Dogrywka nie dla Sokołów

Świadkami szalonego spotkania byli kibice, którzy w sobotę wybrali się na pojedynek koszykarzy MCKiS z KKS-em Tarnowskie Góry. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna okazała się dogrywka, a w niej lepiej poradzili sobie goście, którzy ograli jaworznian 78:75.

REKLAMA

Fatalna seria podopiecznych trenera Bilińskiego trwa już od dobrych kilku tygodni, a Sokoły nie potrafiły wygrać trzech ostatnich spotkań. Jaworznianie liczyli na przełamanie w sobotnim starciu, ale niestety roztrwonili przewagę i po raz kolejny musieli przełknąć gorycz porażki.

Chyba nikt nie spodziewał się, że w meczu z udziałem dwóch ligowych średniaków może być aż tak wiele emocji. Od pierwszych minut spotkanie zdawało się przebiegać po myśli zawodników MCKiS-u. Sokoły prowadziły grę, punktowały rywali i szybko zaczęły budować przewagę. KKS grał bardzo niepewnie, sporo faulował i nie potrafił dotrzymać kroku miejscowym. Dzięki temu jaworznianie wygrali kwartę 25:15 i w drugiej części gry mogli pilnować już wyniku. Goście co prawda nieco poprawili skuteczność, ale to i tak gospodarze dominowali na parkiecie i momentami prowadzili już nawet różnicą 15 punktów. Ostatecznie na przerwę Sokoły schodziły, prowadząc 47:36.

Nic nie zapowiadało katastrofy, a tymczasem w trzeciej kwarcie jaworznianie przeżyli prawdziwy szok. Podopieczni trenera Bilińskiego zatracili gdzieś skuteczność, a ekipa z Tarnowskich Gór pokazała swoje lepsze oblicze i w niespełna sześć minut nie tylko odrobiła straty, ale nawet wyszła na prowadzenie. Na szczęście w ostatnich sekundach Dawid Grochowski dwa razy trafił za trzy punkty i przed ostatnią kwartą na tablicy widniał remis. Czwarta kwarta to ostrożna gra z obu stron, niewiele rzutów i duża koncentracja, by uniknąć błędów. MCKiS przez moment znów prowadził nawet czterema punktami, ale nie zdołał obronić przewagi. W ostatnich sekundach goście mogli zapewnić sobie zwycięstwo, ale były zawodnik Sokołów Dawid Weiss zmarnował dwie trójki, do rozstrzygnięcia meczu konieczna okazała się więc dogrywka. Próbę nerwów w dogrywce lepiej wytrzymali goście, którzy szybko wyszli na prowadzenie i nie oddali go już do samego końca. Jeszcze w ostatniej akcji jaworznian uratować mógł Sebastian Dąbek, ale po jego rzucie za trzy piłka niestety trafiła tylko w obręcz. Ostatecznie więc KKS ograł Sokoły 78:75.

Dla MCKiS-u sobotnia porażka była już czwartą z rzędu. Jaworznianie na trzy kolejki przed końcem fazy zasadniczej zajmują 7. miejsce w tabeli II ligi i są już dosłownie o krok od rozgrywek play-off. W sobotnim starciu z KKS-em najlepsze statystyki w zespole miał Dawid Grochowski, który zaliczył 20 punktów, 8 zbiórek i 2 asysty. Najwięcej punktów po raz kolejny ustrzelił Sebastian Dąbek, który łącznie zebrał 27 oczek, a także 2 zbiórki i 3 asysty. W najbliższą sobotę MCKiS na Osiedlu Stałym podejmować będzie ekipę KS Start Meble Dobrodzień. Start jest jednym z ligowych słabeuszy i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, ale nie można go absolutnie lekceważyć. Jesienią Sokoły ograły tego rywala dość pewnie 95:70 i teraz liczą na przełamanie złej serii, które przy okazji dałoby już pewne miejsce w czołowej ósemce. Mecz tym razem rozegrany zostanie wyjątkowo o godzinie 15:00.

MCKiS Jaworzno – KKS Tarnowskie Góry 75:78
(25:15, 22:21, 9:20, 12:12, 7:10)

DK

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki