Komplet punktów dla siatkarzy

Po pauzie w 19. kolejce pierwszoligowych zmagań siatkarzy przyszedł czas na bój o kolejne punkty na własnym boisku. Tym razem siatkarze MCKiS Jaworzno rozegrali zwycięskie spotkanie z MKS-em Ślepsk Suwałki.

REKLAMA

Minutą ciszy zebrani uczcili pamięć tragicznie zmarłego Pawła Adamowicza. Chociaż tym razem kibice nie skandowali tak jak zazwyczaj, to emocji podczas spotkania na pewno nie brakowało. Początek spotkania nie zapowiadał niczego dobrego. W sumie na 6 zdobytych punktów, aż 5 padło po złej zagrywce z obu stron. Tylko jeden punkt z ataku wywalczył Rafał Pawlak. Otwarcie meczu nie powiodło się Mariuszowi Magnuszewskiemu, który zaliczył siatkę po serwie. Od stanu 3:3 zaczęło się więcej dziać na boisku. Akcje nabrały tempa, a kolejne wygrane piłki zaliczali częściej jaworznianie. Przyjezdni częściej mylili się w ataku, za to skutecznie atakował Tomasz Pizuński.  Kilku punktowa przewaga gospodarzy wystarczyła na spokojne kontrolowanie przebiegu gry do pewnego momentu. Jeszcze Wojciech Siek mógł odmienić los pierwszego starcia. Najpierw krótka piłka ze środka, potem as serwisowy zawodnika pozwoliły na zbliżenie się punktowo do drużyny z Jaworzna. Po autowym ataku Pawlaka oraz błędzie Pizuńskiego goście objęli prowadzenie (18:17). Szybka reakcja trenera Mariusza Łozińskiego sprawiła, że siatkarze wrócili na właściwy tor. Jaworznianie jako pierwsi zdobyli 20. punkt i do szczęścia brakowało już tylko kilku piłek. W końcówce pierwszego seta z dobrej strony pokazał się Jakub Grzegolec. Po świetnym ataku z lewego skrzydła piłka powędrowała blisko siatki na wolne pole. Grzegolec również kończy pierwsze starcie skutecznym atakiem.

Po przegranym secie goście ostro zabrali się do roboty. Początkowo górowali nad gospodarzami, zdobywając trzy kolejne punkty. Jaworznianie stopniowo odrabiali stratę, by wreszcie dogonić przeciwników. Przy stanie 10:10 sędzia główna spotkania decyduje o akcji bez punktu. Powtórne zagranie i szala przechyla się na korzyść gospodarzy. Widać było, że drużyna MCKiS-u usilnie chce wygrać kolejną partię. Ofiarnie interweniował Pawlak, który po jednej z takich interwencji zderzył się z drabinką dla sędziego. Magnuszewski zagrał krótko do Mateusza Pietrasa, a ten zaskoczył przeciwników silnym cięciem w środek pola. Goście zdobyli dwa punkty z rzędu, ale już nie potrafili objąć prowadzenia. Po zagrywkach Pizuńskiego, przeciwnicy nie umieli skonstruować sensownej akcji, więc kolejne piłki padły łupem jaworznian. Kiedy przy stanie 21:16 Oskar Wojtaszkiewicz wszedł na strefę serwisową, nie mógł wiedzieć, że w tym secie już nie opuści tego stanowiska. Jaworznianie wygrali to starcie gładko do 16.

Magnuszewski rehabilituje się za otwarcie meczu. Gdy piłka po jego zagrywce wróciła na stronę jaworznian, ofiarnie uratował sytuację, a skuteczny atak Karola Borończyka pozwolił na ugranie pierwszej piłki. Jaworznianie kontrolowali grę. Mocny serwis Grzegolca pokazał przyjezdnym, kto rządzi na boisku w hali sportowej na Os. Stałym. Choć za sprawą Cezarego Sapińskiego siatkarze z Suwałk nawiązali jeszcze walkę z jaworznianami, to i tak nie potrafili objąć prowadzenia. Dwoili się i troili, a libero gospodarzy Bartosz Zieliński raz po raz ratował piłki, czy to po zagrywce, czy też po mocnych atakach przeciwników. To dzięki libero końcówka spotkania była nad wyraz widowiskowa, a jaworznianie mogli cieszyć się zdobyciem kompletu punktów. Ostatnie starcie wygrali do 20, tym samym całe spotkanie zakończył się wynikiem 3:0.

MVP: Bartosz Zieliński

MCKiS Jaworzno – Ślepsk Suwałki 3:0
(25:20, 25:16, 25:20)

JG

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki