Dla wszystkich sympatyków Victorii 1918 mijający rok był wyjątkowy. Biało-Zieloni hucznie świętowali rocznicę stulecia założenia klubu i przy okazji zaliczyli udany występ w Pucharze Polski.

REKLAMA

Stulatka z Jaworzna ma się całkiem dobrze i chociaż ostatnio nie zawsze wszystko idzie po jej myśli, to cały czas robi drobne postępy. Jaworznianie mają za sobą intensywną rundę jesienną, którą na pewno zapamiętają na długo. Biało-Zieloni co prawda w lidze nie grali na miarę oczekiwań, ale za to sięgnęli po pucharowe trofeum i mieli okazję towarzysko powalczyć z przedstawicielem piłkarskiej Ekstraklasy.

Liga w cieniu jubileuszu

Jesienią dla wszystkich osób związanych z Victorią 1918 najważniejsze były obchody klubowego jubileuszu. Oczywiście nikt nie zamierzał lekceważyć rozgrywek ligowych, ale dało się odczuć, że toczyły się one nieco w cieniu przygotowań do jubileuszowej fety. Już na samym początku sezonu Biało-Zieloni zanotowali nieoczekiwany falstart i na dzień dobry przegrali dwa pierwsze spotkania. Taki start rozgrywek zaszokował wielu kibiców, którzy liczyli, że Victoria w lidze będzie nie do zatrzymania. Przełamanie po szalonym meczu z Relaksem Wysoka, wygranym 4:3 rozpoczęło marsz w górę. Jaworznianie wyglądali coraz lepiej i zaliczyli trzy z rzędu wygrane, w tym efektowne 6:1 z Arką Babice. Po nieoczekiwanej porażce z Zatorzanką, którą można potraktować jako wypadek przy pracy, Biało-Zieloni zaliczyli świetną serię siedmiu z rzędu meczów bez porażki. W międzyczasie trwało świętowanie setnych urodzin klubu. Działacze robili wszystko, by obchody były jak najbardziej huczne. I trudno się temu dziwić, taka okazja zdarza się bowiem raz na sto lat. Nasuwa się tylko pytanie, czy tak mocne skupienie na obchodach nie miało negatywnego wpływu na sam sportowy wynik i czy nie nadszarpnęło klubowych finansów. Same obchody były całkiem okazałe. Ich kluczowym momentem było towarzyskie starcie z Wisłą Kraków. Co prawda jaworznianie zostali rozbici przez rywala z Ekstraklasy w stosunku 5:1, ale oczywiście nie o sam wynik tu chodziło.

W lidze tymczasem Victoria grała świetne mecze na przemian z przeciętnymi. Efektowne wysokie wygrane 5:0 z Garbarzem i aż 9:0 z Sosnowianką przeplatały się z bezbramkowymi remisami. Jaworznianie dość szybko odrabiali straty do czołówki i niemal cały czas pięli się w górę. Prawdziwą wisienką na torcie było pokonanie przy Krakowskiej 3:0 ówczesnego lidera – zespołu Niwy Nowa Wieś. Niezłej passy nie udało się podtrzymać do ostatniej kolejki, a całą rundę podopieczni trenera Kijewskiego zakończyli w nie najlepszych humorach. Porażki po 0:2 z Nadwiślaninem i Halniakiem sprawiły, że czołówka znów odskoczyła, a miejsce na podium wyraźnie się oddaliło. Ostatecznie Victoria zakończyła rundę na 6. miejscu w ligowej tabeli. Biało-Zieloni jesienią zaliczyli 7 zwycięstw, 2 remisy i 5 porażek. Biorąc pod uwagę, że w całym poprzednim sezonie jaworznianie przegrali tylko siedem razy, taki wynik jak teraz może niepokoić i na pewno nikogo w klubie nie zadowala.

Puchar na pocieszenie

Wynik osiągnięty w rozgrywkach ligowych pozostawił ogromny niedosyt a może nawet rozczarowanie u niektórych fanów Victorii. Mimo to jesień nie była stracona pod względem sportowym, Biało-Zieloni na stulecie zaliczyli bowiem mały, ale efektowny sukces. Jaworznianie drogę po puchar na szczeblu chrzanowskiego podokręgu mieli rozpoczynać od pierwszej rundy, ale wylosowany rywal – Zryw Brodła – wycofał się z rozgrywek i tym samym Biało-Zieloni awansowali dalej walkowerem. W drugiej rundzie podopieczni trenera Kijewskiego bez większych problemów poradzili sobie z Arką Babice, wygrywając 3:1. W półfinale Victoria mierzyła się z kolejnym przedstawicielem okręgówki – Zagórzanką Zagórze. Oba zespoły wystąpiły w osłabionych składach, a spotkanie było bardzo wyrównane. W samej końcówce po rzucie rożnym Patryk Łyp skierował piłkę do siatki i tym samym zaliczył złotą bramkę, która dała drużynie finał. Finałowe starcie z Nadwiślaninem Gromiec odbyło się dokładnie w setną rocznicę założenia klubu i okazało się bardzo ciekawym widowiskiem. Kibice obejrzeli pięć bramek, mnóstwo walki, dwie czerwone kartki a na koniec mogli świętować wygraną Biało-Zielonych 3:2. Teraz na wiosnę Victoria będzie reprezentowała podokręg podczas zmagań na szczeblu Małopolskiego Związku Piki Nożnej.

Pucharowy triumf i udane obchody stulecia sprawiają, że ostatecznie rundę w wykonaniu Victorii trzeba ocenić na plus. Gdyby nieco lepsza skuteczność w kilku spotkaniach i więcej ostrożności w defensywie, to także w lidze Biało-Zieloni byliby wyżej, do pełni szczęścia wcale bowiem nie zabrakło aż tak wiele. Jesienią zespół mógł się pochwalić młodą i perspektywiczną kadrą wspartą kilkoma doświadczonymi weteranami. Młodzież odważnie dawała o sobie znać, chociaż brakowało jej nieco ogrania i podejmowane przez młodych piłkarzy decyzje nie zawsze były jeszcze trafne. Nauka na pewno nie poszła jednak w las i może już nawet wiosną zaowocuje. Jaworznianie potrzebują kilku wzmocnień, jeżeli w dłuższej perspektywie chcieliby myśleć o IV lidze. W zespole na pewno brakowało snajpera z prawdziwego zdarzenia, który regularnie trafiałby do siatki. Bramki rozłożyły się na kilku graczy, a najskuteczniejszy okazał się doświadczony Michał Goryczka, który zaliczył sześć trafień.

Mimo wszystko nie sposób odnieść wrażenia, że Victoria w ostatnich miesiącach wyraźnie wyhamowała. Wydawało się, że liga okręgowa będzie tylko krótkim przystankiem na drodze ku wyższym ligom, tymczasem wszystko wskazuje na to, że także sezon 2019/20 jaworznianie spędzą na tym szczeblu. Strata do lidera z Rajska wynosi już 14 punktów i odrobienie jej graniczyłoby z cudem. Mimo wszystko Biało-Zieloni cały czas mają o co grać. Dzięki wygranej w pucharze jaworznianie będą mogli pokazać się szerszej publiczności i wiosną powalczyć o trofeum na szczeblu okręgu. Chociaż na tym etapie na Victorię czekać będą silni rywale z wyższych lig, to absolutnie nie można jej skreślać. Wygrana oznaczałaby przepustkę do ogólnokrajowego Pucharu, co byłoby świetnym sposobem na promocję zarówno klubu, jak i miasta.

Komplet jesiennych wyników Victorii 1918:

Liga okręgowa (Wadowice):

LKS Żarki – Victoria 1918 Jaworzno 1:0

Victoria 1918 Jaworzno – LKS Rajsko 0:1

Relaks Wysoka – Victoria 1918 Jaworzno 3:4 (A. Żurawik 3, Suwaj 37, Gajda 75, 78)

Arka Babice – Victoria 1918 Jaworzno 1:6 (Goryczka 43, 79, Sierczyński 48, Kwiatkowski 50-sam., Suwaj 84, Mastalerz 86)

Victoria 1918 Jaworzno – Kalwarianka Kalwaria 3:2 (Goryczka 11, Suwaj 43, Majka 49)

Zatorzanka Zator – Victoria 1918 Jaworzno 3:2 (Gembala 80, Majka 82)

Victoria 1918 Jaworzno – Garbarz Zembrzyce 5:0 (A. Żurawik 6, Mastalerz 14, Łyp 43, Goryczka 64, 84)

Brzezina Osiek – Victoria 1918 Jaworzno 0:0

Victoria 1918 Jaworzno – Niwa Nowa Wieś 3:0 (Mastalerz 10, A. Żurawik 51, P. Żurawik 89)

Tempo Białka – Victoria 1918 Jaworzno 0:0

Victoria 1918 Jaworzno – Sosnowianka Stanisław Dolny 9:0 (Mastalerz 12, 90, Maziarz 17, Żak 45-sam., Musiał 60, 64, Gajda 69, P. Żurawik 73, Madeja 83)

KS Chełmek – Victoria 1918 Jaworzno 1:2 (A. Żurawik 29, Goryczka 50)

Nadwiślanin Gromiec – Victoria 1918 Jaworzno 2:0

Victoria 1918 Jaworzno – Halniak Maków Podhalański 0:2

Puchar Polski (Podokręg Chrzanów):

Zryw Brodła – Victoria 1918 Jaworzno 0:3 (walkower)

Arka Babice – Victoria 1918 Jaworzno 1:3

Zagórzanka Zagórze – Victoria 1918 Jaworzno 0:1

Victoria 1918 Jaworzno – Nadwiślanin Gromiec 3:2

DK

- REKLAMA - Zewnętrzne linki