Ks. dr Lucjan Bielas poprowadził kolejny wykład w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Jaworznie
REKLAMA

czyli powiedział Jezus do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!”. A na to Szymon, ekspert od łowienia ryb odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”.

Rozważania na temat ewangelii.

Pracowali całą noc. Z dziada pradziada i ze swojego wieloletniego doświadczenia wiedzieli, że ryby na jeziorze Genezaret łowi się nocą. Tymczasem po całym ich trudzie i zerowym skutku, Jezus odciąga ich od koniecznej pracy płukania sieci, oraz od niezbędnego wypoczynku, a z należącej do nich łodzi chce uczynić sobie ambonę. Jego przekonująca prośba i cisnący się tłum sprawiły, że wyrazili zgodę.

A potem pada, to po ludzku bezsensowne polecenie, aby zarzucili sieć. I nie skwitowali tego prostym tekstem: – słuchaj cieśla, ty się nie wtrącaj, to nie twoja dziedzina, ty się na tym po prostu nie znasz. Reakcja ich jest zupełnie inna. Szymon zwraca się do Jezusa słowem, które wskazuje na powstanie nowej relacji między nimi: – „Mistrzu”. Już nie cieśla i rybak, lecz Mistrz i uczeń. Zmęczeni i sfrustrowani rybacy, ujęci słowami Chrystusa swoją wolę podporządkowali Jego.

Skutek przerósł ich najśmielsze oczekiwania. Mnóstwo złowionych ryb, zadowolenie z pracy i niesamowita reakcja Piotra, który trzyma Jezusa za kolana, mówiąc: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym”. Mimo wątpliwości wierzy, każe odejść, a trzyma.

Czy nie jest podobnie z nami?

Tak bardzo chcemy być skuteczni, a tak bardzo jesteśmy słabi. Dziś do każdego z nas, często zmęczonego, sfrustrowanego przychodzi Jezus i mówi: daj Mi miejsce w swojej łódce i posłuchaj co tobie i twoim bliskim mam do powiedzenia. I zrób to, o co cię proszę, co może jest przeciwko twojej logice i wieloletniemu doświadczeniu górnika, lekarza, dziennikarza, architekta, kierowcy, prawnika, nauczyciela, leśnika, biznesmena, a nawet duszpasterza. Zawierz Mi, choć ludzie będą się z ciebie śmiali.

A kiedy skutek przerośnie twoje oczekiwania, bo dla Mnie nie ma rzeczy niemożliwych, nie przypisuj sobie tego sukcesu. I nie pokładaj nadziei w tym, co otrzymałeś, lecz cały czas dziękuj Bogu i idź za Mną.

Ks. Lucjan Bielas

Rozważana na temat niedzielnej ewangelii zawsze w sobotni wieczór na jaw.pl

(Łk 5, 1-11)
Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: “Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!” A Szymon odpowiedział: “Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: “Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: “Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

 

 

 

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki