Zgoda przegrywa sparing z Tęczą Tenczynek

Nie tego spodziewali się trenerzy Zgody Byczyny. Pierwszy sparing nie odbył się, w drugim terminie drużyna uległa Tęczy Tenczynek.

REKLAMA

Niedzielne spotkanie drużyn zapowiadało się ciekawie. Drużyny w nietypowych składach stanęły do meczu kontrolnego na boisku ze sztuczną nawierzchnią. W drużynie gospodarzy brakowało kilku czołowych zawodników, a w drużynie gości brakowało bramkarza. W tej roli doskonale spisał się kierownik drużyny. Gra w pierwszej połowie była wyrównana. Piłkarze obu drużyn starali się wypracować sensowne akcje, z których miały wyniknąć korzyści w postaci bramki. Już w 5. min Paweł Kalinowski lewą stroną boiska prowadził piłkę, następnie wbił ją ze sporego kąta w kierunku bramki. Sytuację wykorzystał Dawid Kempka, który otworzył wynik spotkania. Gra nabierała tempa, a kolejną sytuację na zdobycie bramki gospodarze mieli już w 13. minucie. Kiedy w polu karnym zawodnik testowany upadł, sędzia podyktował rzut karny. Do wykonania jedenastki przymierzył się Kalinowski. Choć jak to mówią „nie ma obronionych karnych, są tylko źle wykonane jedenastki”, to w tym wypadku bramkarz gości stanął na wysokości zadania. Najpierw obronił strzał Kalinowskiego, potem jego dobitkę, a Zgoda musiała pogodzić się ze zmarnowaną stuprocentową sytuacją. W 32. min przyjezdni wykorzystali rzut wolny, a bramkę wyrównującą zdobył Jan Korbiel. Zgoda napierała. Po jednym z dośrodkowań piłka trafiła w poprzeczkę. Poprzeczkę zaliczył też zawodnik Tęczy. Podczas ataku na bramkę jeden z zawodników upadł w polu karnym i bramka do przysłowiowej szatni stała się faktem. Jedenastkę wykorzystał Michał Izdebski.

Druga połowa spotkania nie była już tak wyrównana. Choć drużynę Zgody w drugiej połowie wzmocnił grający trener Ryszard Czerwiec, to zawodnicy nie potrafili zagrozić bramce przyjezdnych. Często rozgrywający nie mieli komu dograć piłki, często po uderzeniach, piłki lądowały daleko obok bramki. Błędy zdarzały się również w obronie. Po jednym z nich padła kolejna bramka. Kiedy obrońca, nie mając do kogo zagrać, wycofał piłkę do jednego z testowanych bramkarzy, piłka okazała się zbyt lekko dograna i stała się łakomym kąskiem dla Krystiana Mitki. Przyjezdni mogli cieszyć się podwyższeniem wyniku. Okazję na zdobycie gola jaworznianie mieli podczas wolnego przed polem karnym. Obrona postawiła mur na linii pola karnego. Kamil Rudnicki miękko wrzucił piłkę ponad murem w pole bramkowe, ale ani Kalinowski, ani testowany zawodnik nie zdołali skierować jej do siatki. Tymczasem swoją drugą bramkę dla gości zdobył Mitka, ustalając wynik spotkania na 1:4. Do końca meczu można jeszcze odnotować dwie parady bramkarski. Po wykonaniu wolnego piłka zmierzała w kierunku bramki Zgody, a na jej drodze stanął drugi z testowanych bramkarzy. Choć niskiego wzrostu, doskonale się wybił i obronił wysoką piłkę. Równie świetnie spisał się bramkarz drużyny przyjezdnych, który uratował ją przed utratą gola. Trzeba przyznać, że kierownik drużyny spisał się doskonale w roli bramkarza, mimo że w swojej karierze stanął między słupkami dopiero trzeci raz.

Który z testowanych zawodników pozostanie w drużynie? Jaką formę prezentują piłkarze Zgody? O tym wszystkim przekonamy się po kolejnych meczach kontrolnych.

Zgoda Byczyna – Tęcza Tenczynek 1:4 (1:2)

Zgoda: Dawid Kempka 5′
Tęcza: Jan Korbiel 32′, Michał Izdebski 45′, Krystian Mitka 49′, 57′

jargal

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki