Biedne, niechciane drzewa

Jak wiadomo Grupa TAURON buduje w Jaworznie elektrownię. W związku z tym na terenie, gdzie powstaje przedsięwzięcie, wycięto sporą część lasu i w zamian gmina nakazała Grupie TAURON posadzić kilka tysięcy drzew.

REKLAMA

Ogłoszono przetarg, wygrała go firma z województwa zachodniopomorskiego i przystąpiła do obsadzania miejsc, które wskazała gmina.

Tu zaczął się konflikt, gdyż wysadzono je, gdzie popadło bez uwzględnienia działek prywatnych. Na przykład na terenach Agencji Nieruchomości Rolnej Mikołów przy Obwodnicy Północnej. Potem wykonawca przeniósł się na drugą stronę drogi, gdzie znajdują się i działki prywatne i około 100 hektarów pól, które uprawia jeden z poważniejszych rolników w gminie, Adam Smoliło.

Rolnik próbował najpierw spokojnie wytłumaczyć wykonawcom, że nie zgadza się na wysadzenie drzew przy polach, bo zacienią one część upraw, oraz uniemożliwią przemieszczanie się maszynom rolniczym. Gdy te argumenty nie poskutkowały, zaczął wyrywać zasadzone drzewa, a wykonawcy wsadzić je powtórnie. Doszło do tego, że wysadzano ukradkiem, za pagórkami, pod osłoną nocy, na chybił trafił – dosłownie tu trzy sztuki, tam trzy, aby pozbyć się roślin, bo termin gonił, a za niedotrzymanie terminu są przecież kary.
Zapytaliśmy zaprzyjaźnionego znawcę roślin o gatunek i przyszłość drzew w tym miejscu.
Jego zdaniem to buki, które wyrosną na gigantów i sadzone są za blisko siebie.

Szerzej o sprawie piszemy w dzisiejszym wydaniu tygodnika Co Tydzień. Wiemy już też, że grupa zaangażowanych urzędników z urzędu miejskiego doprowadziła do wstrzymania sadzenia drzew na tym terenie oraz większość z nich zostanie usunięta i przeniesiona np. na Filomatów i Filaretów. We wspomnianym wcześniej miejscu zostanie około 45 roślin, których rozmieszczeniem zajmą się profesjonaliści. W tym geodeci, którzy wyznaczą granice gruntów prywatnych. Czyli przyjdą posprzątać po kimś, kto zrobił projekt i na pewno skasował za to niemałe pieniądze.

Dorsz

Przeczytaj też:

Zabawa w chowanego przy sadzeniu drzew

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki

1 KOMENTARZ

  1. Zamieściłem link do tego materiału na Google+ ze wstępnym komentarzem – Po prostu brak profesjonalizmu i poszanowania własności bije po oczach.
    Tak to skomentowała Diana Brzos – z ciekawości obejrzałam całość i jestem naprawdę zaskoczona takim bezsensownym postępowaniem bo to nie tylko o własność ziemi chodzi ale i o drzewa które naprawdę mogłyby być posadzone w miejscach gdzie byłyby pożądane i zaakceptowane;
    przecież każde drzewo jest bardzo ważne !!!
    moja odpowiedź – Właściciele terenu, w tym Agencja Własności Rolnej dopiero z gazety dowiedziała się, że ktoś im zalesił grunty. Oto cytat z mojego artykułu, który wkrótce ukaże się w tygodniku Co Tydzień – O firmie, która wycięła ten numer zleceniodawcy można by powiedzieć, wybaczcie im, albowiem nie wiedzieli co czynią. Jeśli nie wiedzieli to nie powinni zajmować się sadzeniem drzew. A poza tym, skoro pochodzą z Pomorza Zachodniego bez trudu mogli zapoznać się z potencjalnymi możliwościami buka pospolitego. Jest to na przykład Puszcza Bukowa pod Szczecinem. Sporo okazałych buków dwa lata temu widziałem w rejonie Czaplinka.
    Odpowiedź Diany Brzos – +Piotr Grzegorzek coś strasznego że w firmach rządzą ludzie albo mający pieniądze albo popierani przez polityków a nie fachowcy z danej dziedziny 🙁 wszystko niszczą