Droga przez mękę…

…Tak mieszkańcy Jaworzna nazywają ulicę Mysłowicką w dzielnicy Wysoki Brzeg. Jej jakość jest dramatyczna.

REKLAMA

Teraz jest ciut lepiej – mówi pani Helena, mieszkanka Wysokiego Brzegu. – Tędy nie dało się kiedyś przejechać. Trochę zasypują jak interweniujemy, ale to na nic. Zaraz znów jest masa dziur, bo rozjeżdżą. Już sam ten fakt, że tak szybko jest rozjeżdżone powinno włodarzom miasta dać do myślenia, że droga jest często uczęszczana. – dodaje pani Helena.


Pogotowie, policja, kurier, listonosz – wszyscy woleliby nie musieć jechać przez Mysłowicką.


Na dodatek, prowadzi przez nią droga rowerowa i jest często uczęszczana przez rowerzystów. Dla niektórych jest to trasa do pracy i o tej porze roku mają naprawdę ciężko, cała bowiem droga to jedna wielka kałuża i błoto.


Co z tyłu, tego nie widać i się o to nie dba. – mówi leśniczy. Ale to nie tak powinno wyglądać. Droga należy do gminy i jej obowiązkiem jest zadbać o bezpieczeństwo na niej. Tymczasem autostrada rowerowa ma się dobrze, bo jest na widoku.

Dorsz

- REKLAMA - Zewnętrzne linki