Problem z wiaduktem na Pieczyskach jest znany chyba już każdemu jaworznianinowi. Remont ciągnący się od 30 marca 2017 roku, fatalny stan drogi objazdowej oraz wszechobecne błoto.

Jednak czy praktycznie odciętym od świata mieszkańcom tej dzielnicy da się jeszcze bardziej utrudnić życie? Okazuje się, że tak!

REKLAMA

Niedawno pisaliśmy o wymogu posiadania zgody kierownika, aby przejechać remontowanym odcinkiem drogi na ul. Chocimskiej, który przebiega pod wiaduktem. Wspominaliśmy również o tym, że każdy przejeżdżający tym odcinkiem drogi kierowca robi to na własną odpowiedzialność ze względu na postawiony znak zakaz ruchu.

Pisaliśmy o tym: Wiadukt Pieczyska: potrzebna zgoda kierownika?

Mandat za przejazd?

Jednak czy stawianie mandatów przez policję za przejazd tym odcinkiem drogi jest konieczny? Oczywiście jest to łamanie przepisów ruchu drogowego i wszystko dzieje się zgodnie z prawem, nie ma co tu dużo dyskutować. Pytanie, które jednak ciśnie się na usta: czy to naprawdę konieczne?

Od mieszkańców dowiedzieliśmy się, że taka sytuacja miała miejsce kilka dni temu. Zaraz po załataniu największych dziur na ul. Bukowskiej, tuż przy wiadukcie na ul. Chocimskiej pojawił się patrol policji, który karał przejeżdżających tym odcinkiem drogi kierowców mandatami.

Desperacja mieszkańców

Mieszkający tutaj ludzie najprościej mówiąc, są zdesperowani. Nie dość, że są odcięci od świata to droga dojazdowa (ul. Bukowska) jeszcze do piątku (18 stycznia) była w fatalnym stanie. Głębokie dziury tworzące pole minowe, błoto oraz kałuża zalewająca oba pasy drogi. Aby usunąć zalegającą wodę, interweniować musiała nawet straż pożarna.

Codzienna jazda tak uszkodzoną nawierzchnią drogi to niestety duży cios dla stanu technicznego samochodu. Dużą część przejeżdżających ul. Bukowską samochodów czeka poważna naprawa, która w większości przypadków będzie wiązać się z kosztowną wymianą zawieszenia.

Pisaliśmy o tym: Ul. Bukowska: naprawiona nawierzchnia?

Inne wyjście

Zły stan ul. Bukowskiej w pewnej mierze “zmusił” kierowców do przejazdu zamkniętym odcinkiem drogi pod remontowanym wiaduktem, który w porównaniu do drogi objazdowej był w świetnym stanie. To całkowicie zrozumiane, że mając do wyboru drogę pełną wyrw i taką, która owszem jest tylko utwardzona, ale w świetnym stanie, większość osób wybierze właśnie tę opcję, nawet jeżeli musi złamać przepis ruchu drogowego.

NU

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ

  1. proponuje zbierać rachunki za naprawę zawieszenia w samochodach i zanosić je do urzędu z podaniem o zwrot kosztów za części i naprawę , może to nauczy kogoś czegoś ,chyba że odpowiedzialny urzędas jest bez serca bo widać że rozumu mu brak