Wznieśmy razem pomnik bezdomnego Włodka

Odznaczenia z czasów PRL, mosiężne klamki, medaliony ze świętymi – to przykłady darów, jakie Wspólnota Betlejem otrzymała dotychczas od jaworznian na poczet budowy pomnika Włodka.

Tu najnowsza dostawa, ktoś przyniósł i to jest bardzo duża różnorodność. Na przykład są mosiężne klamki, bardzo fajny materiał, klucze, bardzo dużo kluczy dostaliśmy. Mamy ich już kilka tysięcy i zanim przekażemy je na złom, będziemy chcieli ułożyć z nich mozaikę, jakieś takie nietrwałe dzieło, które sfotografujemy i później to przetopimy. Mamy też bardzo oryginalne trofea, jak medale z czasów PRL, trudno mi określić ich wartość, pewnie historyczna jest większa. Jest też wkładka od kluczy, tego rodzaju rzeczy ludzie przynoszą do wspólnoty i zanim zaniesiemy je na złom, chcemy je wykorzystać w sposób artystyczny, ułożyć z nich mozaikę, może jakiś portret, obraz, a później to wszystko przekażemy na złom. – powiedział ksiądz Mirek.
REKLAMA

Bohaterem, który zainspirował księdza Mirka do stworzenia takiego pomnika był Włodzimierz Mostowik, słynny pan Włodek.

Oprócz pieniędzy jakie zbieramy na pokrycie kosztów projektu i wykonania pomnika Włodka, prosiliśmy naszych przyjaciół, mieszkańców o przynoszenie do nas drobnego złomu, który będzie można sprzedać i te pieniądze przekazać na ufundowanie pomnika. Pierwotnie mieliśmy pomysł, że pozbieramy taki złom, który będzie można przetopić i wtedy wszyscy chętni mieliby udział w tworzeniu tego pomnika, ale pan z odlewni powiedział, że tego się tak nie robi, że możemy sobie ten złom sprzedać, a to musi być odlane z odpowiedniego materiału. Jednak obiecał, że niektóre drobne materiały, które się do tego nadają będziemy mogli do tej surówki wrzucić. – dodał ksiądz Mirek.

Mężczyzna współtworzył wspólnotę przez siedem ostatnich lat swojego życia. Betlejem okazało się jego ratunkiem przed alkoholizmem i bezdomnością. Wcześniej przez 30 lat prowadził melinę, po pijanemu stracił nogę pod kołami pociągu, w końcu spłonął jego dom. Życie wyjątkowo go doświadczyło.

– Chcemy żeby to był pomnik, który będzie przypominał o tych wszystkich ludziach bezimiennych, prostych, którzy nie mieli łatwego życia, którym się to życie po drodze wykoleiło, którzy dokonywali złych wyborów, ale ostatecznie przyszedł moment, że mieli odwagę się dźwignąć i poprowadzić dobre i godne życie. I chcemy, by to było ich miejsce, ich pomnik. – zaznaczył inicjator pomysłu.

Betlejem udało się zebrać połowę z 45 tysięcy, sumy, jaka ma pokryć realizację projektu. Na stronie stowarzyszenia znajdziemy informacje w jaki sposób możemy wesprzeć wzniesienie pomnika. [TUTAJ]

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki