Sparingowe starcie Szczakowianki

Przygotowania piłkarzy do rundy wiosennej ruszyły pełną parą. Zawodnicy Szczakowianki w sobotę zaliczyli pierwszy mecz kontrolny.

REKLAMA

Podopieczni trenera Pawła Cygnara już od kilku dni trenują zarówno na sztucznej nawierzchni na stadionie przy Krakowskiej, jak i na hali w Szczakowej. Na zajęciach jaworznianie notują bardzo wysoką frekwencję, a po udanej jesieni można śmiało powiedzieć, że w klubie zapanował umiarkowany optymizm. Sen z oczu działaczom i kibicom spędzać może jedynie mocno zmniejszona dotacja z budżetu miasta. W ubiegłym roku Biało-Czerwoni w ramach dotacji celowej na rozwój sportu otrzymali 231 000 zł, a tym razem na klubowe konta trafi zaledwie 155 000 zł. To oczywiście spory problem w kontekście ewentualnej walki o awans i w dłuższej perspektywie może mieć negatywny wpływ na sportowe wyniki. Działacze robią co mogą, by załatać dziurę w budżecie i zapewnić zespołowi jak największy komfort. Na 14 lutego Zarząd zwołał walne zgromadzenie członków stowarzyszenia, na którym zostanie szerzej omówiona sytuacja klubu.

Słabsze wsparcie ze strony miasta na szczęście nie odbija się jak na razie na przygotowaniach do rundy. W sobotę Szczakowianka rozegrała pierwszy sparing i od razu zmierzyła się z bardzo wymagającym rywalem. Biało-Czerwoni przy Krakowskiej podejmowali III-ligową Sołę Oświęcim, prowadzoną przez byłego wybitnego gracza Ekstraklasy – Łukasza Surmę. Na tle tak solidnego przeciwnika jaworznianie w sumie zaprezentowali się bardzo dobrze. Szczególnie dużo działo się na boisku w pierwszej połowie. Szczakowianka długimi momentami miała nawet optyczną przewagę, ale jej akcjom wyraźnie brakowało wykończenia. Tymczasem bardziej doświadczeni rywale wykorzystali do maksimum wszystkie swoje atuty. W 22. minucie ładną akcją popisał się Mateusz Szela, który uporał się z jaworznicką obroną i otworzył wynik. Kilka minut później Mateusz Duda oddał efektowny strzał z dystansu i podwyższył na 2:0 dla oświęcimian. Gospodarze w międzyczasie mogli zmienić wynik spotkania. Na lewej stronie testowany pomocnik urwał się obrońcom i w polu karnym zagrywał jeszcze do Frąckowiaka, ale w ostatniej chwili obrońcy wybili piłkę na rzut rożny. W drugiej połowie kibice obserwowali już sporo zmian, a Soła kontrolowała grę. Szczakowianka od czasu do czasu próbowała się odgryzać, ale ostatecznie nie odmieniła już losów meczu i uległa 0:2.

Szczakowianka cały czas testuje zawodników, którzy wiosną mogliby wzmocnić zespół w kontekście walki o czołowe lokaty w okręgówce. W sobotę na murawie pokazało się trzech testowanych graczy. Wszyscy mogą pochwalić się sporym doświadczeniem, na razie jednak za wcześnie by wyrokować czy dołączą na stałe do zespołu. Na pewno sporym pozytywem jest też odważne stawianie przez Szczakowiankę na młodzież. Podczas meczu z Sołą na boisku w roli zmienników zagrało czterech juniorów i na pewno był to dla nich bardzo cenne doświadczenie i mobilizacja, by dalej pracować nad formą.

Następny mecz kontrolny Biało-Czerwoni rozegrają w sobotę 9 lutego. O godzinie 13:00 przy Krakowskiej jaworznianie zmierzą się z Iskrą Pszczyna. Ekipa z Pszczyny po rundzie jesiennej zajmuje piąte miejsce w swojej grupie ligi okręgowej i powinna być wymagającym sparingpartnerem.

Szczakowianka Jaworzno – Soła Oświęcim 0:2 (0:2)

(Szela 22, Duda 36)

Szczakowianka: Adamus – Dworak, Nowak, Seiler, Wojciechowski – Molenda, Biskup, Łuszcz, Testowany 1 – Testowany 2 – Frąckowiak

Grali też: Kołodziej, Bąk, Kamiński, Testowany 3, Janeczko, Grodzki, Testowany 4, Testowany 5, Testowany 6, Testowany 7

DK

- REKLAMA -


Zewnętrzne linki