Wypadek, po którym nasza czytelniczka przez dłuższy czas była unieruchomiona, spowodował nieodwracalny uszczerbek na zdrowiu.

W związku z tym zdarzeniem zwróciliśmy się z kilkoma pytaniami do Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Jak dowiedzieliśmy się z odpowiedzi na nie, MZDiM nie przewiduje przeprowadzenia jakichkolwiek prac korygujących ten odcinek trasy. Zapytaliśmy także, czy zostaną umieszczone dodatkowe znaki zabezpieczające to miejsce. Jednak i na to pytanie otrzymaliśmy negatywną odpowiedź, gdyż jak czytamy: „Velostrada jest oznakowana odpowiednimi znakami informującymi”.

Jednak czy nie warto umieścić kilku dodatkowych znaków ostrzegających np. na ścianach tunelu, aby uchronić uczestników przed wypadkami szczególnie tak poważnymi, jak w przypadku naszej czytelniczki?

Apelujemy do wszystkich użytkowników Velostrady, aby poruszać się po niej zgodnie z przepisami oraz zwracać uwagę na znaki ostrzegające, a w miejscu, gdzie doszło do wypadku naszej czytelniczki zachować szczególną ostrożność!

Velostrada, czy są na niej niebezpieczne fragmenty?

View Results

Loading ... Loading ...

 

NU

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

2 KOMENTARZE

  1. Dwie uwagi:
    1. jak to się udało zrobić, że velostrada przechodzi tunelem NAD trasą śródmiejską? W artykule stoi tak kilka razy. Fotografie pokazują, że velostrada schodzi do tunelu POD trasą samochodową. Może Autor nie rozróżnia NAD i POD?
    2. Proszę o wyjaśnienie pierwszej opcji w głosowaniu. Co znaczy: “Tak, zdążają się”? Oczywiście, oprócz stwierdzenia analfabetyzmu “ałtora”.
    Dno na poziomie madki s horom curkom.