Koszykarska sensacja w Katowicach

fot. Krzysztof Laskowski

Ogromną niespodziankę sprawili w sobotę koszykarze MCKiS. Jaworznianie na wyjeździe ograli 81:76, jak dotychczas niepokonaną, ekipę AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice.

REKLAMA

Podopieczni trenera Bilińskiego na spotkanie w Katowicach jechali niemal jak na skazanie. Poza samymi zawodnikami chyba mało kto wierzył, że zespół w Jaworzna zdoła zatrzymać zdecydowanie najsilniejszą ekipę w II lidze. Tymczasem Sokoły zagrały na nosie wszystkim niedowiarkom i w świetnym stylu zwyciężyły w jaskini lwa.

Pierwsza kwarta przebiegała pod dyktando katowiczan. AZS umiejętnie punktował jaworznian, zmuszał ich do błędów i szybko budował przewagę. Gracze MCKiS-u nie potrafili przełamać miejscowej defensywy i zaliczali przy okazji sporo pudeł, co nie napawało zbytnim optymizmem. Mickiewicz wygrał 30:16 i spodziewał się kolejnej łatwej końcowej wygranej. Tymczasem jednak Sokoły od drugiej kwarty cierpliwie krok po kroku zaczynały grać swoje i powoli odrabiały straty. Jaworznianie zmuszali rywali do fauli i punktowali na tyle skutecznie, że przed przerwą oba zespoły dzieliło tylko sześć oczek. W trzeciej kwarcie na parkiecie trwała prawdziwa walka o każdy punkt. Katowiczanie pilnowali prowadzenia, ale nie potrafili na dłużej zatrzymać gości. Wreszcie decydować o wszystkim miała czwarta kwarta. Podopieczni trenera Bilińskiego mieli w zanadrzu coś, co dało im kluczową przewagę. Sokoły – już nie pierwszy raz w tym sezonie – zaczęły seryjnie trafiać za trzy punkty i szybko dopadły zaskoczonych rywali. Na nieco ponad dwie minuty przed końcem na tablicy widniał remis 72:72 i wtedy swoją oscarową rolę zagrał Dawid Grochowski. Dwie celne trójki i w międzyczasie jeszcze ważna zbiórka w obronie sprawiły, że jaworznianie zyskali przewagę, która dzięki mądrej grze w końcówce pozwoliła już na ostateczną wygraną. MCKiS w sumie w ostatniej kwarcie rozbił gospodarzy 23:13 i zwyciężył cały mecz 81:76, przerywając fantastyczną passę AZS-u.

Dzięki tak zaskakującej wygranej jaworznianie na koniec rundy zajęli 5. miejsce w ligowej tabeli i tracą zaledwie dwa punkty do wicelidera z Bytomia. W sobotę w zespole z Jaworzna praktycznie wszyscy gracze zasłużyli na wyróżnienie, ale nie sposób nie wyróżnić tutaj kilku indywidualności. Wielką rolę w zwycięstwie miał wspomniany już Dawid Grochowski, który w końcówce, dzięki dwóm celnym trafieniom za trzy punkty, pozwolił MCKiS-owi odskoczyć na bezpieczną przewagę, której gospodarze nie zdołali już odrobić. W sumie zdobył 20 punktów i dołożył do tego jedną zbiórkę i 3 asysty. Efektowny i efektywny występ zaliczył też Sebastian Dusiło, który popisał się double-double zdobywając po dwanaście punktów i zbiórek oraz zaliczając dwie asysty.

Wszyscy sympatycy jaworznickiego basketu już z niecierpliwością oczekują na powrót Sokołów na własny parkiet. Jeszcze przed świętami, po kilku miesiącach przerwy, będzie wreszcie można obejrzeć ligową koszykówkę na żywo w Jaworznie. W sobotę 22 grudnia MCKiS w hali na Osiedlu Stałym podejmować będzie drużynę Unii Tarnów. Unia w lidze radzi sobie dość średnio – ma na swoim koncie 5 zwycięstw i 8 porażek. We wrześniu jaworznianie ograli tę ekipę 80:73 i teraz liczą na powtórkę i efektowne przywitanie swoich kibiców. Początek spotkania o godzinie 20:00.

AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice – MCKiS Jaworzno 76:81

(30:16, 18:26, 15:16, 13:23)

DK

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki