W środowym spotkaniu siatkarze MCKiS-u Jaworzno rozegrali arcytrudne spotkanie z przyjezdną drużyną – Buskowianką Kielce.

REKLAMA

Wiele emocji siatkarze dostarczyli kibicom zgromadzonym w hali sportowej na Os. Stałym. W pierwszym secie drużyny kolejno zdobywały punkt za punkt. Niezłą kiwką mógł popisać się Bartosz Schmidt, a Mateusz Pietras zaliczył asa serwisowego. W połowie pierwszego starcia jednak to drużyna gości odskoczyła na kilka punktów i tak w końcówce prowadziła już 21:16. Pierwsza piłka setowa zatem należała do gości, ale Mateusz Rećko nie wykorzystał szansy. Kilka dobrych piłek gospodarzy pozwoliło na doprowadzenie do remisu. Gra na przewagi zaczęła się na dobre, dostarczając kibicom mnóstwa emocji. Jaworznianie cały czas bronili piłek setowych, aż w końcu udało im się przejąć inicjatywę. Gospodarze ostatecznie wygrali to starcie 31:29. Drugi set jaworznianie zaczęli bardzo dobrze, już na początku uzyskali trzy punkty przewagi. Gospodarze kontrolowali grę. Skuteczne bloki i skuteczna gra w ataku powiększały stopniowo przewagę nad rywalami. Karol Borończyk zdobył kilka punktów z ataku. Tomasz Pizuński, który dobrze grał w końcówce poprzedniego starcia, zaliczył asa serwisowego. Skutecznie serwował również Rafał Pawlak, który ustalił wynik seta na 25:15.

Trzecie starcie ewidentnie nie leżało gospodarzom. Już na samym początku gubili punkty, a gra stała się bardzo nerwowa. Akcje zdawały się trwać w nieskończoność. Piłka lądowała na stronie przeciwnika, po czym wracała na drugą stronę siatki. Z takich długich wymian zazwyczaj zwycięsko wychodzili kielczanie. W pewnym momencie Pawlak otrzymał żółtą kartkę, jak miało się później okazać, nie był to jedyny kartonik, który pokazała sędziująca spotkanie. Wychowankowie trenera Mariusza Łozińskiego nie byli w stanie odrobić dużej straty i ostatecznie przegrali starcie 15:25. Po zmianie stron goście rozpoczęli od utraty punktu po tym, jak Sławomir Busch otrzymał kartonik koloru czerwonego. Gra stała się niezwykle zacięta i wyrównana. Po wejściu na boisko Jakub Grzegolec punktował i jaworznianie zdobyli prowadzenie na 13:12. Nagle coś pękło. Gospodarze stracili wigor, a autowe zagrania Borończyka pozwoliły rywalom odskoczyć na kilka punktów. Niestety już nic nie mogło powstrzymać Buskowianki przed doprowadzeniem do remisu. Goście wygrali to starcie 25:21, tym samym tie-break stał się faktem.

Błędy w ataku, błędy w serwisie. Czerwona kartka dla Schmidta i drużyny zmieniają strony przy wyniku 5:8. Rozbici jaworznianie do końca spotkania nie potrafili dorównać skuteczności, jaką reprezentowali przyjezdni. Jeszcze jedną żółtą kartkę otrzymał Kamil Kosiba, ale to już nie zmieniało faktu, że jaworznianie zbliżali się do utraty zwycięstwa w całym spotkaniu. Ostatecznie przegrali mecz wynikiem 2:3, a drużyna z Kielc zdobyła cenne 2 punkty.

Już w najbliższą sobotę kolejny mecz z udziałem jaworznickich siatkarzy. W hali na Os. Stałym zagrają z BBTS Bielsko-Biała.

MCKiS Jaworzno – Buskowianka Kielce 2:3

(31:29, 25:15, 15:25, 21:25, 10:15)

MVP: Marcin Karakuła

JG

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki