“Nieoficjalna obwodnica Leopoldu” – Kolejne problemy mieszkańców ul. Grunwaldzkiej

Ten, kto uważa, że dźwięk budzika jest najmniej przyjemnym ze wszystkich dźwięków o poranku, ten w Jaworznie chyba nie był. Są miejsca, gdzie nowy dzień rozpoczyna się od zdecydowanie mniej przyjemnych dźwięków.

REKLAMA

Po czym poznać, że już czas wstać z łóżka? Odpowiedzi na to pytanie szukaliśmy na ulicy Grunwaldzkiej. 

Ulica Grunwaldzka 206 – 210 to na pierwszy rzut oka spokojna droga osiedlowa, kilkanaście zaparkowanych samochodów i chodnik. Z tym spokojem to nie do końca prawda – codziennie, od samego rana po wczesny wieczór tą wąską uliczką przejeżdżają setki samochodów. A dlaczego właśnie tamtędy? A po to, żeby ominąć sygnalizację świetlną i skrócić sobie drogę dojazdową z Osiedla Gigant i ulicy Piekarskiej. Tylko w czasie nagrywania tego materiału, przejechało tamtędy niespełna 40 samochodów.

Mieszkańcy wielokrotnie prosili o pomoc MZDiM w Jaworznie. Jak się okazuje – bezskutecznie. Choć urzędnicy faktycznie podjęli temat, efekt ich działań jest niezauważalny, łącznik Grunwaldzkiej i Piekarskiej nadal jest śmierdzącą spalinami mini obwodnicą.

Tego, że droga służy przede wszystkim do jeżdżenia nikt nie neguje, mieszkańcy nie proszą o całkowite wyłączenie tego odcinka z ruchu. Pomysłem na rozwiązanie problemu miałoby być określenie wyłącznie jednego kierunku przejazdu, od Grunwaldzkiej do Piekarskiej.

Mieszkańcy nie dają za wygraną i o pomoc poprosili już nowo wybranych radnych.

Czy łącznik Grunwaldzkiej i Piekarskiej faktycznie stanie się w końcu spokojną drogą osiedlową? Miejmy nadzieję, że tak. Będziemy przyglądać się sprawie.

 

- REKLAMA -
Zewnętrzne linki