Warta rozgromiła Szczakowiankę

Srogiej lekcji futbolu udzieliła w środę piłkarzom Szczakowianki IV-ligowa Warta Zawiercie. Goście przy Krakowskiej rozgromili jaworznian w meczu kontrolnym aż 6:1.

REKLAMA

Szczakowianka w środę pierwotnie nie planowała grać sparingu, ale gdy nadarzyła się okazja, by zagrać z silnym rywalem, Drwale nie zamierzali z takiej szansy rezygnować. Warta, która na co dzień zalicza się do czołowych ekip Haiz IV ligi, zimą niczym burza idzie przez kolejne mecze kontrolne. Zawiercianie, dysponujący bardzo silnym składem, przed środowym starciem mieli na swoim koncie pięć kolejnych wygranych i w Jaworznie chcieli podtrzymać świetną serię.

Warta wyśmienicie otwarła spotkanie i w pierwszych minutach zaskoczyła defensywę Biało-Czerwonych. Po pięciu minutach goście prowadzili już 2:0 i praktycznie nie schodzili z połowy rywali. Podopieczni trenera Cygnara potrzebowali dobrego kwadransa, by otrząsnąć się z takiej przewagi zawiercian i skonstruować bardziej składną akcję. W 17. minucie Drwale dość nieoczekiwanie zdobyli bramkę kontaktową. W polu karnym powalony został testowany pomocnik, a karnego na bramkę zamienił Dawid Frąckowiak. Rywale podrażnieni stratą gola znów przyspieszyli i przed przerwą rozstrzelali jaworznian. Przewaga ekipy z Zawiercia była bardzo widoczna, a kolejne bramki tylko potwierdzały siłę zespołu. W sumie po 45 minutach Warta prowadziła już 5:1 i stało się jasne, że z Jaworzna wyjedzie w roli zwycięzcy. Warto jeszcze odnotować, że w międzyczasie stojący w bramce Szczakowianki Konrad Kołodziej zdołał obronić jedenastkę, ale nie był już w stanie zatrzymać piłki po skutecznej dobitce.

W drugiej połowie goście nieco spuścili z tonu a Biało-Czerwoni próbowali zmniejszyć rozmiary porażki. Podopieczni trenera Cygnara kilka razy przedarli się w pole karne, ale nie potrafili zaskoczyć bramkarza, a piłka omijała bramkę Warty. W samej końcówce zawiercianie postawili jeszcze kropkę nad i dorzucając kolejne trafienie i ustalając wynik meczu na 6:1.

Ekipa z IV ligi wylała wiadro zimnej wody na głowę Biało-Czerwonych, którzy zagrali zdecydowanie najgorszy mecz podczas całego okresu przygotowawczego. Warta tymczasem pokazała sporo dobrej piłki, a jej gra zdecydowanie mogła się podobać. Kolejny mecz kontrolny Szczakowianka rozegra już w sobotę. Na sztucznej murawie Stadionu Miejskiego zmierzy się z grającą w okręgówce Spartą Katowice. Początek meczu o godzinie 13:00.

Szczakowianka Jaworzno – Warta Zawiercie 1:6 (1:5)

(Frąckowiak – Smarzynski x2, Wawoczny, Jarnot, Marek x2)

Szczakowianka: Kołodziej (46. Adamus) – Nowak (46. Wojciechowski), Seiler, Rutkowski, Łuszcz (65. Dworak) – Testowany 1, Biskup (46. Testowany 3), Cygnar, Testowany 2 – Janeczko (65. Molenda) – Frąckowiak (75. Kamiński)

DK

 

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki