Koszykarze znów bez punktów

fot. Krzysztof Laskowski

Kiepska seria jaworznickich koszykarzy niestety wciąż trwa. Podopieczni trenera Bilińskiego w niedzielę przegrali już trzecie z rzędu spotkanie ligowe.

REKLAMA

Listopad okazuje się raczej kiepskim miesiącem dla miłośników jaworznickiego basketu. Po dobrym początku i efektownej wygranej w Bytomiu potem było już tylko gorzej. MCKiS trzykrotnie poległ na boiskach kolejnych rywali i mocno obsunął się w tabeli II ligi. O ile w Sosnowcu i Krakowie jaworznianie przegrali minimalnie, to już w Tarnowskich Górach nie mieli zbyt wiele do powiedzenia i okazali się tłem dla gospodarzy.

Początek pierwszej kwarty nie zapowiadał jeszcze tak dużej klęski Sokołów. Co prawda to KKS jako pierwszy zapunktował, ale gracze MCKiS-u szybko odrobili straty, a nawet na moment objęli prowadzenie. Jak się potem miało okazać – był to jedyny moment, kiedy jaworznianie potrafili przeciwstawić się poważniej rywalom. Kolejne minuty to był już popis KKS-u. Trzy szybkie celne trafienia za trzy punkty i w sumie szesnaście punktów zdobytych z rzędu sprawiło, że tarnogórzanie zyskali sporą przewagę i mogli trzymać gości na dystans. Dzięki nieco lepszej końcówce Sokoły zniwelowały część strat, ale i tak przegrały tę partię 18:26. W drugiej kwarcie gospodarze wciąż grali swoje, a podopieczni trenera Bilińskiego nie byli w stanie zbyt wiele zmienić i znaleźć sposobu na będących w dobrej dyspozycji rywali. Na przerwę jaworznianie schodzili ze sporą dwunastopunktową stratą. Trzecia kwarta to już spokojna gra miejscowych, którzy szybko rozwiali wszelkie nadzieje Sokołów. KKS szybko zwiększył swoją przewagę do 19 punktów i skupił się na pilnowaniu wyniku, a zawodnicy MCKiS, nawet jeżeli stwarzali sobie sytuacje do rzutów, to nie byli zbyt skuteczni i nie potrafili zrobić jakiejkolwiek krzywdy miejscowym. Ostatnia kwarta była już formalnością, ale gospodarze pokazali sporą ambicję i nie mieli za grosz litości dla i tak już rozbitych gości. Tarnogórzanie popisali się niezłą skutecznością i rozstrzelali jaworznian 25:11, wygrywając tym samym całe spotkanie 91:63.

Dzięki wygranej ekipa z Tarnowskich Gór włączyła się do walki o czołowe lokaty, MCKiS tymczasem zakotwiczył na 8. miejscu. W niedzielę na parkiecie błyszczeli głównie zawodnicy miejscowych. Wśród nich na pewno warto wyróżnić Grzegorza Zadęckiego (22 punkty, 8 zbiórek i 3 asysty) czy Szymona Podgórskiego (16 punktów, 5 zbiórek i 6 asyst). Wśród jaworznian po raz kolejny wyróżniał się Łukasz Majchrowski, który zaliczył 14 punktów i 6 zbiórek.

Sokoły mimo trzech kolejnych porażek na razie jeszcze nie muszą martwić się o swój ligowy byt, cały czas bowiem kilka ekip prezentuje się słabiej od jaworznian. Na dodatek tabela jest na tyle płaska, że nawet jedna wygrana może znacznie wywindować podopiecznych trenera Bilińskiego w górę. MCKiS punktów poszuka we wtorek 4 grudnia w Oleśnie, gdzie zmierzy się z ekipą KS Start Meble Dobrodzień. Rywal jaworznian zdecydowanie jest ekipą do ogrania. Start po 10 kolejkach zajmuje 11. lokatę i ma na swoim koncie 4 wygrane i 6 porażek. Co ciekawe liderem drużyny jest były gracz MCKiS-u – Łukasz Bąk. Sokoły zdają się faworytem wtorkowej rywalizacji, ale rywale na własnym parkiecie bywają groźni, koncentracja będzie więc wskazana.

KKS Tarnowskie Góry – MCKiS Jaworzno 91:63

(26:18, 26:22, 14:12, 25:11)

DK

- REKLAMA -

Zewnętrzne linki