REKLAMA

Ćwiczysz już pewne od jakiegoś czasu, dołożyłeś do tego dietę, jednak wciąż masz problemy z deserami. Marzysz o czymś słodkim, co będzie stanowiło przekąskę, ale nie będzie w sobie miało tony cukru czy też niezdrowych tłuszczy. Jeżeli dotąd rezygnowałeś ze słodyczy, to błąd – nic bowiem nie szkodzi, jeżeli podchodzimy do tego zdroworozsądkowo – raz na jakiś czas możemy zjeść coś słodkiego, np. batony proteinowe. Przekonaj się sam!

Słodkie i zdrowe!

Czy może być coś zarówno słodkiego, pysznego, jak i zdrowego? Zdania są podzielone, jednak my uważamy, że jak najbardziej. Jednym z częściej jedzonych przez nas słodyczy są różnego rodzaju batoniki. Jednak te sklepowe nie dość, że zawierają naprawdę mało prawdziwej czekolady, a za to mnóstwo chemii i cukru, to tak naprawdę dają uczucie sytości na krótko. O wiele lepszym rozwiązaniem są batony proteinowe z dobrym składem. Znajdziemy tam nie tylko potrzebną nam słodycz, ale i dobre makro. Często są stworzone z płatków owsianych, orzeszków czy ziaren zbóż. Takie znajdziemy np. w sklepie CityFit: https://sklep.cityfit.pl. Zaletą takiego batona proteinowego jest fakt, że możemy go zabrać wszędzie i zjeść np. po treningu. Jest niewielki, zmieści się do torebki i to dobry wybór w momencie, gdy będziemy mieli „małego głoda”.

Innym sposobem jest przyrządzanie deserów własnoręcznie – w domu. Dzięki temu mamy pełną kontrolę nad ich składem. Świetnymi musami są te stworzone z ugotowanej kaszy jaglanej, z dodatkiem miodu bądź ksylitolu, kakao oraz orzeszków laskowych. Smakują prawie jak popularny deser Monte, jednak są o wiele zdrowsze. W Internecie możemy znaleźć mnóstwo przepisów na zdrowe muffiny, jogurty z różnymi dodatkami czy ciasteczka zrobione z daktyli, wiórków kokosowych i ziaren słonecznika. Bo słodko nie zawsze musi oznaczać niezdrowo!

Słodko i… mniej zdrowo

Choć wielu chciałoby się polubić ze zdrowymi słodyczami, to jednak nie potrafi – ze względu na ich smak. Pewnych rzeczy nie da się podrobić, choćbyśmy chcieli, np. smaku bitej śmietany. Czy to musi od razu oznaczać, że już nigdy jej nie zjemy? Oczywiście, że nie! Warto sobie wyznaczyć ile razy w miesiącu pozwolimy sobie na małą rozpustę. Mogą to być lody, kawałek ulubionego ciasta czy wypasiona kawa z bitą śmietaną i polewą. Jeżeli chcemy, możemy to zjeść w ramach jednego posiłku z dnia. Kalorie mogą się nawet wtedy zgadzać, jednak pamiętajmy, że nie one są najważniejsze. Ważny jest bilans makroskładników – dlatego nie pozwalajmy sobie na codzienny kawałek ciasta. Najlepiej jest w takich przypadkach robić ciasta i desery samemu – wiemy co do nich wchodzi i możemy obliczyć kaloryczność. Pewnie zastanawiacie się co zrobić z resztą blaszki – wszak nie dacie rady zjeść jej całej. Dobrym pomysłem jest poczęstowanie współpracowników i domowników.

Warto pamiętać, że najgorsze pod względem składu są gotowce, przygotowywane w supermarketach. Lepiej jest wybrać się do kawiarni  jeżeli nie chce się nam piec. Co ciekawe, w wielu miastach znajdują się takie miejsca, gdzie słodycze smakują świetnie i są małokaloryczne. Jednak receptury są skrzętnie ukrywane przez cukierników.

Można słodko i zdrowo, można słodko i mniej zdrowo – bylez umiarem. W przechodzeniu na zdrowe żywienie ważne jest, by zachować balans (żeby mimo wszystko 90% było zdrowe). A jak mamy ochotę na słodkie częściej, to zdecydujmy się na batony proteinowe – są dobrym kompromisem.

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki