W Częstochowie jeden punkt

O tym, że łatwo można zaprzepaścić szansę na zwycięstwo, przekonali się siatkarze MCKiS-u Jaworzno po czwartkowym spotkaniu. Jaworznianie przegrali wyjazdowy mecz z AZS-em Częstochowa 3:2.

REKLAMA

Drużyna z Częstochowy zajmuje ostatnie miejsce w tabeli pierwszoligowej, tym bardziej przegrana podopiecznych Mariusza Łozińskiego boli bardziej niż zwykle. To, że jaworznianom lepiej gra się z teoretycznie mocniejszymi drużynami, wiadomo nie od dzisiaj. Nie od dzisiaj wiadomo też, że jaworznianom w tym sezonie trudno wygrać piątego seta. Początek starcia należał do gospodarzy, po nieudanym ataku Rafała Pawlaka, to oni objęli prowadzenie. Częstochowianie szybko powiększali przewagę. Jaworznianie doprowadzili w pewnym momencie do remisu i przez pewien czas nie odstępowali kroku przeciwnikom. Końcówka pierwszego seta jednak znów należała do AZS-u, który wygrał to starcie do 22.

Dwie kolejne partie pokazały, że jaworznianie poważnie myśleli o zwycięstwie. Co prawda drugi set początkowo również nie leżał do przyjezdnych, ale dzięki Tomaszowi Pizuńskiemu, który dobrze serwował, goście wyrównali, a dalsze skuteczne akcje pozwoliły na kontrolę starcia. Jaworznianie pewnie wygrali seta 25:15. Trzecia odsłona spotkanie ujawniała kolejne błędy obu drużyn. Większą skutecznością jednak wykazali się jaworznianie, a w końcówce partii utrzymali nerwy na wodzy. Gra na przewagi zakończyła się z korzyścią dla MCKiS-u.

Jaworznianie mogli przywieźć do domu trzy punkty. Wystarczyło postawić „kropkę nad i”, skutecznie rozgrywając piłki. Częstochowianie początkowo mieli problemy z dotrzymaniem kroku przeciwnikom, ale kiedy na boisko powrócił Stolc, szybko przejęli inicjatywę na boisku. Gospodarze wypracowali sobie sporą przewagę i mimo starań Jakuba Grzegolca i Oskara Wojtasiewicza, jaworznianom nie udało się już doścignąć rywali. Wszystko miało zatem rozstrzygnąć się po tie-breacku. Zagrywki Dawida Murka, nieporozumienia gości doprowadziły do czteropunktowej przewagi gospodarzy podczas zmiany stron. Zawodnikom z Jaworzna udało się zbliżyć punktowo do prowadzących, ale ostatecznie ulegli im 15:11.

Jaworznianie pozostają na 8 miejscu w tabeli I ligi. Kolejny mecz tuż przed świętami. Czy jaworznianie sprawią sobie i kibicom miły prezent na gwiazdkę, wygrywając kolejny pojedynek? Spotkanie z Lechią Tomaszów Mazowiecki już w najbliższą sobotę w hali sportowej na Os. Stałym.

MVP: Sławomir Stolc

Tauron AZS Częstochowa – MCKiS Jaworzno 3:2
(25:22, 15:25, 27:29, 25:21, 15:11)

JG

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki