Victoria wygrywa kolejny sparing

Przygotowania do rundy wiosennej trwają w najlepsze. Victroria 1918 Jaworzno rozegrała kolejny mecz kontrolny. Tym razem zwycięską potyczkę stoczyli ze Świtem Krzeszowice.

REKLAMA

Pierwszą połowę drużyna gospodarzy przegrała i choć sami strzelili gola z akcji, to przeciwnicy zdobyli dwie bramki, obydwie ze stałych fragmentów. Sobotnie spotkanie początkowo nie układało się po myśli gospodarzy. Drużyna przeciwna przeważała w polu, częściej zbierała też piłki górne. Gospodarze nie potrafili skonstruować sensownej akcji, a ich zagrania często kierowane były do tyłu. Dopiero w 10 min spotkania zawodnicy wychodzą poza swoją połowę, konstruując niegroźną akcję. Kilka minut potem Mariusz Suwaj doskonale kontroluje piłkę w środku pola, szybko podaje do zawodnika testowanego na prawą stronę, a ten celnie podaje prostopadle do Jakuba Bujakiewicza. Po jego uderzeniu ze „szczupaka” piłka minęła słupek o centymetry. Do połowy pierwszej części niewiele działo się na boisku. Kilka akcji po każdej ze stron, akcji mniej znaczących. Nagle, kiedy piłka podążała w kierunku Bujakiewicza, wszystko miało się zmienić. Zawodnik znalazł się w dogodnej sytuacji, którą wykorzystał. Dokładnie podbił piłkę nad bramkarzem gości, wspieranym przez obrońcę, a piłka znalazła się dokładnie tam, gdzie jej miejsce. Kilka minut później krzeszowiczanie stanęli przed dogodną sytuacją. Wykonanie rzutu wolnego bezpośredniego mogło doprowadzić do remisu. Mimo dobrze postawionego muru broniący bramki gospodarzy, z wielkimi problemami odbił piłkę zmierzającą między słupki. Na dobitkę Piotra Malika nie było już rady i piłka wylądowała w siatce „Vici”. Ataki jaworznian nie przekładały się na wynik. Za to kolejna stała zagrywka i goście prowadzili już 2:1. Kiedy po dośrodkowaniu z rogu boiska piłkę uderzył głową testowany zawodnik, można było odhaczyć kolejną bramkę dla Krzeszowic.

W drugiej połowie gra gospodarzy stała na innym, zdecydowanie lepszym poziomie. Znaczące zmiany w przerwie meczu od razu przełożyły się na grę piłkarzy. Od razu dało się zauważyć obecność Mariusza Mastalerza oraz Michała Goryczki. Goryczka, chociaż za pierwszym razem nie wykorzystał podania od Bujakiewicza, to już za drugim razem, po podaniu od Mastalerza, nie omieszkał posłać piłkę między słupki. Łukasz Gembala również wszedł dopiero w drugiej części spotkania. Również nie mógł pozostawić wątpliwości, kto jest dobrym strzelcem, pomimo zajmowanej pozycji na boisku. Kiedy piłka znalazła się w zasięgu jego nóg, oddał silny, prosty strzał z dystansu, nie dając tym samym szans na obronę przez golkipera gości. Testowany bramkarz gospodarzy mógł pozostawić dobre wrażenie na kibicach i trenerze drużyny. Wybronił on bowiem kilka sytuacji bramkowych. Drużyna Victorii nie odpuszczała, a kolejne ataki mogły przynieść podwyższenie wyniku. Michał Goryczka wykorzystał jedną z sytuacji, w 87 min spotkania ustalił rezultat na 4:2.

Victoria 1918 Jaworzno – Świt Krzeszowice 4:2 (1:2)
Victoria
: Bujakiewicz 20′, Goryczka 50′, 87′, Gembala 64,
Krzeszowice: Malik 23′, testowany 28′

jargal

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki